stary dom

Osiem lat remontu i 200 lat historii. Niezwykły dom na Żuławach

Domy w Polsce

Kasia z Mariuszem odbyli podróż w czwartym wymiarze, wprost do XVIII-wiecznego domu podcieniowego.
Dzięki nim Danziger Kopf tętni życiem jak 200 lat temu.

reklama

Kto tu mieszka?
Kasia i Mariusz Wiśniewscy z córkami Emilką, Helenką i Olą, psami Tugą i Jogą oraz trzema kotami.

stary dom
zabytkowy dom

Dom z XIX wieku pełen ludzi, zwierząt i historii

Mariusz nie lubi określenia „muzeum”, chociaż mieszka w zabytku.

Zbudowany w II połowie XVIII wieku dom podcieniowy, zwany Danziger Kopf, to perła żuławskiej architektury.
Ale też żywe miejsce, w którym toczy się życie jego, żony Kasi, trzech córek oraz dwóch psów i trzech kotów.

Dziewczyny co noc śpią na XIX-wiecznych łóżkach, na których w ciągu dnia drzemią zwierzaki.
Goście przychodzą na obiady albo kulturalne wydarzenia organizowane przez właścicieli. – Myślę o tym miejscu jako o kapsule czasu – opowiada Mariusz.

Zobacz koniecznie: Stary, ceglany dom pełen zwierząt - od starej chałupy do stylowej przystani

zabytkowy dom

Codzienność w XIX-wiecznych murach

Dom przenosi w inny, dawno miniony świat. W nim do zamożnego chłopa (bo to dom chłopski) goście zajeżdżali wozem do podcieni, a gospodarz witał ich w sieni reprezentacyjnej. Załatwiano interesy.

Życie towarzyskie i rodzinne kwitło w wielkiej izbie. W zdobionej holenderskimi flizami kuchni pyrkotał w garnkach obiad.
Piekły się chleby i ciasta. Wszystkie te miejsca – dzięki uporowi Mariusza i Kasi – dostały drugie życie.
Po ośmiu latach remont jest prawie skończony.

zabytkowy dom

Z bloków do zabytku... skok z 37 metrów na 700

Gospodarz żartuje, że z żoną „z pochodzenia” są blokersami. On gdańszczanin, ona słupszczanka. Ich pierwsze mieszkanie miało 37 metrów, drugie – 68. A potem przeprowadzka na blisko 700 metrów drewnianej, zabytkowej zabudowy. I szalony pomysł, by ją pięknie wyremontować. Wcześniej nie myśleli o kupnie starego domu. Impuls pojawił się przy okazji przypadkowej wizyty w XVIII-wiecznym dworze w Sikorzynie na Kaszubach. Niedługo potem zwrócili uwagę na ogłoszenie o sprzedaży Danziger Kopf. Cena była zaporowa, ale... – Gdy zobaczyłem dom na żywo, wiedziałem, że już nic innego się dla mnie nie liczy – mówi Mariusz. Śmieje się, że jako człowiek zawodowo zajmujący się nieruchomościami i negocjacjami powinien był targować się o cenę. Kiedy usłyszał kwotę, powiedział tylko „tak”.

 

drewniany dom

Jak uratować drewniany dom

Dom nie był ruiną, ale wymagał gruntownego remontu. Grzyb na ścianach, zalane piwnice, problemy ze stropami.
Mariusz nie miał doświadczenia z drewnianymi konstrukcjami.
Jest jednak metodyczny i dociekliwy – gdy coś go zainteresuje (jak wcześniej dawna motoryzacja czy mechaniczne zegarki), kupuje książki i zgłębia temat.

Pomogli też przyjaciele – pasjonaci i lokalni rzemieślnicy.
Badając ściany, właściciele odkryli ich dawną kolorystykę, odrestaurowali okiennice i drzwi (trzydzieścioro!), ocieplili budynek.

Zobacz też: Żuławski dom z duszą w kominie, czyli drugie życie wiekowego siedliska

piękny dom

Żuławska perła w detalach

Najpiękniejszą częścią są podcienie, które dobudowano w 1825 roku. Ich funkcje były praktyczne: oto gość zajeżdżał powozem do wejścia, a gdy wysiadał, nic nie kapało mu na głowę i nie brudził butów, bo na ziemi była drewniana podłoga.

Dom podcieniowy podkreślał status właściciela. Mariusz zwraca jednak uwagę na estetykę – taka konstrukcja jest lżejsza i ładniejsza.
Od razu się wyróżnia. Nad podcieniami kiedyś były dwa pokoje, ale zostały połączone i powstała… sala kinowa z ekranem i rzutnikiem.

 

zabytkowe flizy

Holenderskie flizy i eklektyzm

Szczególnie dumny jest właściciel z udanej renowacji holenderskich flizów w kuchni.
280 ręcznie malowanych kafli z XVII i XVIII wieku zdobiło ściany do połowy lat 90. ubiegłego wieku.
Większość została wtedy skuta. Ocalała jedna trzecia.

Mariusz zabrał się do sprawy w swoim stylu: najpierw przestudiował literaturę, potem rozpoczął poszukiwania.
W cztery lata zgromadzili 800 flizów. Kupowali je w europejskich antykwariatach, ale też z żuławskich domów.
We Wrzeszczu udało im się dostać płytki z motywami biblijnymi, podobne do tych, które mają w kuchni.
Może kiedyś zdobiły właśnie ściany ich domu? Mariusz śmieje się, że wystrój wnętrza to „zabałaganiony eklektyzm”, bo w oryginalnych żuławskich domach mieszały się style.

Właściciele kupują wyłącznie wyroby lokalne: meble gdańskie i elbląskie oraz ludowe z dolnego Powiśla. Sprzęty pochodzą z XVIII i XIX wieku, czasem z początku XX.

Zobacz koniecznie: Ten dom wygląda jak z innej epoki - kobalt, falbany i stare okna

drewniany dom

Zapach drewna i nierówne podłogi

Ozdobą sieni jest szafa gdańska, która wróciła tu z muzeum Dworu Artusa. Poprzedni właściciel ją tam przekazał i wyjechał z kraju. Mariusz znalazł do niego kontakt i mebel odkupił.
Życie w „kapsule czasu” kształtuje charakter. Uczy szukania kreatywnych rozwiązań problemów. Zimą w drewnianej konstrukcji bywa chłodno. Domu nie można zresztą zbytnio nagrzewać, bo to źle wpływa na drewno. Budynek ma swoje krzywizny i nierówności, ze starych mebli unosi się charakterystyczny zapach. Mariusz i Kasia nie próbowali tego wygładzać ani zmieniać. Przywrócili Danziger Kopf jego dawny blask. To wciąż jest po prostu chłopski dom. Z tą różnicą, że dziś gościnnie bywają tu artyści i pisarze, odbywają się koncerty i spotkania w gronie przyjaciół. Wielka izba – tradycyjne reprezentacyjne pomieszczenie domu podcieniowego – jest do tego wprost stworzona.

ZDJĘCIA: IGOr dziedzicki (sesja), piotr lemański (zdjęcie domu – otwarcie)  
stylizacjA: JOANNA KOWALCZYK  teKSt: stanisŁaw gieŻyŃski

 

Zobacz również