Amuru Toys eleganckie ręcznie szyte zwierzątka

Zwierzątka w sweterkach Amuru Toys – zobacz oryginalne, wegańskie rękodzieło

Rzemiosło

Pierwsza była świnka – zrobiła furorę w Szkocji. Wtedy Anna zaczęła szyć bohaterów z książki „O czym szumią wierzby”. Poznaj autorkę ręcznie szytych zwierzątek, które są w pełni wegańskie i zero waste. Czy to nie doskonały pomysł na prezent?

reklama
Amuru Toys tworczyni zwierzątek Anna Machul
Ania Machul nie uczyła się rysunku, ale podobnie jak rodzeństwo po prostu ma talent. logo swojej marki, główkę misia, zaprojektowała z siostrą. 20 procent z każdej transakcji anna przekazuje na organizacje pomagające prawdziwym zwierzętom.

Dziergane swetry babci i szkoła projektowania

Ania mówi, że od zawsze ciągnęło ją do ręcznych robótek. – To pewnie dlatego, że babcia tkała na krosnach, mama szyła i dziergała nam swetry, kiedy byliśmy mali, a na nich pojawiały się różne bajkowe zwierzaki: zajączki, papugi – wspomina. – W naszej rodzinie kobiety mają jakiś gen rękodzielniczy. Żałuję, że nigdy nie usiadłam z babcią do warsztatu. Bardzo mnie to pociąga, ale jeszcze nie spróbowałam.
Spróbowała za to projektowania odzieżowego w policealnej szkole. – Spędziłam tam tylko rok, zbyt stresujące było dla mnie branie udziału w pokazach: pośpiech, gdy kolejne modelki wychodzą na wybieg i nie ma kiedy sprawdzić każdego szczegółu. Ale nauczyłam się tam na przykład brać wymiary i tworzyć wykroje ubrań dla konkretnej osoby. Miałam jeden ulubiony na spodnie – razem z siostrą uszyłyśmy sobie po kilka par.
Potrzeba tworzenia jednak nieustająco jej towarzyszyła. Kiedy mieszkała w Szkocji, robiła małe torebki, kolczyki, szaliki, broszki. Uszyła też prostą świnkę ubraną w golf – to właśnie ona wzbudziła duże zainteresowanie na targach rękodzielniczych w Glasgow. To był moment, w którym pomysły zaczęły pączkować jej w głowie. Bardzo szybko powstał pierwszy lis, wilk, misiek. Szyła dla nich swetry, szaliki, muchy. Ta niezwykle elegancka menażeria była fotografowana na omszałych kamiennych murkach w Szkocji. – Pewnie dlatego tak chętnie je tam kupowano – żartuje Ania.

Amuru Toys jamnik
Elegancko ubrane małe zwierzęce postaci sprawiają, że człowiek przypomina sobie, jak fajnie być dzieckiem. I zaczyna się bawić…

Inspiracje z ulubionej bajki

W dzieciństwie jej ulubioną książką była „O czym szumią wierzby” Kennetha Grahame’a z ilustracjami Ernesta H. Sheparda. Z wypiekami na twarzy czytała o przygodach Ropucha, Borsuka, Kreta, Szczura, Wydry i podziwiała wspaniałe obrazki. – Być może z tego powodu pojawiły się u mnie dobrze ubrane borsuki czy krety. Inspirują mnie prace ilustratorów opowieści dla dzieci. W księgarniach zawsze przyciągają mnie regały z baśniami. Zapominam przy nich o bożym świecie – mówi. – Ważny jest nastrój, jaki budują ilustracje, ich kolorystyka. Przy regałach czuję, jak gromadzą się pomysły na nowe postaci.
Ale inspirujące mogą być też tkaniny. Materiały na ubrania i akcesoria dla swoich postaci Ania wyszukuje w second-handach. – Czasem dopiero w domu widzę, że kupiłam spódnicę, bo dla mnie ważny był deseń świetnie nadający się na kamizelkę czy szalik. Szczególnie się cieszę, kiedy trafię na jakieś dziecięce ciuszki z małymi wzorami i ściągaczami. Są idealne na golfiki dla moich zwierzątek. Gdy projektuje i docina kontury postaci, powstaje zawsze dużo drobnych skrawków, ale nic się nie marnuje, bo ścinkami wypycha brzuszki i łapki swoich bohaterów.

Amuru Toys szycie liska
Liska, który siedział jej w głowie, szyje około 2–3 godzin, ale zdarzają się projekty wymagające dużo czasu, zanim powstanie idealny wykrój.
Amuru Toys renifery
Anna sprzedaje swoje prace na etsy.com. Największą popularnością cieszą się lisy i wiewiórki. – Mogłabym je szyć z zamkniętymi oczami – śmieje się.

Rękodzieło wegańskie i zero waste

Same zwierzęta szyje z wegańskiego filcu, który powstaje z przetworzonych butelek PET. Zaczęła go używać jeszcze w Szkocji, zanim uszyła pierwszą świnkę. – Wiem, że ludzie myślą, że naturalne, wełniane rzeczy są przyjazne środowisku, ale zawsze było dla mnie ważne, żeby być konsekwentną w swojej wegańskiej drodze. Nie chcę używać nic odzwierzęcego, a współczesna technologia daje taką możliwość.
W ofercie Ania ma kilkanaście postaci w różnych wariantach, czasem zdarzają się zamówienia specjalne – jak lis w bejsbolówce i z iPhone’em. Menażeria oczywiście się rozrasta – ostatnio przybyły psy. – Zawsze kochałam podróże, więc myślę o seriach: afrykańskiej, azjatyckiej, ale czuję, że mój osioł też potrzebuje towarzystwa. No i oczywiście mam zamiar wrócić do świnki. Na etsy.com prócz filcowych zwierząt można też kupić wykroje z instruktażem. Na razie na kilka postaci. W przyszłości chciałaby wydać książkę z wzorami. – Czasem dostaję zdjęcia od klientów, którzy kupili wykroje i zabrali się do szycia, bywa zabawnie – uśmiecha się. – Przyjemnie jest patrzeć, jak projekt nabiera własnego życia.

Zobacz w galerii: więcej zdjęć z paracowni Amuru Toys

Instagram Anny Machul: @amurutoys

ZDJĘCIA, TEKST i STYLIZACJA: gutek zegier

Zobacz również