dom na wsi z ogrodem

Wymarzony dom na wsi z sielskim ogrodem i kolekcją thonetów

Domy w Polsce

Ania i Bartosz prowadzą tradycyjne gospodarstwo, ale dom mają współczesny. Skandynawskie wnętrza, z kolekcją starych kultowych thonetów, oraz angielski ogród.

 

weranda w domu na wsi
Przez duże balkonowe okna do domu zagląda piękny ogród w naturalnym, angielskim stylu, a za płotem jest las.

Przeprowadzka na wieś: w poszukiwaniu spokoju

Ulubiony moment Ani to późne popołudnie, gdy cała rodzina wróci już do domu, zjedzą obiad i zostaje czas na odpoczynek. W ciepłe dni siadają we czwórkę przy stole na werandzie, w chłodne lubią rozpalić w kominku w salonie. Wyciągają planszówki – ostatnio siedmioletni bliźniacy Jaś i Adaś najbardziej lubią „Pełny kurnik”, „Kiki Ricky” i „Grzybobranie”. Dzień wreszcie zwalnia.

To właśnie poszukiwanie spokoju przywiodło Anię i jej męża Bartosza na wieś, pod las, z dala od sąsiadów. Pobudowali się w rodzinnej miejscowości jego taty, na ziemi dziadka. Ania urodziła i wychowała się w innej wsi, ale niedaleko. Nie są uciekinierami z miasta, ale rolnikami z dziada pradziada. Dziś sami prowadzą gospodarstwo – kiedyś hodowali krowy, teraz obsiewają pola rzepakiem, kukurydzą i pszenicą. Jest i osiemdziesiąt kur, ale tylko na własny i rodziny użytek. A choć mieli epizod miejski – obydwoje studiowali na Politechnice w Koszalinie i mieszkali na stancji – upewnili się jednak, że to życie nie dla nich.

– Dusiliśmy się tam – mówi Ania. – Ja najlepiej odpoczywam w naturze, nawet jeśli ciężko pracuję w ogródku. Poza tym, choć lubię ludzi, jestem introwertyczką i bardzo chciałam zamieszkać gdzieś na uboczu. Społecznie spełnia się na Instagramie, gdzie zamieszcza sielskie kadry z ich życia pod lasem, a wcześniej dokumentowała, jak powstawało siedlisko.

salon w domu na wsi
Największą inspiracją były wnętrza skandynawskie z dodatkiem rustykalnych akcentów, ale współczesnych

Wnętrza domu na wsi: prosto, jasno, po skandynawsku

Dom z dwoma mansardami i dużymi oknami, by wpuścić do środka jak najwięcej światła i zieleń, stanął tam, gdzie kiedyś rósł stary sad. Ma przytulną narożną werandę ze świerkowych desek. Dalej na działce jest wygodny garaż na dwa samochody i uroczy biały domek zabaw dla dzieci. Pomysły, jak urządzić wnętrza siedliska, rodziły się na gorąco, w czasie budowy.

– Gdy zaczynaliśmy, nie wiedziałam, jaki jest mój styl – opowiada Ania. – Ale długie godziny spędzone na Pintereście i Instagramie pomogły mi zrozumieć, czego bym chciała. Największą inspiracją były wnętrza skandynawskie z dodatkiem rustykalnych akcentów, ale współczesnych. Podobają mi się te proste, jasne domy, gdzie jest dużo drewna, rzeczy z odzysku i te zrobione samodzielnie. Jest w nich spokój, harmonia, uspokajają myśli – dokładnie o taki efekt nam z Bartoszem chodziło.

Dlatego postawiła na oszczędną formę: białe ściany, okna w naturalnym kolorze drewna, stonowane tapety i świerkowe belki na suficie. Kolorem pasuje do nich wymarzony stół Ani, prosty i długi na trzy metry, przy którym mieści się cała rodzina, gdy się zjedzie. A mała nie jest – rodzice obojga, trójka rodzeństwa właścicielki i trzech braci jej męża.

jadalnie w domu na wsi
Trochę klasycznie, trochę nowocześnie - tak, żeby całej rodzinie było tu wygodnie

W otwartej części na dole uwagę przyciąga ściana kominkowa ze starych cegieł z rozbiórki poniemieckiej stajni w okolicy. – Pełni dwie role, paleniska i pomysłowego przepierzenia, które oddziela część kuchenną od salonowej – wyjaśnia właścicielka.

Z kolei ze starych desek z przedwojennej stodoły na ich działce lokalny stolarz zrobił blat stolika kawowego i konsoli. Kolekcję staroci zamykają zabytkowy kredens i nakastlik (czyli szafka nocna) z marmurowym blatem, upolowane na olx oraz urocze biureczko, które stoi w sypialni gospodarzy i pełni rolę toaletki. No i thonety.

Kuchnia w domu na wsi: pełna drewna, piękna i funkcjonalna

Ani, od kiedy pamięta, podobały się te gięte krzesła, bo są lekkie, z charakterem, a do tego bardzo wygodne. Dziś ma ich całą kolekcję. Niektóre są stare – jak te przy stole w jadalni czy przemalowane na biało na werandzie, antyk to też thonetowski fotelik przy toaletce. Ale są i nowe egzemplarze, jak hookery firmy Ton przy wyspie kuchennej. Są czarne, a Ania wymyśliła, by dobrać do nich metalową witrynkę w tym samym kolorze, która zastępuje górne szafki.

sypialnia w domu na wsi
Łączenie przedmiotów w różnych stylach, z wyczuciem, daje ciekawy efekt: nowoczesna złota lampka i lustro pasują do antycznego biurka.

– Chciałam, żeby w kuchni było lekko, więc na początku miałam pomysł na półki – mówi właścicielka. – Ale trzymanie naczyń za szkłem jest praktyczniejsze, nic się nie kurzy. W ogóle kuchnia mi się udała, to ulubione miejsce całej naszej czwórki. Hitem jest duża, wygodna wyspa. Tu jemy zawsze obiady w tygodniu, dopiero w weekendy zasiadamy przy stole. Zresztą wielu gości też woli przysiąść przy wyspie niż w salonie. A ja przekonałam się, że miałam rację, kiedy postawiłam na drewniane blaty – wiele osób mi je odradzało, ale sprawdziły się świetnie – są ciepłe w dotyku i wcale się nie niszczą.

Sielski ogród pełen kwiatów jak u babci

Ania od początku marzyła, żeby siedlisko otaczał sielski ogród. Postawiła na angielskie inspiracje z polskimi akcentami. Ma więc malwy i wielobarwne kosmosy, jak u babci, ale także róże, dużo maków, petunie oraz łuki, które oplatają clematisy. Lubi zrobić sobie kawę i usiąść przy stoliku na tarasie, by pomyśleć, co by jeszcze w domu zmienić. – Na pewno w planach mam położenie drewnianej elewacji i wymianę paneli podłogowych na prawdziwe deski – mówi właścicielka. – Im bardziej naturalnie, tym przyjemniej, a poza tym przekonałam się, że drewno daje wyjątkowy klimat i jest bardzo trwałe.

Więcej zdjęć domu na wsi z naturalnym ogrodem obejrzysz w galerii. 

ZDJĘCIA: Michał skorupski , STYLIZACJA: agnieszka wrodarczyk/happy place , TEKST: agnieszka Wójcińska

 

Zobacz również