reklama

Domowe nawozy i podwyższone grządki. Zakładamy ogródek warzywny - odcinek trzeci

Pierwsze nowalijki są już gotowe do zbioru...

a niektóre, jak rzodkiewki, wkrótce zakończą plonowanie. Połowa miesiąca, znana wszystkim ogrodnikom jako zimna Zośka, to przełomowy moment, ponieważ po 15 maja ryzyko przymrozków jest znikome, można więc bez obaw wysadzić rozsadę ciepłolubnych warzyw. Są to: pomidory, papryka, bakłażany, a z mniej znanych: cyklantera, rodzynek brazylijski, tykwa czy okra. Ziemia nagrzała się już wystarczająco, możemy wysiać cukinię, dynię, patisony, ogórki i kukurydzę cukrową.

Warzywa, które wykiełkowały, powinny teraz przejść surową selekcję. Korzeniowe, wysiane wczesną wiosną, tłoczą się niemiłosiernie i część trzeba wyrwać, aby każda mała  marchewka czy pietruszka miała dla siebie dość miejsca. Zostawiamy między nimi co najmniej 4 cm. Większość wyrwanych siewek nie będzie jeszcze miała korzeni nadających się do jedzenia, ale spokojnie wykorzystasz natkę do pesto czy koktajlu. Niestety wyrwane siewki warzyw korzeniowych nie nadają się do posadzenia w innym miejscu. Co innego rośliny kapustne. Brokuły, brukselkę, kalafiory i kalarepę rozsadź w większych odstępach, kiedy sadzonki będą już miały po kilka liści. 
reklama

gdzie założyć podwyższone grządki?

Podniesione rabaty nie tylko ładnie wyglądają, ale też umożliwiają wcześniejsze rozpoczęcie sezonu w warzywniku, bo ziemia nagrzewa się tu szybciej. Warto założyć je w miejscach, gdzie podłoże jest zbite lub kamieniste. Oszczędzą twoje plecy (nie trzeba się tak schylać) i budżet, bo do podlania zużywa się mniej wody niż na tradycyjne grządki.
 
Jak zrobić wysokie rabaty?

Potrzebne będą 4 solidne drewniane paliki, każdy długości około metra, i cztery deski o wysokości przynajmniej 20 cm – po dwie krótsze (tak do 1,5 m) i dwie dłuższe (ok. 4 m). Te wymiary nie są przypadkowe – grządki muszą być w miarę wąskie, byśmy mogli swobodnie do nich sięgać, i nie za długie, by nie tarasowały całego ogródka. Wbijamy paliki w rogach wyznaczonego prostokąta do wysokości równej wysokości desek, a następnie przybijamy do nich te deski. Na wierzch przekopanej i odchwaszczonej wcześniej ziemi wykładamy grubą warstwę domowego kompostu albo dobrze rozłożonego obornika. Można dołożyć jeszcze warstwę rozmoczonej słomy, ścinki trawy, pokruszoną korę lub spróchniałe gałązki. Zasypujemy to po brzegi żyzną ziemią i dobrze podlewamy. Zanim posadzimy pierwsze sadzonki, odczekujemy nawet 1-2 tygodnie, aż podłoże dobrze osiądzie. 

Domowe nawozy z chwastów

Pokrzywę, żywokost i skrzyp wyjątkowo trudno wyplenić z grządek. Zamiast z nimi walczyć, zrób z nich ekologiczny nawóz. W maju zetnij całe wiadro dorodnych pokrzyw, rozdrobnij je i zalej wodą. Przykryj i odstaw co najmniej na dwa tygodnie. Gdy mikstura przestanie się pienić, przecedź ją przez sito, a resztki wyrzuć na kompostownik. Rozcieńcz wodą (1:10) i raz w tygodniu podlewaj pokrzywnikiem ogórki i pomidory. Kiedy zaczną zawiązywać owoce, przygotuj dla nich nawóz z żywokostu – ma mniej azotu, a więcej potasu, który pomoże dojrzeć warzywom. Nawóz zrobisz tak samo jak z pokrzywy, podlewaj nim rośliny od czerwca.

Dobry jest też nawóz ze skrzypu: wzmacnia warzywa, chroni je przed chorobami. Przygotujesz go, zalewając kilogram świeżego skrzypu 10 litrami wody. Po dwóch tygodniach przecedź i rozcieńcz roztwór wodą, ale już trochę mniej (1:5). Podlewaj nim grządki regularnie co kilka dni.
Tekst: Łukasz Skop, autor bloga bez-ogrÓdek 
Zdjęcia: Gap Photos, Shutterstock
reklama

Zobacz również