Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Złotooki kot Chartreux

Złotooki kot Chartreux Zdjęcia: Anna Derleta  
 
 

Niebieski, złotooki kot. Spotkanie z tym cichym, subtelnym i obdarzonym niezwykłą gracją ruchu zwierzęciem najczęściej wywołuje miłość „od pierwszego dotyku”. Niezwykle miękkie i gęste futerko, delikatność w obejściu oraz magnetyzujące spojrzenie – to Chartreux.

Kocie Sprawy

Koty te pojawiły się w Polsce około 10. lat temu, przywiezione z Francji. Rasa systematycznie zyskuje na popularności, chociaż nadal w Polsce występuje dość rzadko. Koty te lubią się przytulać, kochają być głaskane, są bardzo uczuciowe, ale nigdy się nie obrażają. Nawet kiedy dorosną, nie tracą ochoty do zabawy, mają również wyjątkowo łagodne usposobienie i łatwo przywiązują się do właściciela. W naszym domu Chartreux pojawiły się jako kolejna rasa. Urzekł nas niezwykły kolor futra oraz przepiękne złote oczy. Koty te są ciche, rzadko miauczą, są spokojne i zrównoważone. Doskonale nadają się zarówno do domu – jak i małego mieszkania. W naszej hodowli po raz pierwszy zostały wykorzystane do pracy z dziećmi i dorosłymi w felinoterapii. Uwielbiają wykładać brzuszek do głaskania, mrucząc przy tym głośno, chętnie śpią w łóżku wtulone w człowieka.

Charakter i usposobienie

Chartreux będzie doskonałym towarzyszem dla dorosłych i dzieci mających problem z poruszaniem się, leżących. Będzie też świetnym kompanem dla osób starszych. Przyjemność bezpośredniego kontaktu przynosi ukojenie dla układu nerwowego, rozluźnia, a ultradźwięki generowane podczas mruczenia wspomagają leczenie schorzeń kości i mięśni, obniżają ciśnienie i poprawiają nastrój. Nasze dzieci kochają Chartreux, bo są zwinne w zabawie i cierpliwe w kontakcie. W czasie choroby któregoś z domowników nieustannie mu towarzyszą. Dają pocieszenie w smutku i pomagają odreagować stres dnia powszedniego – czasem są lekiem na całe zło. Chartreux jest bardzo sprytny. Otwieranie drzwi czy włączanie radia nie stanowi dla niego problemu. Jest cichy, ale bardzo komunikatywny i wrażliwy na kontakt z człowiekiem.

reklama

Dla kotów tej rasy nie stanowi problemu zmiana miejsca zamieszkania, a przyzwyczajone od małego chętnie towarzyszą człowiekowi w zakupach, wizytach u znajomych czy wyjazdach wakacyjnych. Szybko uczą się chodzić na smyczy. Koty kartuskie są bardzo towarzyskie i ciekawskie, przychodzą poznać odwiedzających gości, pozwolą się pogłaskać, by potem majestatycznie się wycofać. Mówi się o nich, że są szczególnie inteligentne. To być może ta inteligencja pozwoliła im zaadaptować się bardzo szybko do nowoczesnego życia w mieszkaniach i stać się doskonałym kotem do towarzystwa dla całej rodziny. Dzięki opanowaniu i wrodzonej łagodności doskonale sprawdzają się w pracy z grupą dzieci. Nasze  towarzyszą nam w spotkaniach w przedszkolach i klubach malucha. Same inicjują kontakt, nie uciekają, nie chowają się. Przychodzą i przymilnie ocierają się o maluchy, wywołując ich niezwykłą radość.

Historia i legenda

Chartreux to bardzo stara francuska rasa, a jej historia jest długa, miejscami niejasna i tragiczna. Legenda głosi, że koty tej rasy hodowane były w zakonie Kartuzów. Bardziej prawdopodobne jest, że koty te trafiły do Francji  z zachodniej Syrii, przywiezione przez uczestników krucjat średniowiecza, a teza ta znajduje potwierdzenie w wielu publikacjach. Pierwsze wzmianki o niebieskich kotach we Francji można znaleźć już w XVI wieku, wtedy jednak nazwa Chartreux stosowana była do określenia futra niebieskoszarych kotów, docenianych przede wszystkim przez kuśnierzy. Należy tutaj wspomnieć również, że i mięso tych kotów było wykorzystywane, spożywano je nadzwyczaj chętnie, a walory smakowe chwalono szczególnie, kiedy mięso było podpiekane i duszone. Co za smutny los! Doprowadziło to niemalże do wyginięcia rasy. Na szczęście na początku XX wieku zaczęto postrzegać koty Chartreux jako zwierzęta hodowane dla towarzystwa człowieka. Kiedy zaczęło się zainteresowanie kotami kartuskimi jako rasą, okazało się, że one prawie całkowicie wyginęły. Zawirowania I wojny światowej spowodowały przetrzebienie rasy i tylko dzięki systematycznym działaniom zapalonych hodowców koty te miały możliwość przetrwania.

