Folk w nowej odsłonie. Jej wycinanki podbijają internet
RzemiosłoNa co dzień Jagoda pracuje w szpitalu, a po godzinach... przepada w świecie kolorowych papierów, bibuły i wydmuszek.
Kodry to wielobarwne wyklejanki z motywami roślinnymi lub scenkami rodzajowymi. Wieszano je w domach na belkach pod sufitem lub między oknami jak obrazy.
Sztuka, która wygląda jak ilustracja do baśni
Wycinanki Jagody opowiadają historie, mogłyby być ilustracjami bajek.
Na przykład o Babie Jadze, której w nocnej wyprawie do lasu po muchomory towarzyszy nie tylko jej kot (oczywiście czarny), ale są też leśne zwierzęta: wilk, dzik, jelonek, nawet tycia żaba i trzy nietoperze.
Albo o rodzinie wędrującej wśród mazowieckich wierzb i roztopów do kościoła święcić palemki.
Postacie mają misternie wycięte stroje, widać korale, wstążki, złote guziki przy paradnych surdutach, rumieńce na policzkach, mikroskopijne bazie, iskry lecące w niebo z ogniska, wymiona krów, zakręcone ogony świnek.
Jest ruch, humor, dopieszczone tło, cienie.
Zobacz inspiracje: Wielkanoc na ludowo
Historia, która zaczęła się od jednej pisanki
Dryg do prac plastycznych miała od małego, pierwszą ozdobioną wycinanką pisankę zrobiła w dzieciństwie.
– Pewnie bym jej nawet nie zapamiętała, gdyby nie to, że babcia do dziś wkłada ją do wielkanocnego koszyczka – uśmiecha się artystka.
Jej rodzina pochodzi z okolic Żywca i Rzeszowa, ale Jagoda urodziła się na Dolnym Śląsku.
– To region, w którym niemal wszyscy mieszkańcy są napływowi i nie ma jednorodnej folklorystycznej tradycji – mówi.
Zobacz też: Kobieta, która rozmawia z roślinami. Zobacz niezwykłe mandale z Warmii
Muzea, skanseny i odkrywanie tradycji
– Kiedy mieszkałam w Kłodzku, podobały mi się łowickie koguty, pasiaki, jednak znałam te motywy głównie z takiego popkulturowego ujęcia. Dopiero przeprowadzka sprawiła, że mnie zafascynowały.
Gdy 10 lat temu zamieszkała w Łodzi, razem z partnerem zaczęła zwiedzać mazowieckie muzea etnograficzne i skanseny, uświadomiła sobie skalę dziedzictwa trwającego w społeczności w jednym miejscu od pokoleń.
Łowicka, szalenie kolorowa sztuka ludowa, podbiła na dobre jej serce.
Na internetowych aukcjach zaczęła szukać książek na ten temat.
Dziś ma już pokaźną biblioteczkę, a sama przygotowała tyle rozmaitych prac, że stworzyła profil „Choinka polska”, który jest internetowym archiwum jej rękodzieła.
Są w nim i ozdoby choinkowe, i pisanki (pierwsze nie były oklejane, ale tworzone techniką batikową).
– Pokazywałam je koleżankom w pracy. Bardzo się podobały, niektóre sprzedawałam. To oczywiście zachęciło mnie, żeby rozwinąć skrzydła. Tradycyjne wzory traktuje głównie jako inspirację. Robi zdobione wycinankami pisanki, ozdoby, zabawki, pająki czy kodry, czyli obrazki, którymi kiedyś dekorowano wnętrza wiejskich domów. Były to albo motywy kwiatowe, albo scenki rodzajowe. – W tradycyjnej kodrze łowickiej postaci i wszystkie elementy ustawione były w jednym planie. Mnie ponosi fantazja. Moje obrazki mają zwykle kilka planów – opowiada.
Zobacz koniecznie: Wśród palm i paproci. W pracowni Dzikie Rzeczy natura jest najważniejsza
Pasja dla cierpliwych
Wycinankarstwo w takiej inspirowanej tradycją łowicką odsłonie jest bardzo czasochłonne.
Jedna pisanka to około trzech godzin pracy. Stworzenie obrazu ze scenką rodzajową trwa znacznie dłużej.
Zaczyna się oczywiście od projektu. – Czasem nie mogę spać, bo obmyślam, jak powinien wyglądać – uśmiecha się artystka.
Każdy element, każda postać musi mieć swoje miejsce, potem trzeba to wszystko wyciąć, przykleić, niektóre elementy są takie maleńkie, że używa wykałaczki.
Mijają przy tym godziny, ale Jagoda tak właśnie odpręża się po pracy.
– Kiedy szykuję się na jarmark czy targi, gotuję wcześniej na kilka dni, żeby móc spokojnie usiąść wieczorem do wycinanek. Słucham przy tym audiobooków czy podkastów.
Jagoda za swój największy sukces uważa przyjęcie do Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Poza tym już dwukrotnie została zaproszona do uczestnictwa w lubelskim festiwalu Re:tradycja – Jarmark Jagielloński. – Było to dla mnie bardzo miłe wyróżnienie – opowiada – szczególnie że organizatorzy skrupulatnie dobierają artystów pojawiających się na kolejnych edycjach festiwalu. Chętnie też uczestniczę w konkursach, bo to zawsze motywuje do opracowania jakiegoś nowego wzoru albo stworzenia obrazu. Tak właśnie powstała Baba Jaga oraz duża wycinanka z motywem mniszka. wariacja na temat pasiaka, czyli papierowa łowiczanka, obok obraz z misternymi mniszkami.
Pracownia wycinanki ludowej Jagoda Nastała
Dokumentuje swoje prace na profilu Choinka polska na Instagramie i Facebooku.
IG @choinka_polska
ZDJĘCIA, TEKST i STYLIZACJA: GUTEK ZEGIER