weranda.pl werandaweekend.pl
reklama
Krowa to cud

Krowa to cud

Zwierzęta w naturze

Spławiając się tratwą po Biebrzy, lubię latem, pod wieczór lub rankiem, zacumować na wysokości Brzostowa, by kolejny raz ujrzeć przyrodniczo-kulturowy cud. Tym cudem są pływające krowy, które codziennie przeprawiają się przez rzekę na pastwiska na drugim, dzikim brzegu. Wieczorem wracają do obór.

I tak od lat nadbiebrzańskie krowy zadziwiają turystów. A przecież gdy się krowę pozna bliżej, to nic w tym zwierzęciu dziwić nie może. Jest niezwykłe!

Krowa – starożytne pochodzenie 

Mamy w Polsce co najmniej 18 ras krów. Fryzyjskie, czyli czarno-białe, to najpospolitsze mleczne. Rodzima jest ruda, krowa czerwona polska, typ mięsno-mleczny. Zaradna i odporna, genetycznie najbliższa turowi, protoplaście wszystkich krów. Tu warto przypomnieć, że udomowienie tura nastąpiło przed około 8 tysiącami lat, gdzieś na wschodnich krańcach Morza Śródziemnego. 
 

Krowa w szaroniebieskawe łatki

Jednak najbardziej znana na całym świecie jest krowa rasy simental. Szwajcarska, z opakowania i reklam czekolady. Pochodzi z dolin rzek Simme i Saane. Hodowana jest od średniowiecza. W rzeczywistości nie jest jednak w fioletowe, ale szaroniebieskawe łatki. Na alpejskich halach wygląda pięknie. Zresztą każda krowa, gdy jest czysta i zadbana, wygląda pięknie. Ile szlachetności i mądrości jest w jej oczach!

Mućka potrafi wypić

Sama nazwa „krowa” nie kojarzy się nam jednak dobrze, bo ze złośliwym określeniem nielubianej, otyłej kobiety. Coś z tym w naszym języku jest, bo krowa to także zoologiczna nazwa samicy wieloryba i hipopotama. U Kaszubów krowa też się pięknie nie nazywa, gdyż dla jej określenia używają słowa „karwa”, na szczęście bez akcentu na r. Za to na Hawajach nazywają ją „pipi wahine”. W Irlandii krowa to „bó”, w Szkocji „bo”, a w Szwecji „ko”. W jidysz „ku”, a po niemiecku „Kuh”. W obu ostatnich językach brzmi to jednak tak samo, tylko pisze się inaczej. A u nas krowa to także potoczna nazwa litrowej butelki wódki. Tak, krowa wypić potrafi. Dobra, mleczna krowa wypija ponad 150 litrów wody dziennie, a może pić z prędkością 20 litrów na minutę.

Krowa na wojnie 

Krowa żywicielka ratowała życie na przednówku. Była także podstawą funkcjonowania wielu gospodarstw rolnych, a nawet całych regionów. W Polsce doszło nawet do wojny o krowę (jednak w jakich okolicznościach, dokładnie nie wiadomo). 
Zdarzyło się to 15 lipca 1469 roku. Mieszkańcy Białogardu pod dowództwem wójta Karstena z Oparzna ruszyli zbrojnie na Świdwin. W efekcie potyczki podobno zginęło aż 300 białogardzian, a 100 wpadło w niewolę. Od 50 lat w rocznicę tej wojny, na zmianę w Białogardzie i Świdwinie, organizowany jest festyn ludowy połączony z zawodami sprawnościowymi.

Ile żyje krowa, czyli krowi los

Współcześnie czczona jest w Indiach, a dawniej, w Egipcie była traktowana jako święte zwierzę bogini Izydy. W nowoczesnej Europie bywa upadlana i sprowadzana do roli żywego producenta mleka. Na mlecznej fermie w Polsce krowa żyje 6-7 lat i trafia na ubój z powodu uszkodzenia racic (od ciągłego stania na betonie) lub wymion (od mechanicznego doju). Nigdy nie spotyka się z bykiem (tylko z jego nasieniem aplikowanym przez plastikową rurkę), swe dziecko może nakarmić mlekiem tylko raz (zaraz po porodzie w krowim mleku są przeciwciała), gdyż zaraz potem dziecko jest od niej zabierane. Krowa nie ma radości z macierzyństwa, a cielę nie ma radości z dzieciństwa.

Krowa produkuje 30 razy więcej mleka niż potrzeba dla odchowania cielaka, ale w warunkach ferm przemysłowych nie ma miejsca na sentymenty. Całe mleko jest potrzebne człowiekowi. A krowa musi zajść w ciążę, by produkować mleko. Cielak to produkt uboczny mleczarstwa. Cielęcina też.

Tymczasem rekordzistka w Irlandii żyła 33 lata. Wiejska mućka na Polesiu żyje dobrze ponad 20 lat i jest szczęśliwa, ba – ma nawet szansę na spotkanie z bykiem. A cielę może ją ssać do woli, chociaż zgodnie z naukami Talmudu: „cielę bardziej pragnie ssać, niż krowa karmić…”.

Ludowych mądrości na temat krów jest więcej. Najbardziej aktualne, niemal polityczne jest powiedzenie, że tylko krowa zdania nie zmienia. I jeszcze to, że krowa co dużo ryczy, mało mleka daje. Więc kończę… 

 

O zwierzętach opowiada dr andrzej G. Kruszewicz, lekarz weterynarii, ornitolog, znawca ptasich obyczajów, autor wielu książek, dyrektor warszawskiego zoo

Zdjęcia: BEW, shutterstock

Zobacz także: Żubr w puszczy

Zobacz również