Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Szczypie w nosy, szczypie w uszy

Szczypie w nosy, szczypie w uszy
 
 


Słodkie rumieńce to nie wszystko, co funduje nam mróz po spacerze.

Zima bywa bezlitosna dla naszej skóry (wiatr i mróz ją wysusza) i ust (o spierzchnięte nietrudno). Ale nie musimy od razu biec do apteki po balsamy i błyszczyki, wystarczą produkty, które dobra gospodyni zawsze ma pod ręką: miód, płatki owsiane czy kaszę mannę! Nie tylko ostre powietrze i wiatr sprawiają, że skóra traci wszystko, co ją chroni (czyli wodę), równie mocno szkodzi jej ogrzewanie.

I nieważne, czy masz kaflowy piec opalany drewnem czy żeliwny kaloryfer, i tak powietrze w domu staje się suche. Konserwanty, zapachy czy sztuczne barwniki coraz częściej nas uczulają, dlatego tym bardziej warto sięgnąć po naturalne kosmetyki, które z łatwością same zrobimy. Przyda się również dobry nawilżacz powietrza (w sypialni). Żeby nie roznosił bakterii, trzeba go dokładnie czyścić przynajmniej raz w tygodniu.

reklama

W utrzymaniu wilgotności w domu pomogą nam też liściaste rośliny. No i pamiętajmy, żeby pić bardzo dużo wody. Najszybciej mróz zniszczy nam usta. Ich skóra jest wyjątkowo cienka i delikatna, a z nosem zatkanym katarem wystawiamy wargi na wielką próbę: wdychamy suche, a podczas spacerów lodowate powietrze. Oblizując się, przesuszamy je, a skubiąc – bezlitośnie ranimy. Jak uniknąć tej bolesnej dolegliwości?

Wystarczy usta nasmarować olejkiem z witaminą E, masłem klarowanym czy miodem, a wychodząc na spacer osłonić szalikiem. Jeśli zdecydujesz się na pomadkę ochronną z drogerii, poszukaj takiej, która ma naturalne składniki (w końcu będziesz je zlizywać), na przykład wazelinę, wosk pszczeli, awokado, oliwę z oliwek, masło shea.

Nawilżające toniki

Często są traktowane trochę po macoszemu, tymczasem wbrew pozorom potrafią zdziałać więcej niż krem czy nawet maska! Zraszając twarz chmurką toniku w ciągu dnia, utrwalisz makijaż, odświeżysz i odżywisz cerę. Zanim jednak zrobisz jeden z toników, przygotuj buteleczkę, w której będziesz go przechowywała (w lodówce!). Najlepiej sprawdzi się pojemnik z rozpylaczem, dzięki czemu w każdej chwili i miejscu łatwo spryskasz twarz.

Do butelki wlej szklankę destylowanej wody, 4 łyżki octu jabłkowego (naturalnego, niedestylowanego), 10 kropli olejku różanego i 8 kropli olejku rumiankowego. Wymieszaj wszystko energicznie, wstrząsaj przed każdym użyciem. Wypróbuj też tonik z aloesem. Weź pół szklanki żelu aloesowego (dostaniesz go w aptece lub dobrej drogerii), szklankę wody destylowanej i 10 kropli olejku rumiankowego, zmieszaj i gotowe.
 

Weranda Country nr 1/2012