Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Cuda z drewna

Dom Darii i Jarka Zdjęcia: Rafał Lipski, Stylizacja: Michalina Kaczmarkiewicz  
 
 


Po przeprowadzce zaczęli myśleć, z czego żyć. Nie mieli wątpliwości, że musi to być „coś dziwnego”, żadne zwykłe prace. Jarek od dziecka rzeźbił w drewnie, Daria zawsze robiła prezenty „handmade’owe”. A ponieważ wokół najwięcej było drewna, to ono stało się ich tworzywem. Robili najpierw dla siebie, aż ktoś zapytał: czemu się tym nie dzielicie? Tak powstało „I love nature” – wytwórnia rzeczy niepowtarzalnych. – Nie zależy nam na masowej produkcji, na komercji, bo nie da się włożyć serca w wyroby taśmowe – mówi Daria. Nie chcą robić czegoś tylko dlatego, że na tym można zarobić. – Na coś jest popyt? Raczej się tego nie dotykamy! – deklarują.

Jarek jest fotografem i znajomi uważają, że powinien robić zdjęcia ślubne, przecież z tego jest kasa! – Tyle że nikt nie chciałby takich ślubnych zdjęć jak moje – śmieje się Jarek. A do cudzych, estetycznych potrzeb nie zamierza się naginać. Choć się u nich nie przelewa, wolą robić mniej i to, co kochają, niż tracić czas i spokój ducha tylko po to, by kupić jakiś modny gadżet.

reklama

U Darii i Jarka pachnie drewnem i wędzonym dymem. Zawsze! Kiedy wysyłają klientom zrobione przez siebie przedmioty, czasem dostają takie maile: „Mój mąż pochodzi z Zakopanego, jak otworzył paczkę, ten zapach przypomniał mu rodzinny dom…”. Lekkim dymnym aromatem przenika wszystko: meble, książki, ubrania. Gdyby Daria miała iść gdzieś „jak dama”, miałaby na sobie zapach „Dym Kominka No 5”. – Tyle że ja nigdzie nie chodzę „jak dama” – śmieje się. I przyznaje, że kocha swoją mikroskopijną szafę. – Na odludziu na szczęście nie trzeba się stroić, jest czas na ciekawsze sprawy – dodaje zadowolona.


Tekst i stylizacja: Michalina Kaczmarkiewicz
Zdjęcia: Rafał Lipski
Sklep Darii i Jarka: www.ilovenature.pl

Weranda Country nr 2/2013

Zobacz również: