Dary łąk i pól. Jak suszyć kwiaty i zrobić z nich rustykalne dekoracje na jesień i zimę?

Dary łąk i pól. Jak suszyć kwiaty i zrobić z nich rustykalne dekoracje na jesień i zimę?

Urządzamy dom Czytaj nas częściej w Google

Kiedy ogród zaczyna tracić letnie kolory, suszone kwiaty pozwalają zatrzymać je na dłużej – w bukietach, wiankach, dekoracjach pod szkłem i drobiazgach, które wyglądają tak, jakby powstały w starej wiejskiej pracowni florystycznej.

 

Kinga Błaszczyk-Wójcicka – fotografka, stylistka kulinarna, wegekucharka i autorka bloga Greenmorning.pl – pokazuje, że do stworzenia niezwykłych dekoracji wcale nie potrzeba egzotycznych roślin ani drogich dodatków.
Wystarczą kwiaty z ogrodu, kilka traw z łąki, kłosy zbóż, hortensje, paprocie i odrobina cierpliwości.
Na jej zdjęciach późne lato zostaje zamknięte pod szklanym kloszem, wplecione w wianek albo schowane w niewielkim bukieciku.
I właśnie w tym tkwi cały urok suszonych roślin: są trochę niedoskonałe, bardzo naturalne i doskonale pasują do domu urządzonego w stylu country.

Koperta ozdobiona suszonymi kwiatami, trawami i hortensją – rustykalna dekoracja DIY z żółtą wstążką i lakową pieczęcią.
Żółta wstążka i lakowa pieczęć dodają całości romantycznego, trochę nostalgicznego charakteru. To efektowny pomysł na zaproszenie, kartkę albo opakowanie prezentu w stylu country i slow life.

Jakie kwiaty najlepiej nadają się do suszenia? Te z ogrodu i z łąki są najpiękniejsze

Nie trzeba mieć ogrodu pełnego róż, żeby stworzyć bukiet, który będzie zdobił dom przez kilka sezonów. Paradoksalnie najwdzięczniejsze są często rośliny najmniej spektakularne: wrotycz, krwawnik, trawy, kłosy zbóż, zatrwian, kocanki, hortensje, kraspedia czy drobne kwiatostany zebrane na łące. To właśnie ich różnorodne kształty sprawiają, że kompozycje wyglądają swobodnie, a nie jak bukiet kupiony pięć minut wcześniej w kwiaciarni.

Warto mieszać faktury. Okrągłe żółte główki kraspedii pięknie kontrastują z miękkimi kwiatami hortensji, smukłymi kłosami owsa czy pszenżyta i puszystym dmuszkiem jajowatym, nazywanym zajęczym ogonkiem. Kocanki i zatrwian zachowują po wysuszeniu wyraźny kształt i kolor, dlatego są świetną bazą dla początkujących. Do tego kilka gałązek, wysuszonych paproci, nasienników albo traw i kompozycja od razu nabiera dzikiego, łąkowego charakteru.

Tip: kwiaty przeznaczone do suszenia najlepiej zbierać w dobrym stanie, zanim zaczną przekwitać. Jeśli wybierasz się na łąkę, rób to w suchy dzień i poczekaj, aż zniknie poranna rosa – wilgotne rośliny są bardziej narażone na pleśnienie. Wybieraj jednak zdrowe roślin oraz susz je przy dobrej wentylacji, z dala od wilgoci. 

Zobacz też: Jesienne prace plastyczne dla dzieci –kreatywne pomysły jak wykorzystać jesienne liście i nie tylko

Małe bukiety z suszonych kwiatów zawieszone na żółtych wstążkach – prosta rustykalna dekoracja DIY.

Jak suszyć kwiaty, żeby zachowały kolor? Najważniejsze są trzy rzeczy

Najprostsza metoda jest jednocześnie najbardziej „slow”: powiąż łodygi w niewielkie pęczki i zawieś je kwiatami w dół w suchym, przewiewnym i możliwie ciemnym miejscu. Może to być strych, spiżarnia albo suche pomieszczenie gospodarcze. Światło jest tutaj wrogiem - zbyt dużo słońca przyspiesza blaknięcie barwników. Duże bukiety również nie są dobrym pomysłem, ponieważ między łodygami trudniej przepływa powietrze.

A co z kwiatami, których płatki po zwykłym suszeniu tracą kształt? Można wypróbować żel krzemionkowy, który pochłania wilgoć, jednocześnie pomagając zachować formę kwiatu. Sprawdza się między innymi przy różach, piwoniach i innych pełniejszych kwiatach. 

Mały patent florystyczny: jeżeli ciężka główka kwiatu zaczyna się pochylać, łodygę można przed suszeniem delikatnie wzmocnić drutem florystycznym. I nie czekaj zbyt długo z rozpoczęciem suszenia – kwiat, który już więdnie, po zasuszeniu raczej nie odzyska dawnego uroku.

Suszone kwiaty pod szklanym kloszem – rustykalna dekoracja z kocanek, wrotyczu, hortensji i traw.
Kremowe kocanki, żółte kuleczki wrotyczu, hortensja i źdźbła traw tworzą lekką, naturalną dekorację w stylu country. Szklany klosz dodatkowo chroni suszki przed kurzem i wilgocią.

Bukiet, dynia i szklany klosz. Jak zrobić dekoracje z suszonych kwiatów?

