weranda.pl werandaweekend.pl
reklama

Dla francuskiej projektantki Laurence Brabant (www.laurencebrabant.com) pusta butelka po winie nie jest śmieciem, tylko początkiem nowej historii, cennym materiałem, z którego „wypączkują” fantazyjne karafki, zestawy kieliszków, świeczniki, a nawet bransolety czy sztućce.

Uzbrojona w palnik i zestaw narzędzi Francuzka powołuje do życia szklane hybrydy z posczepianych pociętych albo ukształtowanych na nowo starych naczyń, butelek, kufli, salaterek. Patrzy człowiek na takie cacko, patrzy i dopiero po chwili zauważa w nim coś znajomego. Jakiś dobrze znany zarys denka, wyrwany z kontekstu dziubek, uszko, szyjkę. Na talencie Laurence Brabant poznali się już światowi kolekcjonerzy. Projektantkę zaproszono do współpracy z legendarną firmą Salviati produkującą szkło weneckie, do wspólnego projektowania z Martinem Margielą, Jeanem-Paulem Gaultierem oraz Phillippem Starckiem.

Jej "pojechane" wazony wpadły też w oko znanemu paryskiemu floryście Christianowi Tortu. Wypijmy za zdrowie Laurence, panowie, od dna!

reklama

Zobacz również