weranda.pl werandaweekend.pl
renifer

Renifer – prawdziwy cud natury

Krajobraz

Ostatniego lata spędziłem nieco czasu na Svalbardzie, archipelagu należących do Norwegii arktycznych wysp znanych z kilku polskich stacji polarnych i Spitsbergenu. 

Pewnego dnia natknąłem się na tropy polarnej niedźwiedzicy z podrośniętym potomkiem, która brzegiem fiordu szła za reniferem. Wpatrzony w surowy, ale piękny krajobraz, robiąc zdjęcia oceanu, który ten krajobraz rzeźbi, nie zauważyłem, że brzegiem morza dziarskim truchtem biegnie ku mnie wyraźne poddenerwowany renifer.

Spodziewałem się, że zaraz pojawi się niedźwiedzica z młodym, a spotkać tej pani głodnej lub z głodnym dzieckiem nie chciałem. Wiatr wiał ode mnie, więc polarna matrona wyczuła moją obecność i zaniechała pościgu. Renifer zbliżył się do mnie i chyba był mi wdzięczny za to, że się pojawiłem na jego drodze. 

Efekt ocieplania się klimatu

Do niedawna niedźwiedzie polarne polowały na foki obrączkowane, ale gdy w efekcie ocieplenia klimatu zabrakło kry i odpoczywających na lodowych płytach młodych fok, musiały przestawić się na te pospolite, które wylegują się na brzegu, i na renifery. Te są dla nich zdobyczą trudną, bo szybką i trochę za chudą.

Tropiąc niedźwiedzie i analizując reszki zjedzonych przez nie fok i reniferów, dało się wywnioskować, że miśki nie polują – jak dotychczas – z wody, ale z lądu, czając się na ofiary pomiędzy żwirowatymi pagórkami ukształtowanymi przez potężne jesienne fale i silne wiatry. 

Foki pospolite na brzeg wabi chęć odpoczynku i wygrzania się w promieniach słońca, a renifery podchodzą nad morze, by zjadać wyrzucone przez fale glony. Na lądzie dominują żwir, piach i kamienie. Rośliny są niskie i rzadkie. Zimą ich prawie nie ma. 

„Rogi” renifera na drodze

Renifery (Rangifer tarandus) są zwierzętami, które mają wiele wyjątkowych cech. Od jeleni szlachetnych (Karol Linneusz opisał renifery jako przedstawicieli rodzaju Cervus, czyli jeleni) odróżnia je to, że poroże noszą zarówno samce, jak i samice

U samców jest jednak zdecydowanie większe i bardziej rozbudowane, gdyż jego rozmiary decydują w ustalaniu rankingu panów przed rują, która przypada na przełomie października i listopada. Jest ono zrzucane pod koniec zimy, a że reniferów na Svalbardzie jest około 2 tysięcy, to co roku przybywa 4 tysiące zrzutów. Nic więc dziwnego, że można je łatwo znaleźć, a nawet wypada uznać, że reniferowe poroża są stałym elementem svalbardzkiego krajobrazu

Renifer Rudolf zagrożony wyginięciem 

Poza Svalbardem renifery występują w strefie tundry i lasotundry Europy, Azji i Ameryki Północnej. Opisano ich 14 podgatunków, ale 2 już wymarły. Przez IUCN (Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody) są uznawane za zwierzęta zagrożone wyginięciem w stanie dzikim. Tam, gdzie są pod opieką ludzi, nie zostały jednak w pełni udomowione. 

Pasterze towarzyszący reniferom, zwanym także renami, a w Ameryce karibu, to przedstawiciele plemion odwiecznie korzystających z ich mięsa, skór, kości i poroży, a także krwi i mleka oraz ścięgien. Do współczesnych czasów takie ścisłe współżycie z reniferami przetrwało wśród Lapończyków, Samojedów i Tunguzów

Warto wspomnieć, że w porównaniu z wołowiną mięso reniferów ma zdecydowanie więcej witaminy B12, żelaza, cynku i selenu, a mniej cholesterolu. Renifery z lasotundry są największe, gdyż zimą nie brakuje im pokarmu: turzyc, suchych traw, porostów, mchów lub grzybów.

Silne samce mogą ważyć nawet ponad 200 kg, czyli tyle, co byk jelenia szlachetnego. Samice są mniejsze i lżejsze, te svalbardzkie ważą zaledwie około 50 kg, mają jasne ubarwienie, zimą niemal białe. W ciągu ostatnich 16 lat ich masa zmniejszyła się średnio aż o 12 procent. Wszystko to efekt ocieplenia i braku jedzenia.

Szerokimi i silnymi racicami renifery potrafią chodzić po śniegu i wygrzebywać spod niego porosty, ale gdy zimą pada zamarzający w twardą skorupę deszcz, szerokie racice nie pomagają im ani w chodzeniu, ani w dobieraniu się do zamarzniętych roślin. Przed kilkoma laty tylko w czasie jednej zimy na Svalbardzie padło z głodu aż 200 sztuk, czyli 10 procent populacji. 

Dziewięciu wspaniałych, czyli nie tylko świąteczny renifer 

Najbardziej znane w Europie są renifery lapońskie, a zwłaszcza dziewięć z nich: Kometek (Comet), Amorek (Cupid), Błyska-wiczny (Blitzen), Fircyk (Dasher), Pyszałek (Prancer), Tancerz (Dancer), Złośnik (Vixen), Profesorek (Donner) i Rudolf Czerwononosy (Rudolph). Ich imiona pochodzą z wiersza Clementa Moore’a z 1832 roku. Była to bajka o Świętym Mikołaju i jego reniferach ciągnących sanie z prezentami. 

Niestety – jak to z bajkami bywa –  kiedyś trzeba przestać w nie wierzyć. Nie ma już śnieżnych zim i mrozu w Boże Narodzenie, nie ma prezentów na saniach. Renifery zostały zakazane przez organizacje zajmujące się prawami zwierząt, a Święty Mikołaj jest na emeryturze. 

 

Tekst: O zwierzętach opowiada dr Andrzej G. Kruszewicz, lekarz weterynarii, ornitolog, znawca ptasich obyczajów, autor wielu książek, dyrektor warszawskiego zoo.

Zdjęcia: Shutterstock

Zobacz także: Ciekawostki o zwierzętach – jak działa szósty zmysł?

Zobacz także: Puchacz, puszczyk i płomykówka, czyli sowy z bliska

 

Zobacz również