Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Kochasz? Nie rozmnażaj!

Psy Posiadanie szczeniąt usprawiedliwiam tylko u tych, którzy znajdą suczkę z małymi lub mają prawo do rozmnażania zwierzęcia z uprawnieniami hodowlanymi.
 
 


Kto ma minimum sympatii do psów i kotów, nie powinien ich rozmnażać ani kupować. Jeśli ma potrzebę posiadania czworonożnego przyjaciela, niechże zachowa się jak przyjaciel i zabierze nieszczęśnika z bezdomnej opresji.

Posiadanie szczeniąt usprawiedliwiam tylko u tych, którzy znajdą suczkę z małymi lub mają prawo do rozmnażania zwierzęcia z uprawnieniami hodowlanymi. Co prawda temu drugiemu także jestem przeciwna, ale za rasowe zwierzę dużo zapłacimy, więc potem bardziej je szanujemy i mniej prawdopodobne jest, że wyrzucimy, gdy się znudzi. Choć i tak, niestety, często bywa. Żyjemy pośród setek tysięcy bezdomnych psów i kotów. Schroniska dla zwierząt pękają w szwach, a na dodatek codziennie rodzi się przynajmniej setka niechcianych szczeniąt i kociąt. Każdego dnia ludzie porzucają kilkaset czworonogów, a one giną pod kołami samochodów, z głodu, choroby i rozpaczy.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest sterylizacja – pozbawienie suczek i psów, kotek i kocurów zdolności rozrodczych. Jeżeli zdarzy się przypadkowa ciąża, lepiej ją usunąć, a przy okazji poddać suczkę czy kotkę zabiegowi sterylizacji. Nie wolno dopuścić, aby małe niewinne istoty ujrzały światło dzienne skazane z góry na beznadzieję niepotrzebnego istnienia. Wykonywanie takiej operacji nie zagraża zdrowiu ciężarnej.

reklama

Póki nie zrozumiemy konieczności takich działań, pozostaniemy na szarym końcu listy państw niedających sobie rady z bezdomnością zwierząt. To hańba, że u nas zwierzę warte jest tyle, ile jego przydatność konsumpcyjna. Dość powiedzieć, że Polska jest głównym producentem psiego smalcu! I pomyśleć tylko, że kiedyś wręcz słynęła z atencji dla konia i psa...Bzdurą jest twierdzenie, że każda suczka lub kotka musi choć raz, dla zdrowia, mieć potomstwo. Taką sama zresztą jak ta, że po kastracji zwierzęta tracą chęć życia. Zapewniam, że nie tracą, a czasem wręcz zyskują, czego dowodem jest moje stado. Chciałabym mieć tyle wigoru co te zwierzaki...

Jeśli jednak mimo wszystko zdecydujecie, że wasza podopieczna ma mieć potomstwo, spróbujcie jej pomóc. I tu uwaga: pamiętajcie, że ciąża to nie choroba! U psów i kotów trwa około 2 miesięcy (średnio 60–63 dni), choć poród w 59. lub 65. dniu też jest prawidłowy. W pierwszej połowie ciąży nie dzieje się nic specjalnego i nie musimy stosować wobec czworonożnej przyjaciółki szczególnych zabiegów. W drugiej – płody zaczynają się rozwijać intensywnie i przyszła matka potrzebuje dla nich więcej „budulca”. Możemy wtedy kupić gotowe karmy dla ciężarnych lub zwiększyć porcje jedzenia, pamiętając o szczególnym zapotrzebowaniu na wapń (w który bogaty jest nabiał i chrząstki). Nie podawajmy natomiast zbyt dużych porcji mięsa, bo może to prowadzić do nadmiaru fosforu w organizmie, nierównowagi mikroelementowej, a w konsekwencji do tężyczki poporodowej.
 

Weranda Country nr 2/2011