zalety spacerów po lesie

Myślisz, że znasz las? Ten prosty eksperyment ze zmysłami może Cię zaskoczyć

Krajobraz

Po kilku latach regularnego prowadzenia kąpieli leśnych mogłoby się wydawać, że niewiele rzeczy może mnie zaskoczyć w lesie. Nic jednak bardziej mylnego. 

Im częściej jestem w naturze, tym częściej przekonuje się, parafrazując znane powiedzenie, że „nie wchodzi się dwa razy do tego samego lasu”. 
We współczesnym świecie jesteśmy nauczeni tworzenia schematów, przestrzeni przewidywalnych i uporządkowanych. To daje nam poczucie kontroli, a jednocześnie pozbawia nas dziecięcej radości i zachwytu z odkrywania.

odpoczynek w lesie
fot. John Towner/ Unsplash

Oczekiwania kontra rzeczywistość – co naprawdę widzimy w lesie?

Jak typowy współczesny człowiek jestem trochę przesiąknięta social mediami. Plus z tego jest taki, że czasem może wyniknąć z nich coś dobrego. Kilka lat temu powstał ciekawy trend „oczekiwania vs. Rzeczywistość” odnoszący się często do tego co widzimy na „pierwszy rzut oka”, jakie budujemy wyobrażenie, a jaka okazuje się być rzeczywistość przy bliższym poznaniu.

Zainspirowałam się tym trendem i postanowiłam jeden do jeden przenieść to doświadczenie w środowisko leśne.
Zapraszam moich spacerowiczów do powierzchownej oceny jakiegoś leśnego obiektu i odpowiedzi na kilka prostych pytań na podstawie pierwszego wrażenia. Jaki jest? Jak pachnie? Czy jest miękki? Czy ciepły? Czego się po nim spodziewam?
Następnie przychodzi czas na bliższe poznanie. Dotyk, zapach, obserwacja obiektu z bliska, analiza i zderzenie oczekiwań z rzeczywistością.

kąpiele leśne
fot. shutterstock

Zderzenie z nieidealnym światem jako lekarstwo na przebodźcowanie

Bardzo często to bez znaczenia czy obiekt był im znany wcześniej, czy zupełnie nie.
Czy widzieli go już kiedyś, czy widzą pierwszy raz? Często jest tak, że nawet znają nazwę obranego do obserwacji obiektu.
A jednak jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, żeby coś ich nie zaskoczyło.

Drobnostka, kolor, zapach, struktura, faktura, lub to, co dzieje się wokół niego.
Tak proste ćwiczenie, które w swej pierwotnej formie żartuje z idealnego świata, który próbujemy budować wokół siebie, w zupełnie innym środowisku pokazuje, że to, co nieidealne jest znacznie piękniejsze i bogatsze niż nasza wyobraźnia.

Przeczytaj koniecznie: Czym różni się kąpiel leśna od zwykłego spaceru?

kąpiele leśne
fot. shutterstock

Odzyskaj uważność: Wejdź do lasu bez presji na wynik

W takich momentach chciałoby się zapytać, czy i w którym momencie straciliśmy umiejętność odkrywania i zachwytu?
Dlaczego będąc dziećmi, mogliśmy spędzać godziny na obserwacji mrówki, a dziś ta sama mrówka irytuje nas, bo sami od niej oczekujemy efektu, osiągnięcia celu.

Kiedy damy sobie czas i przestrzeń. Czas nieskoncentrowany na cel, nieokreślony zegarem i przestrzeń nieograniczoną oczekiwaniami, okazuje się, że jesteśmy w stanie dojrzeć więcej, niż możemy sobie wyobrazić.

Wchodząc do lasu z otwartością, z intencją obecności i bez oczekiwań możemy karmić swoje zmysły, ciało i głowę niemal nieograniczoną paletą faktur, barw i zapachów.
Bodźców, które znamy, lecz rzadko kiedy świadomie ich doświadczamy. I nagle okazuje się, że las to nie tylko zbiór drzew, czy zielona plama na mapie.
To świat małych odkryć i wielkich zachwytów.

kąpiele leśne
fot. getty images/ unsplash

Cyfrowy detoks: czego nie zobaczymy przez idealne filtry?

Nauczono nas podziwiać świat poprzez filtry. Ma być duże, kolorowe, uporządkowane, idealne. A jak bałagan, to i tak kontrolowany.
Wystarczy jeden „rzut okiem” i jest „like” albo „swipe”. Idealny moment, idealny kadr i światło. Ostatecznie filtr załatwi sprawę.

Kąpiel leśna to lekcja świadomego zauważenia, przyglądania się. Nie chodzi w niej o pierwsze wrażenie, lecz o drugie, trzecie i czwarte, a także o to, co zostaje z nami potem.
W lesie nie ma nagłówków, które od pierwszego spojrzenia powiedzą nam, jak jest i co myśleć.
W las trzeba się wczytać, poszukać znaczenia między wierszami.

A szukać można na wiele różnych sposobów. Z szeroko otwartymi oczami, a także zamkniętymi.
Poprzez dotyk, słuch, zapach, smak. Paradoksalnie czasem mając zamknięte oczy, więcej możemy dojrzeć i odkryć niż patrząc i nie widząc.

 

Natura daje nam czas na obserwacje i przestrzeń do refleksji. I nawet jeśli zachwyt nie jest nagły i gwałtowny, to z pewnością jest trwały i pozostaje z nami na dłużej.
Kąpiele leśne pokazują mi, że wcale nie utraciliśmy umiejętności odkrywania i zachwytu.
Prawdopodobnie przestaliśmy patrzeć wystarczająco długo, by zachwycić się tym, co zwyczajne.

Czytaj dalej: Spacery po lesie - dlaczego warto spędzać czas w lesie dla swojego zdrowia?

Tekst: Renata Cichoń