Kamienny dom na greckiej wyspie z tarasem, pergolą i ogrodem pełnym śródziemnomorskiej roślinności.

Kupili 160-letni dom na greckiej wyspie. Wyremontowali go w zaledwie 28 dni!

Domy w Polsce

Miał być dom w Andaluzji, ale jedno przypadkowo znalezione ogłoszenie zaprowadziło Anitę i Jacka na grecką Lefkadę.

W małej miejscowości Katouna znaleźli stary kamienny dom otoczony bugenwillami, wapiennymi skałami i zapachem rozmarynu.
Kupili go właściwie od ręki, a później rozpoczęli niezwykle precyzyjnie zaplanowany remont.
Meble, kuchnię, lampy, schody, stare dzbany, a nawet donice przywieźli z Polski.

Kamienne przejście z łukiem prowadzące na niewielki dziedziniec przy tradycyjnym domu na greckiej wyspie, otoczone zielenią.
Kamienny łuk otwiera drogę na ukryty dziedziniec, gdzie w cieniu oliwek i starych murów greckie lato płynie niespiesznie.

Miała być Andaluzja, została Lefkada. Tak znaleźli swój dom w Grecji

Kto tu mieszka?
Anita i Jacek z córkami Marysią, Emilką i Natalką.

Szukali miejsca w Andaluzji, a znaleźli na Lefkadzie, greckiej wyspie na Morzu Jońskim. Anicie przez przypadek wpadło w oko ogłoszenie o sprzedaży kamiennego, starego domu w małej miejscowości Katouna. Pokazała zdjęcia Jackowi.

– Boże, jak tam pięknie!!! – wykrzyknął. – Ale właściwie to gdzie dokładnie jest ta Lefkada? 

Sprawdzili na mapie i już parę dni później byli na miejscu. Kiedy jechali pod górkę po krętych uliczkach pośród wapiennych skał, zachwycało ich wszystko.
Był kwiecień, zaczynały kwitnąć bugenwille i glicynie, powietrze pachniało rozmarynem i tymiankiem.
Ale najbardziej urzekło ich samo miasteczko, gdzie w kawiarni na rynku starsi panowie, bardzo zadowoleni z życia, popijali sobie kawkę i uśmiechali się do nich.
Sam dom jest przepięknie położony, dosłownie jakby wyrastał ze skały (część wapiennego bloku była w środku).

Oczarowani kupili go od ręki.

Jasne, rustykalne wnętrze domu na greckiej wyspie z kamienną ścianą, wiklinowym fotelem, naturalnymi dekoracjami i miejscem do odpoczynku.
Kamień, bielone ściany, ceramika i plecione dodatki tworzą spokojne, śródziemnomorskie wnętrze, w którym wszystko zachęca, by usiąść z filiżanką kawy i na chwilę zapomnieć o świecie.

Jak wyremontować kamienny dom na greckiej wyspie w niecały miesiąc?

W pierwszej chwili wydawało się, że remont będzie polegał jedynie na odświeżeniu ścian, ale to byłoby za proste.
Wymyślili więc, że trzeba dom trochę przebudować, wyrzucić skałę ze środka, odkuć niektóre tynki, powiększyć łazienkę, a drugą dobudować, wymienić schody, przearanżować tarasy... Czekał ich ogrom pracy.

Przygotowania trwały osiem miesięcy, ale wykonanie tylko 28 dni!

– Mamy trzy córki, których nie chcieliśmy na dłużej zostawiać samych – opowiada Anita.
Remont zaplanowali więc bardzo precyzyjnie. Jacek zgromadził materiały budowlane, uwzględniając każdą najmniejszą śrubkę, a ona rozrysowała wszystko w AutoCadzie.

Rozmieściła meble, rattanowe i zabytkowe perełki, a nawet dekoracje, które zbierała przez kilka miesięcy w sklepach ze starociami.
Przetransportowali to wszystko do Grecji. Z pierwszą lawetą pojechał Jacek razem z dwoma zaprzyjaźnionymi budowlańcami: Marcinem i Arkiem.

W dwa tygodnie uporali się z pracami budowlanymi. Usunęli kawał skały, tkwiący bez sensu w samym środku domu, i podzielili duże pomieszczenie na górnym piętrze, 
żeby powstały dwie sypialnie i łazienka.

