weranda.pl werandaweekend.pl
reklama
jadalnia w kolorze błękitnym

Dom w stylu shabby chic z nutką eklektyzmu i błękitnymi dodatkami

Domy na świecie

Ineke wychowała się na farmie. Od małego ciągnęło ją do roślin. Gdy tylko miała chwilę, natychmiast pędziła do ogrodu. Nikogo nie zdziwiło, że jako córka farmerów została nauczycielką w szkole ogrodniczej. Rano dzieliła się swoją pasją z młodymi adeptami sztuki, a po ostatnim dzwonku szła do swojego atelier. Założyła butik kwiatowy, w którym wymyślała roślinne dekoracje dla sąsiadów i przyjaciół. Wkrótce rozkręciła niewielki, ale dobrze prosperujący biznes. Zobaczcie, jak miesza style, na przykład styl skandynawski i shabby chic.

dom w stylu skandynawskim
Sofy i hokery od Ikea. Ineke uwielbia tkaniny, więc poduszki, pledy i dywany zwozi do domu z wszystkich podróży. Szafkę z kolekcją biało-kobaltowych naczyń odnowiła ona, a Jan zrobił okiennice.

Styl skandynawski z krainy muminków 

Swój dom zobaczyła na wakacjach. Pojechali z Janem na północ Europy. – Zawsze pociągał nas styl życia Skandynawów – mówi. – Prosty, wygodny, bez niepotrzebnego blichtru.Poza tym, odkąd pamiętam, jeździmy volvo, oboje w dzieciństwie zaczytywaliśmy się w przygodach Muminków, a najszczęśliwsze chwile spędziliśmy, jeżdżąc na rowerach po Danii i Norwegii.

Tamtejsze malowane na biało, żółto lub czerwono domy spodobały im się tak bardzo, że postanowili zamieszkać właśnie w takim drewniaku. Na początku szukali starej drewnianej willi, ale w końcu uznali, że wygodniej dla wszystkich będzie, jeśli zamówią w fabryce gotowy dom. Będą wtedy mieli gwarancję, że jest dobrze docieplony i zaizolowany, że nie przecieka dach i nie trzeba wypruwać ze ścian instalacji elektrycznej.

Od domu w stanie surowym do wiejskiego raju w stylu skandynawskim 

I tak pewnego ranka na początku wakacji w 1996 roku zajechały do ich wioski niedaleko Groningen trzy małe szwedzkie ciężarówki. Ponieważ dom jest z prefabrykatów, składa się go jak klocki Lego. Dom – choć na razie tylko pusta puszka: podłoga, ściany i dach – stanął wśród drzew jeszcze tego samego dnia wieczorem. Rodzina nie mogła uwierzyć, że jej marzenie spełniło się w kilkanaście godzin, i to na jej oczach. Wprowadzili się pod koniec wakacji. Budowa zajęła Szwedom niecałe sześć tygodni.

styl skandynawski garderoba
Ineke: – Nasz dom jest taki jak my. Naturalny, nieskomplikowany, pełen historii i przedmiotów, które odziedziczyliśmy po rodzinie. Nie interesują mnie mody, design, metki, ceny, ale wygoda i ciepło.

Styl skandynawski czy wiejski?

Ineke postanowiła, że dom będzie miał kolory jej ulubionych hortensji – o biało-niebieskich płatkach. Biel wybrała dlatego, że dzięki niej zawsze jest jasno, świetliście, a willa nie przypomina góralskiej chaty.

A niebieski? – Kochałam go przez całe życie. W latach 80. malowałam nasze łóżko i szyłam niebieską pościel, bo nie mogłam jej znaleźć w sklepach. Wielką zaletą niebieskiego jest to, że łatwo jest połączyć wszystkie jego niuanse. Od delikatnego, perłowogołębiego, aż po turkusowy czy morski – wszystkie do siebie pasują. Kropki, paski, zygzaki, kraty, kwiaty, hafty, malunki, reliefy.

Motywy marokańskie, skandynawskie, francuskie i holenderskie, sprzed lat i zupełnie nowe, bo kobalt znów zrobił się popularny – mówi. – Ważne, by miały jasne, jednolite tło. Mogą nim być białe ściany, mogą lniane zasłony, połyskujące perłowo płytki ceramiczne, popielate szkliwo ceramicznych naczyń. Jest zbieraczem, więc musiała jakoś trzymać swój kolekcjonerski temperament w ryzach.

Ulubione biele i błękity bardzo jej ułatwiły utrzymanie porządku, choć wzorów i motywów w dekorowanych przez nią wnętrzach rzeczywiście jest sporo.

Styl skandynawski, czyli najważniejszy jest umiar!

Dom przez cały rok dekoruje kwiatami. Bukiety są naturalne, dzikie, nonszalanckie. Wyglądają jak zebrane na polach wiechy. Takie właśnie robiła, gdy w młodości znikała mamie na całe dnie i bawiła się w stodole w dekoratorkę wnętrz. Jej bukiety nie potrzebują kryształowych wazonów.

Polne kwiaty świeżo i pięknie wyglądają w słojach po kiszonkach. Starą wazę do zupy kupiła gdzieś na targu z antykami – przyciągnęła jej wzrok delikatnym niebieskim rzucikiem; od razu wiedziała, że będzie doniczką w kuchni – wymarzoną wprost dla niebieskich hortensji z jej ogrodu

Zamiast donic stawia na parapetach cynowe wiadra, plecione kosze, butle, ceramiczne misy. – Zgadzam się ze Skandynawami, że tajemnicą piękna jest prostota i umiar – mówi. 

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z SESJI OBRZEJRZYSZ W ARCHIWALNYM WYDANIU WERANDA COUNTRY 4/2020

Tekst: Joanna Halena
Zjęcia: Tom Bouwer/Coco features
Stylizacja: Ineke Smit, Monique Der Pauw

Zobacz też: 

Kornwalia: 350-letni dom nad morzem

Stara farma przemieniona w siedlisko w stylu prowansalskim

Zobacz również