Kłopoty ze standardem

Dwie siostry – Christine i Suzanne Leger – rozpoczęły odnawianie rasy, bazując na istniejących rzadkich naturalnych koloniach z wyspy Belle-Ile. Jedna z pierwszych kotek wyhodowanych przez siostry Leger – słynna Mignonie de Guerveur – w 1931 roku w Paryżu zostaje uznana za najpiękniejszego kota wystawy! Dzięki staraniom siostr Leger, w 1939 roku powstaje pierwszy standard rasy. Równolegle z hodowlą niebieskich kotow z Belle-Ile rozwijały się także inne hodowle kotów kartuskich, głownie w okolicach Paryża. Aby zwiększyć pulę genetyczną oraz zintensyfikować kolor oczu Chartreux, krzyżowano je z niebieskim kotem perskim, niebieskim Brytyjczykiem, a nawet rosyjskim niebieskim. W 1970 roku krzyżówki występowały już tak licznie, że FIFe (Międzynarodowa Federacja Felinologiczna) postanowiła potraktować kota kartuskiego i brytyjskiego jako jedną rasę. Decyzja ta spotkała się z gwałtownym sprzeciwem hodowców, którzy nadal hodowali prawdziwe Chartreux, a FIFe pod ich naciskiem podjęła decyzję o ponownym rozdzieleniu obu ras. I tak eliminując negatywne cechy powstałe na skutek krzyżowania z innymi rasami powrócono do pierwotnego typu kota Chartreux.

Propagowanie rasy

Pula genowa rasy jest nadal dosyć mocno ograniczona, co skłania tych bardziej doświadczonych hodowców do poszukiwania i wprowadzania w szeregi Chartreux nowych, wolno żyjących kotów. Jednym z ostatnich dobrze rokujących nabytków dla rasy Chartreux jest kilkumiesięczny niebieski kocurek Napoleon. Kocurek ten został wypatrzony na Korsyce wśród rodzeństwa – siedmiorga kolorowych kociaków – ze względu na wrodzone zamiłowanie do kontaktu z ludźmi. Jego walory docenione zostały przez hodowcę, ktory ma nadzieję wypromować nową, zdrową i silną genetycznie linię kotów Chartreux. Wielkimi entuzjastami kotów Chartreux, którzy dosyć mocno zaangażowali się w propagowanie rasy, byli generał de Gaulle oraz pisarka Colette, która jedną ze swoich kotek o imieniu Saha uczyniła bohaterką książki „La Chatte”.

Portret

Chartreux (kot kartuski) to solidny kot o masywnej i muskularnej sylwetce. Jego futro jest krótkie i gęste, z dobrze rozbudowanym podszerstkiem, przez co sprawia wrażenie pluszowego. Rasa ta występuje tylko w kolorze niebieskim i może mieć rożne odcienie, najistotniejszy jest jednak jednolity odcień futra. U młodych kotów można zauważyć cętki czy pręgowania, szczególnie widoczne na ogonie, ale znikają one, zanim kot osiągnie rok. Zresztą i oczy potrzebują czasu na wybarwienie, aby w końcu osiągnąć piękny, nasycony kolor złota lub nawet miedzi. Różnice między kocurami a kotkami są bardzo wyraźne. Kocur jest znacznie potężniejszy od kotki, ma szerszą klatkę piersiową, a po osiągnięciu dojrzałości w wieku 2–3. lat jego policzki stają się bardzo wydatne, gdy tymczasem u kotki są nieznacznie rozwinięte. Dorosły kocur osiąga wagę około 8. kilogramów, kotka natomiast jest zazwyczaj o połowę lżejsza.

Pielęgnacja

Pielęgnacja kota kartuskiego nie jest skomplikowana, właściwie Chartreux jest łatwy w utrzymaniu. Wystarczy raz w tygodniu przeczesać futro, najlepiej szczotką z naturalnego włosa dzika, najpierw z włosem, następnie pod włos i znowu z włosem. Mniej więcej raz w miesiącu należy podciąć pazurki, w razie potrzeby wyczyścić uszy i przetrzeć oczy. Dieta kota, do utrzymania pięknego futra w dobrej kondycji, siły mięśni i mocnego kośćca, powinna być różnorodna, ze sporą ilością białka, wapnia i witamin, szczególnie u rosnących jeszcze kotów. Pomimo wyglądu nadanego przez specyficzne futro Chartreux niewiele ma z pluszowej maskotki. Jest to kot żywy, mocny i zwinny. Obdarzony jest doskonałymi możliwościami adaptacyjnymi, zaskoczony nie panikuje, tylko elegancko i majestatycznie odchodzi, by z bezpiecznej odległości obserwować, co dalej nastąpi. Nie bez powodu nazywany jest arystokratą wśród kotów krótkowłosych. Obecnie w Polsce działa kilka prężnych hodowli, dzięki którym te niezwykle eleganckie i piękne koty mogą zagościć w naszych domach. Pamiętajmy jednak, że tylko rodowód jest gwarancją rasowości kota. Niezależnie od kolejności urodzenia, każdy kotek w miocie taki rodowód otrzymuje. Rodowód nie narzuca obowiązku wystawiania kota na wystawach, przekazuje jedynie informację, że kiedy kotek dorośnie, będzie miał określony wygląd i charakter kota kartuskiego, bo przecież takiego świadomie wybraliśmy.


Tekst: Ewa Rygiel – Blue Wind*pl, Anna Czerklewicz – Svalbard Gost*pl

Zdjęcia: Anna Derleta, www.foto.cheryl.pl, z hodowli Blue Wind*pl

Magazyn KOCIE SPRAWY – Nr 108 październik 2011

Kocie Sprawy