Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Zima do kochania

Zima do kochania


Na najwyższej gałęzi starego dębu siedziały obok siebie dwa czarne ptaszyska i głaskały się dziobami po szyjach.

– To zakochane kruki – powiedział Włodek Kaczmarek, dziennikarz i z zamiłowania ornitolog. Oglądaliśmy akurat pałacowy park w Mierzęcinie na skraju Puszczy Drawskiej. – Może to ta sama para, którą widziałem w zeszłym roku o tej porze. One wiążą się z sobą na całe życie, są wierne, wychowują pisklęta w tym samym gnieździe.

Kruki, jakby słysząc, że o nich mowa, wzbijają się w powietrze i zaczynają szaleć jak akrobaci. On cały czas obok niej. Menuety i piruety skrzydło w skrzydło. A wydawałoby się, że mrozy nie sprzyjają miłości. Tymczasem mimo chłodu w pewnych kręgach towarzyskich aż kipi od namiętności. W połowie stycznia na pola wybiegają zające – ich gody nazywane są parkotami. Wyglądają zabawnie, ale tak naprawdę gachy, czyli panowie, zaciekle walczą: ganiają się, drapią i okładają przednimi łapkami jak bokserzy pięściami.

reklama

Skowyt i wycie w zimowym tatrzańskim lub bieszczadzkim lesie oznaczają wilcze amory. Watahy nie zrażają nawet mrozy sięgające minus dwudziestu stopni. Basior, czyli największy i najpotężniejszy wilk w stadzie, lekko podgryza waderę – swoją samicę. Ta para najwyżej stoi w hierarchii i tylko ona ma prawo się kochać. Tak to już jest u wilków. Reszta się przygląda. Gdy wiosną urodzą się małe wilczki, wychowuje je całe stado.

Zupełnie inaczej niż u naszych największych kotów – rysiów, które także gustują w zimowych zalotach. Kocury wyruszają na poszukiwania dam serca, robią im dzieci i beztrosko porzucają. A wszystko to w absolutnej ciszy, w przeciwieństwie do kocurów domowych, które kochają się, wrzeszcząc, prychając na siebie i jęcząc wniebogłosy.

Równie mało subtelne są tylko dziki. Ich huczka to jeden kwik, chrumkanie i łamanie kości. Walki na szable (tak nazywają się kły) są niezwykle malownicze, ale nie radzimy ich podglądać. Domorosły paparazzo może nie zdążyć zwiać na drzewo przed rozwścieczonym odyńcem.


Zdjęcia: Łukasz Romaszuk, Naturepl/Be&W, Hemis/East News, Flora Press, Gap Photos/Medium, blogs.agu.org, shutterstock.com

Weranda Country nr 1/2013