Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Odnawianie przez ścieranie

Odnawianie przez ścieranie
 
 


Co zrobić z wysuszoną i pobladłą po zimie skórą?

To proste – zetrzeć! Można – tak jak robiły to kiedyś panny – martwy naskórek wyszorować śniegiem. Gdzieniegdzie w Polsce wierzono, że bez solidnego nacierania resztkami zimowego puchu kobieta nie ma szans na piękną cerę przez kolejny rok. Metoda jest jednak nieco brutalna i kosmetyczka dziś raczej jej nie poleci. Ale złuszczanie – jak najbardziej! Dlaczego? Skóra nieustannie się odnawia i na jej powierzchni gromadzi się martwy naskórek.

Gdy więc raz, góra dwa w tygodniu po prostu go usuniesz, nie tylko pobudzisz krążenie czy rozjaśnisz cerę, ale też wygładzisz drobne zmarszczki i odblokujesz pory. Skóra będzie lepiej oddychać i wchłonie wszystko, co najlepsze w kremie czy balsamie. A wiosną, podobnie jak zimą, szczególnie potrzebuje odżywienia.

Do tego cud-zabiegu wystarczy kosmetyk, który bez problemu zrobisz w domu. Pamiętaj, że innej mikstury wymaga twarz, innej ciało, a jeszcze innej stopy. Do złuszczania całego ciała weź dwie porcje soli lub cukru (warto wypróbować jedno i drugie) oraz jedną porcję oleju – i gotowe!

reklama

Żeby mikstura ładnie pachniała, dodaj kilka kropli olejku eterycznego. Świetnie sprawdzają się też spożywcze ekstrakty, np. z wanilii czy cytrusów (oczywiście wyłącznie te naturalne!) lub czyste kakao. Zmieszaj składniki w miseczce i zacznij wielkie szorowanie. Suchą lub wilgotną skórę nacieraj przez kilka minut kolistymi ruchami – od łydek w kierunku serca. Następnie spłucz się, umyj, a na deser natrzyj nawilżającym kosmetykiem.

Z twarzą postępuj ostrożniej, bo o podrażnienie nietrudno. Unikaj pilingów solnych i nie przesadzaj z pocieraniem. Panie z cerą suchą czy naczynkową zamiast mechanicznego powinny wybrać delikatniejszy piling enzymatyczny. Są w nim bowiem owocowe enzymy, które tylko rozpuszczają martwy naskórek, ale go nie ścierają. Też bez problemu zrobimy go same (patrz: „Banan a różana cera”, piling ananasowy).

Fusy z kawy na gładkie ciało

Kawa świetnie podnosi ciśnienie, ale też zwalcza cellulit. Jeśli więc zaczynasz dzień od małej czarnej, nie wyrzucaj fusów. Wykorzystaj je do zrobienia pilingu na pomarańczową skórkę. Do miseczki wlej 3 łyżki oliwy i dodaj 2 łyżki fusów. Masaż taką papką pobudza krążenie i ujędrnia, a zapach dodaje energii na cały poranek.

Bardziej uniwersalny jest piling kawowo-waniliowy. Ćwierć szklanki oliwy zmieszaj z łyżeczką naturalnego ekstraktu z wanilii, dorzuć 3/4 szklanki brązowego cukru, 15 kropli olejku miętowego (lub innego, który lubisz) i ćwierć szklanki fusów. Miksturę można przechowywać w zamkniętym słoju w lodówce nawet przez dwa, trzy tygodnie.
 

Weranda Country nr 2/2012