Tradycyjne pisanki w folkowym stylu

Tradycyjne pisanki w folkowym stylu

Rzemiosło

Malowane farbkami? To banał. Pani Grażyna Gładka wycina łowickie kogutki i kwiatki nożycami do strzyżenia owiec. 

Wykonanie pisanki-oklejanki wymaga sporo czasu i cierpliwości
Wykonanie pisanki-oklejanki wymaga sporo czasu i cierpliwości

Pisanki z 40-letnią tradycją

–  U nas od zawsze pisanki były oklejane, nawet jeśli farbowaliśmy skorupki w wywarze z łupin cebuli – zaczyna swoją opowieść Grażyna Gładka, twórczyni ludowa spod Łowicza. Sama w taki właśnie sposób zdobi jajka już od czterdziestu lat, można powiedzieć: zawodowo.

Czy zrobienie oklejanki jest łatwe? – Na pewno pracochłonne – śmieje się artystka. Zazwyczaj pracuje na gęsich jajach; są większe, więc dają większe możliwości, i bielusieńkie jak żadne inne. Ale jak trzeba, to i do przepiórczych się weźmie.

Do pracy potrzebuje jeszcze kolorowego papieru. Nie może być foliowany czy nabłyszczany, bo na obłym jajku nieładnie się pozałamuje. Klej przygotowuje sama, z mąki żytniej i wody. Tylko taki nawilża papier, pozwala go lekko naciągnąć i w razie potrzeby odrobinę przesunąć po jajku. Żaden marketowy się nie sprawdzi. A korekty nieraz się zdarzają.

Kolory? Muszą być wesołe, ale nie ostre, jak światła odblaskowe
Kolory? Muszą być wesołe, ale nie ostre, jak światła odblaskowe

Jajka w kolorach wiosny

Wystarczy popatrzeć, z ilu malutkich elementów składa się na przykład kogut. Pani Grażyna najpierw przykłada szablon do papieru, rysuje kontur ptaka i wycina go nożycami do strzyżenia owiec. Wydają się nieporęczne i aż trudno uwierzyć, że można nimi zrobić tak subtelne pióra czy nastroszony grzebień. – Nie wyobrażam sobie pracy zwykłymi nożyczkami. Jak tradycja, to tradycja – wyjaśnia.

Kolory? Muszą być wesołe, ale nie ostre, jak światła odblaskowe. Podstawowy ornament w łowickich wycinankach, także tych umieszczanych na jajkach, zazwyczaj jest czarny. Dopiero na nim pojawią się barwne elementy. – Ale każda twórczyni ma swój styl – podkreśla. – My siebie nie naśladujemy. Ze stylem jest jak z podpisem.

Zobacz także: Pisanki barwione naturalnymi metodami

Pani Grażyna przed Wielkanocą zdoła ozdobić ze dwieście jaj.
Pani Grażyna przed Wielkanocą zdoła ozdobić ze dwieście jaj.

Coraz mniej rzemieślników

Zdobionych wycinankami jajek jest coraz mniej, bo i artystek zajmujących się rękodziełem ubywa. Kiedyś w okolicach Łowicza już od Bożego Narodzenia z pięćdziesiąt pań robiło oklejanki. Pani Grażyna mówi, że dziś zostało ich może dwanaście. Sama przed Wielkanocą zdoła ozdobić ze dwieście jaj. Tu przyspieszyć nic się nie da. Pod koniec sezonu kogutki śnią jej się po nocach, a oczy bolą. 

To trudna praca, bo ornamenty są maleńkie, a skorupki kruche. – Jak byłam dzieckiem, moja stryjenka robiła z jajek dzbanuszki z papierową podstawą, uszkiem i dzióbkiem, wszystkie oklejane i idealnie proste. To dopiero była sztuka! Stały potem w kredensach przez cały rok. Może w wolnej chwili też spróbuję?

TEKST: beata Woźniak  ZDJĘCIA i STYLIZACJA: gutek zegier

Więcej zdjęć w galerii. 

Zobacz również