Ten dom w Bolesławcu wygląda jak z Toskanii
Domy w PolsceBakłażanowa kanapa, oliwkowe ściany i owocujące drzewko mandarynkowe w sypialni. W swoim domu Emilia i Łukasz mają rzymskie wakacje… na Dolnym Śląsku.
Kto tu mieszka? Emilia i Łukasz – zakochani w kulturze Włoch – z dziećmi Neląi Julianem.
Skąd wzięła się fascynacja Włochami – podróże, wspomnienia i styl życia właścicieli domu
Kiedyś na pewno będę mieszkać we Włoszech! – mówi Emilia. Plan jest odległy, bo dzieci wciąż nie są samodzielne i tu, w Bolesławcu, jest praca.
Pozostają więc marzenia i inspiracje. Kiedy tylko mają wolny czas, Emilia z Łukaszem wsiadają w samolot i lecą do Italii. Trzy, cztery razy do roku.
Ostatnio samochodem objeżdżali małe miasteczka w okolicach Florencji. Z wyjazdów przywożą smakołyki, wino i drobiazgi, które upiększają ich dom.
Skąd ta włoska fascynacja? Dla Emilii zaczęła się jeszcze w dzieciństwie, gdy z rodzicami jeździła na wakacje w okolice Wenecji.
A Łukasz… ma po prostu „włoski” charakter. I z tego wszystkiego sam nauczył się mówić po włosku.
Zobacz koniecznie: Dom z duszą na Warmii, jak wśród toskańskich wzgórz. Widoki robią takie wrażenie jak wnętrza
Projektowanie wnętrza inspirowanego Italią – rola kolorów i współpraca z projektantką
Gdy postanowili zamieszkać razem, jasne było, że nowy dom ma tę włoską fascynację odzwierciedlać. Znaleźli segment na obrzeżach Bolesławca, tuż nad rzeką Bóbr.
Najpiękniejsze miejsce w mieście, jak twierdzi właścicielka. Idealne do spacerów, wkoło mnóstwo zieleni, a pod ogrodzenie podchodzą sarny i bażanty.
I chociaż z zewnątrz nie przypominał włoskiej willi, to jego wnętrzu udało się nadać taki charakter.
Z pomocą przyszła projektantka Violetta Cybulska, którą właścicielka poznała już wcześniej i z którą dzieli miłość do Italii.
– Lubię kolory i barwne wnętrza, a w tym przypadku to one miały odegrać główną rolę – tłumaczy.
Wszystko zaczęło się od kanapy w odcieniu bakłażana, wokół której zbudowała całą kolorystyczną gamę.
Zobacz też: W starym ceglanym domu: piece kaflowe, bielona podłoga i antyki
Shabby chic inspirowany włoską prowincją – meble, zabudowy i dekoracyjne kontrasty
Do odważnego dość fioletowego mebla Violetta musiała przekonać właścicielkę, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Projektantka połączyła go z meblami i witrynami w odcieniach błękitu i zieleni.
– Fajnie to zaczęło harmonizować, choć zdawać by się mogło, że wszystko niezbyt do siebie pasuje – opowiada.
We wnętrzu zrobione na wymiar witryny i kuchenna zabudowa łączą się ze starymi, pomalowanymi na nowo krzesłami i surowym, drewnianym stołem.
Do tego odpowiednio dobrana terakota i kafelki w morskich odcieniach, wyplatane lampy i kinkiety retro w sypialni.
Detale nadają domowi charakter, choć są od siebie stylowo odległe. Emilii zależało właśnie na takiej swobodnej i niewymuszonej atmosferze, przypominającej wnętrza gdzieś na toskańskiej prowincji.
– A najbardziej chciałam mieć typowe włoskie łóżko z metalową ramą – śmieje się. Zachwyciła się takim meblem, gdy obejrzała film „Pod słońcem Toskanii”.
Marzenie udało się spełnić, chociaż samo łóżko trzeba było zrobić na zamówienie.
Włoski styl życia w polskim domu – kuchnia, kino i codzienne dolce far niente
Drugi ważny detal w domu: przetarte, jakby postarzałe ściany. Oczywiście w odcieniach ukochanego koloru gospodyni – zieleni. Łukasz sam wziął się za ich malowanie.
Efekt początkowo konfundował przyjaciół. Myśleli, że to dopiero pierwsza warstwa koloru. Emilia żartuje, że teraz mają tu swój własny kawałek Toskanii.
W kuchni Łukasz gotuje makarony, podobno lepsze niż we włoskich knajpkach.
Z bakłażanowej kanapy oglądają kolejny raz przygody komisarza Montalbano – włoskie kino to także ich pasja.
Do jego sycylijskiego domu gospodyni mogłaby się wprowadzić choćby jutro.
Ale na razie to w Bolesławcu mają swoje momenty iście włoskiego dolce far niente.
Zobacz też: Przestronny dom pełen światła z jasnymi, pastelowymi wnętrzami jak pod włoskim niebem.
ZDJĘCIA: MICHAŁ SKORUPSKI
STYLIZACJA: AGNIESZKA WRODARCZYK/HAPPY PLACE
TEKST: STANISŁAW GIEŻYŃSKI