weranda.pl werandaweekend.pl
biały piec kaflowy

Bajka w domu z drewna z białymi meblami

Domy w Polsce

Wiosna wywołuje u Agaty pewne poruszenie. Wymyśla, przestawia, zmienia w drewnianym domy z białymi meblami, szczególnie przed Wielkanocą. – Po prostu chce mi się upiększać! – mówi. Na wykorzystanie czeka cała kolekcja starych przedmiotów. – Czasem kupuję z chytrości, żeby nikt mi nie sprzątnął sprzed nosa, żebym potem nie żałowała – zdradza. – Idę spać z nowym-starym nabytkiem, budzę się rano i wiem, co z nim zrobię.

drewno w domu
Piec (koronę przywiózł Mariusz z Berlina) zrobił zaprzyjaźniony zdun. Specjalnie dla kotów, Florki i Wasyla, został zaprojektowany zapiecek. Kafle przyjechały z firmy Kafel-Kar z Białegostoku. Szafka z wazonem to XIX-wieczna lodówka, dywan z IKEA.

Drewniany dom Mariusza i Agaty

Mąż Mariusz już się przyzwyczaił, że Agata we wszystkim naśladuje mamę. Poza tym widzi, że pomysły żony świetnie się sprawdzają – nikt w okolicy nie ma takiego domu jak oni.

– Nie idę na łatwiznę: krochmalę, zanoszę do magla, kładę jasne adamaszkowe obrusy, wieszam śnieżnobiałe firanki. To z tej niechęci do chodzenia na skróty zbiera „Włocławek”.

Skąd niebieskie malowane kwiaty w drewnianym domu?

Oczywiście, z „Bolesławcem” byłoby łatwiej: ciągle jest przecież produkowany, można go kupić w dowolnych ilościach. A na niebieskie malowane kwiaty trzeba polować. Poza tym „Włocławek” ma swoją renomę, w PRL-u to było coś!

W poszukiwaniu kwiecistych niebieskich okazów Agata natrafiła na państwa Leszczyńskich, tak jak ona zakochanych w starociach, którzy prowadzą w dawnej fabryce cukierków galerię Stary Świat. Odkładają dla niej co ciekawsze rzeczy. Nie tylko fajans.

Drewniany dom i kreatywność właścicielki

Kiedyś rozbiła malowany talerz. Zebrała kawałki, ale nie miała serca ich wyrzucić. Przeleżały kilka dni, a potem… już wiedziała, jak je wykorzysta. Poprosiła właścicieli ulubionej galerii, by odkładali potłuczone skorupy. Niedługo powstanie łazienkowa mozaika.

Dom miał być bajkowy. I jest. Ma zielone okiennice z wyciętymi serduszkami. I zegar z kukułką, o jakim Agata zawsze marzyła. W święta cały tonie w malowanych pisankach z gęsich jaj przywożonych od czadeckich górali ze Stanowa.

 

Zegar z kukułką i ruchomymi figurkami Agata kupiła dla synka Stasia. Ale tak naprawdę spełniła swoje marzenie z dzieciństwa.
Zegar z kukułką i ruchomymi figurkami Agata kupiła dla synka Stasia. Ale tak naprawdę spełniła swoje marzenie z dzieciństwa.
W święta dom tonie w malowanych pisankach z gęsich jaj przywożonych od czadeckich górali ze Stanowa.
W święta dom tonie w malowanych pisankach z gęsich jaj przywożonych od czadeckich górali ze Stanowa.

W tym roku Agata po raz pierwszy upiecze chleb. Z mąki z młyna, na prawdziwych drożdżach. – Co roku się za to zabierałam, ale teraz dostałam formę, w której mama, a wcześniej babcia piekły chleb, i nie mam już wymówki. Poza tym Agatę rozpiera wiosenna energia i musi coś z nią zrobić.

Zobacz pozostałe zdjęcia z sesji w galerii.

TEKST: MICHALINA KACZMARKIEWICZ
STYLIZACJA: ANNA OLGA CHMIELEWSKA
ZDJĘCIA: ANETA TRYCZYŃSKA
ZA POMOC W SESJI DZIĘKUJEMY FIRMIE REGNUM

Zobacz również