Odkuli też część tynków, uwalniając cudowny, biały wapień. Potem, z drugą lawetą, ze schodami, kuchnią w częściach, meblami, lampami, a nawet glinianymi donicami i dzbanami, ruszyła Anita z przyjaciółkami Klaudią i Dagmarą; przez kolejne dwa tygodnie cały ten kram został zamontowany, każdy element umieszczony dokładnie tam, gdzie Anita zaplanowała.

Zobacz koniecznie: Chatka z innej bajki – śląski szachulec z kobaltowymi okiennicami

 

Rustykalne wnętrze domu na greckiej wyspie z drewnianą szafą, schodami, wiklinowym koszem i naturalnymi dodatkami.
Ciepłe drewno, plecionki i proste, ręcznie wyglądające detale tworzą spokojny, sielski klimat śródziemnomorskiego domu, w którym natura zagląda do środka niemal na każdym kroku.

Remont od kuchni – zabytkowy dom wymagał specjalnych rozwiązań

Dziewczyny pomalowały ściany i sufity.
Najwięcej wysiłku kosztowało skręcenie mebli kuchennych (przez telefon cennych rad udzielała jeszcze jedna przyjaciółka, autorka projektu tej zabudowy, Ela).
Poziomy i piony przerosły jednak kobiecą ekipę. Na szczęście z pomocą przyszedł elektryk, który szybko uporał się z instalacjami i klimatyzacją, i zajął się kuchnią.

Solidne schody skonstruował i zainstalował ulubiony stolarz z Roztocza, pan Zbyszek. To on razem z dziewczynami położył nową podłogę na górnym piętrze.
Z powodu dużej aktywności sejsmicznej i narażenia na częste trzęsienia ziemi stropy w tutejszych domach są konstruowane w taki sposób, żeby podłoga na piętrze nie dotykała ścian; tu była dobrze zachowana, dlatego ekipa postanowiła położyć na nią korkowe wygłuszenie oraz dodatkową warstwę sosnowych desek tym samym systemem.

Wszystko odbyło się w rekordowym czasie!!! 

W dużej mierze dzięki pomocy nowych sąsiadów – Georgii i George’a – poznanych na placyku, najważniejszym miejscu spotkań we wsi, na który co wieczór przychodzą mieszkańcy z dziećmi. Bus z lawetą zdołał dojechać tylko do miejsca oddalonego o jakieś 700 metrów od domu, zanosiło się więc na to, że będą musieli dźwigać ciężkie manele na plecach albo wypożyczyć wózek, wynająć tragarzy… Na szczęście mieszkańcy użyczyli swojego pick-upa.

Zobacz koniecznie: Zbudował dom z kamieni wyłowionych z rzeki. Efekt zapiera dech w piersiach!

 

Kamienny dom na greckiej wyspie z tarasem, leżakami, kwitnącą bugenwillą i bujną śródziemnomorską zielenią.
W cieniu oliwek i starego kamiennego muru powstał zaciszny kącik do odpoczynku – z leżakami, kwitnącą bugenwillą i widokiem na dom, który wygląda, jakby od zawsze był częścią greckiego krajobrazu.

Tarasy z widokiem na góry – ostatni etap metamorfozy domu

Styczniowa grecka pogoda sprzyjała budowlanym działaniom.

Rok później, kiedy przerabiali tarasy, niestety nie było już tak dobrze – zalewały ich strugi deszczu i potoki wody spływającej z gór, musieli rozstawiać specjalne plandeki i budować tymczasowe tamy, żeby woda nie rozmywała zaprawy.

– Istny hardcore – wspominają – ale i tak udało się ponownie w dwa tygodnie. Znowu rekord!

Teraz mogą tu spędzać czas wiosną i jesienią razem z rodziną i przyjaciółmi. Lato zostawiają dla gości.

Czytaj dalej: Stodoła od dobrego księcia – rustykalny dom na Morawach

ZDJĘCIA: IGOR DZIEDZICKI  
STYLIZACJA: ANITA GAWRON  
TEKST: KASIA MITKIEWICZ

Zobacz również