Najbardziej lubimy te dekoracje, przy których trzeba najpierw zajrzeć do ogrodu, potem do kredensu, a na końcu do szuflady ze sznurkami i wstążkami. Zdjęcia Kingi są właściwie gotową listą pomysłów.

Biała dynia może stać się jesiennym wazonem. Wystarczy wydrążyć jej środek i umieścić wewnątrz niewielkie naczynie albo suchą gąbkę florystyczną. Do środka wkładamy kocanki, hortensje, wrotycz, kłosy i kilka zielonych gałązek. Efekt? Dekoracja, która wygląda jak skrzyżowanie wiejskiego ogrodu z martwą naturą ze starego obrazu.

Jeszcze prostszy pomysł to kompozycja pod szklanym kloszem. Kilka dobrze wysuszonych kwiatów można ułożyć na drewnianej podstawie i przykryć szklaną kopułą. Taka miniaturowa łąka dobrze prezentuje się na komodzie, kredensie albo starej konsoli. Klosz ogranicza także osadzanie się kurzu na delikatnych kwiatach.

Można też zrobić coś znacznie mniejszego. Kilka kłosów, jeden kwiat kocanki i gałązka hortensji związane cienką wstążką wystarczą, aby stworzyć ozdobę do prezentu, serwetki albo jesiennego nakrycia stołu.

 

DIY w pięć minut: przygotuj trzy kłosy, jedną niewielką kocankę, gałązkę hortensji i kawałek lnianego sznurka. Ułóż rośliny niesymetrycznie, zwiąż w połowie łodyg i przytnij końce. Taki mikrobukiet można zawiesić przy klamce, dołączyć do pakunku albo wsunąć pod wstążkę oplatającą świecę.

Zobacz koniecznie: Miechunka – uprawa, właściwości odżywcze i pomysły na dekoracje z tym owocem

Rustykalny wianek z suszonych kwiatów, traw, kłosów i paproci na zielonych drewnianych drzwiach.
Duży, naturalny wianek z kłosów, traw, kocanek, suszonych kwiatów, paproci i zielonych akcentów wygląda jak pamiątka z końca lata.

Jak zrobić wianek z suszonych kwiatów? Najpierw trawy, potem kolor

Wianek z łąkowych roślin ma jedną ogromną zaletę: im mniej jest idealny, tym lepiej wygląda. Nie musi być równy jak od cyrkla. Poskręcane źdźbła, wystające kłosy i lekka asymetria sprawiają, że przypomina coś przyniesionego prosto z pola.

Jest jednak jeden ważny trik: bazę z traw najlepiej formować, kiedy rośliny są jeszcze elastyczne. Całkowicie wysuszone źdźbła łatwo pękają. Niewielkie pęczki układaj jeden na drugim, jak dachówki, i mocuj cienkim drutem florystycznym albo naturalnym sznurkiem do słomianej lub wiklinowej obręczy. Dopiero kiedy konstrukcja wyschnie, możesz uzupełnić ją kolorowymi kwiatami.

Na zdjęciach szczególnie pięknie wygląda połączenie miodowych i musztardowych kocanek, kremowych kwiatów, brunatnych traw i przygaszonej zieleni hortensji. To paleta późnego sierpnia i początku września – idealna do rustykalnego domu.

Nie trzeba też robić klasycznego koła. Wianek może być otwarty, bardziej przypominać półksiężyc albo mieć mocniej udekorowany tylko jeden fragment. Takie kompozycje wyglądają lżej i współcześnie, a nadal mają charakter wiejskiego rękodzieła.

Tip: zanim zaczniesz mocować kwiaty, rozłóż wszystkie materiały na stole według kolorów i wielkości. Najpierw umieść największe elementy, potem dodawaj średnie, a najmniejszymi wypełniaj przerwy. To najprostszy sposób na kompozycję, która wygląda naturalnie, ale nie chaotycznie.

Bukiet z suszonych kwiatów, traw i paproci w rustykalnym wazonie – jesienna dekoracja do domu.

Jak przechowywać suszone kwiaty, żeby nie wyblakły? Z dala od słońca i wilgoci

Suszone bukiety są trwałe, ale nie niezniszczalne. Najbardziej szkodzi im bezpośrednie słońce i wilgoć. Dlatego piękny bukiet lepiej postawić na kredensie w głębi pokoju niż na parapecie południowego okna. Nie jest też dobrym pomysłem łazienka, w której wilgotność regularnie wzrasta.

Zamiast kupować kolejną sezonową dekorację, możemy przez cały rok korzystać z tego, co kilka miesięcy wcześniej rosło za domem. Bukiet zebrany w sierpniu stoi na stole w listopadzie, letnie trawy trafiają do bożonarodzeniowego stroika, a pojedyncze kwiaty zostają wykorzystane do pakowania prezentów.

Suszone rośliny nie zatrzymują lata dosłownie. Z czasem trochę bledną, stają się bardziej kruche, zmieniają odcień. I może właśnie dlatego tak dobrze wyglądają w starym domu, obok drewna, lnu, ceramiki i rzeczy z historią. Nie udają nowych. Pięknie się starzeją.

Zdjęcia: Kinga  Błaszczyk-Wójcicka 
fotografka, stylistka kulinarna, Wegekucharka,  blogerka greenmorning.pl
Tekst: Antonina Rzeszotarska
tekst powstał z pomocą narzedzi AI

Zobacz również