reklama
Moja Prowansja na warmińskiej wsi

Moja Prowansja na warmińskiej wsi

Domy w Polsce

Gdy dzieci podrosły i rozjechały się każde w swoją stronę, siedlisko stało się dla Żanety oazą. Przez większość roku mieszka w Warszawie, ale gdy tylko czuje, że pora naładować baterie, pakuje walizkę i psa do auta.

Zna na pamięć każdą dziurę w drodze i każdy zakręt. Po trzech godzinach mija łagodny łuk z obu stron gęsto porośnięty drzewami. Zwalnia i wypatruje zjazdu, łatwo go przegapić. Otwiera okna, wsłuchuje się w śpiew ptaków i po chwili już widzi wyłaniające się zza drzew zabudowania. Nareszcie jest u siebie. Pomysł na dom za miastem przywiozła z Francji, gdzie przed laty znajomy zaprosił ją do swojego prowansalskiego château.

ZOBACZ CAŁĄ SESJĘ W NOWYM, PAŹDZIERNIKOWYM WYDANIU WERANDY COUNTRY

Zobacz również