Ten dom budował mąż z kamieni wyłowionych z rzeki. Żona mówi: cud, że się nie rozwiedliśmy

Ten dom budował mąż z kamieni wyłowionych z rzeki. Żona mówi: cud, że się nie rozwiedliśmy

Nowy numer

Nad Kwisą i Bobrem od lat płyną nie tylko rzeki – płynie też historia pewnego małżeństwa, które postanowiło zbudować dom z tego, co inni uznaliby za zwykłe kruszywo.
Zabieramy Was do Trójcy koło Zgorzelca, gdzie kończy się droga, a zaczyna dom, którego mury dobierano z taką precyzją, jakby układano diamenty w naszyjniku.
Poniżej pokazujemy Wam tylko kilka kadrów – bo cała, pełna opowieść, ze wszystkimi zdjęciami wnętrz, czeka już w nowym numerze.

dom z kamienia

Kamień do kamienia, przez sześć lat

Historia zaczęła się od pracy zupełnie niezwiązanej z budownictwem mieszkaniowym – i kamieni, które zostawały "przy okazji".
Z tego przypadkowego zbioru narodził się pomysł na dom, jakiego nie sposób kupić gotowego. Ile dokładnie kamieni, ile lat cierpliwości i ile żartów żony o rozwodzie kosztowała ta budowa – tego się nie da opowiedzieć w czterech zdaniach. W numerze poznacie tę historię od pierwszej koparki po ostatni, jubilersko dopasowany głaz.

Kup nowy numer tutaj: https://prenumerata.tejot.com.pl/weranda-country/aktualny-numer

dom z kamienia

Wnętrze uszyte na miarę małej, ale energicznej pani domu

Gdy mury wreszcie stanęły, do gry weszła kobieta, w której "drobnym ciele energia po prostu kipi" – i to ona zdecydowała, jak ma wyglądać wnętrze skrojone dokładnie pod jej wzrost, gusta i sposób przyjmowania gości. Efekt? Dom, w którym stół na 12 osób w magiczny sposób mieści nawet 30 biesiadników. Kto pomógł jej to wszystko ogarnąć, skąd wzięły się meble i dlaczego w witrynie stoi bażant z Ćmielowa – to wszystko znajdziecie w pełnym reportażu, razem z dziesiątkami zdjęć każdego zakątka tego domu.

Zajrzyj do nowego numeru: https://www.werandacountry.pl/aktualny-numer

Zdjęcia: Michał Skorupski  stylizacja: Agnieszka Wrodarczyk/Happy Place

To zaledwie przedsmak tego, co przygotowaliśmy dla Ciebie w najnowszym wydaniu! Czujesz niedosyt? Zaproś nas do siebie, rozsiądź się wygodnie w ulubionym fotelu i ciesz się lekturą. Z „Werandą Country” najpiękniejsze inspiracje masz zawsze pod ręką!