Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Kąpiel po turecku

Kosmetyki naturalne
 
 


Moc czarnego mydła i olejku arganowego. Czas poświęcony tylko sobie. Błogi spokój. Oto arabska tajemnica piękna.

Moja przyjaciółka wróciła z Turcji pełna wrażeń. Ale zamiast o starożytnych zabytkach czy urokach pływania w ciepłym morzu opowiadała o… hammamie. Czyli łaźni. Twierdziła, że nigdy żaden piling, żaden drogi zabieg w gabinecie nie sprawił, że jej skóra była tak idealnie gładka, nawilżona i miękka. A inne doznania podczas rytuału – bajkowe. Ja na razie do Turcji się nie wybieram, postanowiłam więc zrobić sobie hammam w domu i wam polecam. Niestety, trzeba się będzie obyć bez fachowych masażystów, ale trudno. Zresztą w razie potrzeby można zatrudnić siły mniej profesjonalne, ale za to równie zaangażowane – czyli na przykład męża.

reklama

Co będzie potrzebne? Przede wszystkim mydło. Specjalne. Jest czarne jak smoła, konsystencję też ma smolistą. Wydaje się, że mycie się taką mazią do przyjemnych nie należy. Nic bardziej mylnego. Savon noir, czyli mydło zrobione z czarnych oliwek i oleju, to podstawa hammamu. Służy nie tylko do zmywania brudu, ale przede wszystkim do głębokiego oczyszczenia ciała. Dwa w jednym: szorowanie plus piling. Mało tego, niesamowicie odżywia. Mydło zawiera witaminy A i E, a także żelazo. Nic więc dziwnego, że skóra po samym tylko myciu jest tak gładka i elastyczna jak po myciu, złuszczaniu i użyciu nawilżających balsamów. Uwaga: savon noir mogą śmiało stosować także alergicy.

Poza mydłem musimy zaopatrzyć się w rękawicę kessa. Zrobiona jest ze specjalnej ziarnistej, trochę szorstkiej tkaniny – dzięki temu dodatkowo ściera martwy naskórek. Kolejny specyfik, bez którego się nie obejdziemy, to glinka rassoul – naturalna, z krzemianem magnezu i całym bogactwem minerałów. Odżywia ona skórę, reguluje wydzielanie sebum i „wyciąga” z niej (dosłownie) zanieczyszczenia.

I wreszcie maseczka beloun – z rumianku, płatków róż, oliwy i czerwonej glinki – nakładamy ją na… głowę, by pobudzić cebulki włosów. Na koniec potrzebujemy olejku do smarowania ciała. Najlepszy będzie arganowy, ale egzamin zda też oliwa, olejek sezamowy lub migdałowy. Wszystkie kosmetyki i rękawicę kupimy w internecie. I zaczynamy.
 

Weranda Country nr 2/2013

Zobacz również: