wszystkich świętych

Wszystkich Świętych i Zaduszki – jak kiedyś je obchodzono?

Zwyczaje

Oficjalnie Uroczystość Wszystkich Świętych (ku pamięci zmarłych, którzy dostąpili już zbawienia) ustanowiono w 835 roku, a Dzień Zaduszny inaczej Zaduszki (modlitw za całą resztę, a szczególnie za dusze czyśćcowe) w 998. Kiedy stały się to polskie zwyczaje i jak je obchodzono?

Była to jednak czysta formalność, bo święta zmarłych są o wiele, wiele starsze od Kościoła. Dlatego nawet podłączenie do chrześcijaństwa nie wypleniło z nich pogańskich obrzędów.

Polskie zwyczaje: Uroczystość Wszystkich Świętych

Na przykład zwyczaju składania zmarłym ofiar z jedzenia i napojów. Jeszcze sto lat temu większość Polaków była przekonana, że w noc z 1 na 2 listopada dusze zmarłych mogą za bożym przyzwoleniem opuścić czyściec. Najpierw pobożne duszyczki idą w niewidzialnej procesji do kościoła na mszę odprawianą przez zmarłego księdza. Biada śmiałkowi, który zajrzy wówczas do świątyni! Jeszcze w 1939 roku znajdowali się naoczni świadkowie rozszarpywania ciekawskich przez zdenerwowanych zmarłych.

Zobacz także: Skąd się wziął zwyczaj wycinania dyń na Halloween?

Po mszy dusze rozchodziły się każda w swoją stronę, do rodzinnych domów. Dlatego zawczasu należało chałupę elegancko wysprzątać, zostawić na noc uchylone drzwi lub furtkę, rozniecić ogień w piecu (żeby się biedactwa mogły ogrzać), a na stole czy parapecie ustawić odpowiedni poczęstunek – kisiel owsiany, chleb, trochę wódki…

Polskie zwyczaje: Dziady

Na wschodzie Polski popularne były tzw. Dziady. Na ten prastary obrzęd, tępiony przez Kościół jako pogański, składały się przywoływanie dusz przodków, rytualne śpiewy i uczta na cmentarzu.

Polskie zwyczaje: znicze na Wszystkich Świętych

Dziś ze starych zwyczajów zostało niewiele, ale i tak większość z nas pójdzie 1 lub 2 listopada na cmentarz zapalić znicze i polożyć wiązanki na Wszystkich Świętych – nie tylko na grobach krewnych, znajomych, ale także (zgodnie z polskim obyczajem) na mogiłach opuszczonych, których nikt już nie odwiedza.
Tekst: Weronika Kowalkowska Zdjęcia: Shutterstock

Zobacz również