Nie zabieraj z lasu wszystkich grzybów. Zobacz, kto jeszcze ich potrzebuje
GrzybyGdy zbierasz grzyby, zostaw w lesie stare, niejadalne okazy.
Przydadzą się innym: wiewiórkom, sarnom, jeleniom, dzikom.
Nasz ekspert
O zwierzętach i przyrodzie opowiada specjalnie dla Werandy Country:
dr Andrzej G. Kruszewicz, lekarz weterynarii, ornitolog, znawca ptasich obyczajów, autor wielu książek, dyrektor warszawskiego ZOO.
W swoich opowieściach zdejmuje z nauki akademickie nadęcie i ubiera ją w barwną, pełną humoru gawędę.
Jako założyciel słynnego Ptasiego Azylu oraz autor kilkudziesięciu książek o przyrodzie, od lat uczy Polaków uważnego patrzenia na świat i empatii wobec braci mniejszych.
Sam żyje w rytmie slow, poza miastem, udowadniając we własnym ogrodzie, że najlepszym przepisem na piękny azyl jest pełna szacunku współpraca z naturą
Dlaczego warto zostawiać stare grzyby w lesie?
Sierpień, zwłaszcza nieco skropiony deszczem, to początek sezonu grzybowego.
Oczywiście znawcy tematu zbierają grzyby przez cały rok, nawet w środku zimy, ale właśnie teraz pojawiają się poranne mgły, rosa i chłodne poranki, a to grzybom sprzyja.
Zbierając je, warto przez chwilę zastanowić się nad fundamentalną rolą grzybów dla życia na Ziemi i zostawiać w lesie okazy stare i robaczywe oraz nie niszczyć tych niejadalnych, bo na nie też są amatorzy, od owadów zaczynając, a na żubrze kończąc.
Zobacz też: Grzybobranie, czyli jak zbierać grzyby
Dlaczego bez grzybów nie byłoby zdrowych lasów?
Na świecie opisano około 150 tysięcy gatunków grzybów, ale jest to mniej więcej zaledwie 10 procent tego, co jeszcze jest do odkrycia. Corocznie opisuje się około 2 tysięcy nowych gatunków, pozostało więc jeszcze 1,5 miliona; chyba warto pomyśleć o karierze w mykologii i mieć opisany nowy gatunek jakiegoś niezwykłego grzyba. Być może produkującego nowy antybiotyk lub antidotum na nowotwory? Pamiętajmy, że penicylinę odkryto w pleśni, a niektóre huby, jak błyskoporki i białoporki, są od stuleci używane do leczenia wielu chorób.
Zanim na Ziemi pojawiły się rośliny, jakie teraz znamy, czyli przed miliardem lat, lądy były zdominowane przez grzyby. To one ukształtowały glebę i warunki do przyszłego życia drzew i krzewów; bez nich korzenie nie mogłyby pobierać substancji odżywczych. Grzyby zwiększają ich powierzchnię nawet tysiąckrotnie. Dzięki mikoryzie, czyli symbiozie pomiędzy grzybami a roślinami wyższymi, gleba jest środowiskiem niezliczonych powiązań życiowych. Kiedy pojawiły się zwierzęta, zaczęły je zjadać, a nawet hodować, jak choćby termity i mrówki liściarki.
Gdyby nie rozkładanie celulozy przez grzyby, nasze lasy byłyby zasypane martwym drewnem. Dzięki grzybom opadłe konary i liście drzew stają się odżywką dla ich kolejnych pokoleń. To dlatego gleba po pożarze lasu odradza się tak długo. Na pogorzelisku najpierw pojawiają się trawy i inne rośliny, tzw. pionierskie, jak wrzosy, brzozy, jałowce i sosny. Po latach, kiedy powrócą grzyby, szansę będą miały gatunki bardziej wymagające, jak dęby, graby czy buki. Grzyby to podstawa życia w glebie. Przydomowy kompostownik także korzysta z ich działania.
Jakie zwierzęta jedzą grzyby? Lista jest zaskakująco długa
Mając taką wiedzę, spójrzmy na las jako siedlisko grzybów, dzięki którym drzewa i krzewy mogą żyć. Uszczknijmy z tego bogactwa coś dla siebie, ale nie niszczmy tego, co nie jest nam potrzebne. Bo stare i robaczywe grzyby to miejsca rozmnażania się mnóstwa owadów, które zarodniki grzybów rozniosą później po lesie. Grzyby dla nas niejadalne są ważnym składnikiem diety wielu zwierząt. Te pożądane przez nas także są z apetytem zjadane. Zwróćmy uwagę na ślady ząbków myszki na kapeluszu podgrzybka, popatrzmy na ślimaka ukrytego pod kapeluszem rydza, żuczka zjadającego blaszki kani czy nadziane na gałązki kapelusze borowików suszone przez wiewiórki. Dziki, sarny, jelenie i żubry także lubią przegryźć pachnącego grzybka, nawet robaczywego. Nie ruszajmy więc tego, co nie jest nam potrzebne, a może być przydatne dla innych.
Zobacz koniecznie: Atlas trujących grzybów w Polsce. Jak odróżnić jadalne grzyby od trujących?
Nie tylko borowiki i kurki. Jakie grzyby warto poznać?
Grzyby to skarbnica smaków i zapachów, ważny składnik naszej diety, ale jak zaglądam w koszyki znajomych zbieraczy, to widzę w nich zaledwie kilka gatunków, głównie borowiki, podgrzybki, kurki, kozaki i maślaki. A przecież warto spróbować twardzioszków, pieniążków czy łysostopków, uszaków bzowych, czarek szkarłatnych, gołąbków czy dzikich boczniaków. Oczywiście pod warunkiem że potrafimy je odróżniać.
A więc (ostrożnie) uczmy się rozpoznawania grzybów, które w swej szczodrości oferuje nam natura. Szanujmy nawet te pozornie nam niepotrzebne, a ze smakiem rozkoszujmy się tymi, które znamy.
Smacznego!
Czytaj dalej: W rytmie natury, w zgodzie z sercem. Rozmowa o pięknie prostoty życia z twórczynią Leela Design
tekst: dr Andrzej G. Kruszewicz
zdjęcia: Shutterstock