reklama

Pszczelarze alarmują: masowo giną pszczoły! Tej zimy nie przeżyło aż 25 procent rodzin (norma to maksimum 10 procent). Winne są środki chemiczne stosowane w wielkich uprawach, zwłaszcza te z grupy neonikotynoidów. A także roztocza, które w latach 60. przywędrowały do nas z Azji. Im cieplejsze lato, tym gorzej, bo wtedy roztocza dłużej żyją i są bardziej aktywne. Walka z nimi polega na rozpylaniu w ulach kwasu mrówkowego lub olejków eterycznych. To jednak metoda trudna, kosztowna i nie zawsze skuteczna. A bardziej radykalne środki są niebezpieczne, bo pozostałości po nich mogą dostać się do wosku lub miodu. Miejmy nadzieję, że naukowcy pospieszą na ratunek. „Gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości zostaną tylko cztery lata życia” – powiedział Albert Einstein. Eksperci uważają, że rzeczywiście od pszczół zależy, czy będziemy mieli co jeść. Zapylają przecież prawie 80 procent roślin!


Tekst: Weronika Kowalkowska
Fotografie: Cezary Korkosz, Stockfood/Free, Biosphoto, Gap Photos/East News, Fotochannels, shutterstock.com

reklama

Artykuły z tego numeru:

Zielone okna

Zielone okna

Miodowe lata

Miodowe lata

Uwaga na ogniki

Uwaga na ogniki

Zobacz również