Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Sama uprawiam groszek

Sama uprawiam groszek
 
 


Tacka groszku kosztuje w delikatesach majątek, tymczasem możemy go wyhodować choćby w... rynnie.

Zanim zostałam ogrodniczką, nie zastanawiałam się nad zielonymi kulkami, które mama dodawała do sałatki. Groszek to groszek. A przecież to takie ciekawe warzywo! Czy wiecie, że nasi przodkowie „udomowili” go setki lat przed ziemniakami i pomidorami? Wprawdzie średniowieczni smakosze nie zajadali się soczystym zielonym groszkiem tak jak my, lecz uprawiali na suche nasiona, które wrzucali do zup i gulaszów, ale można go śmiało nazwać warzywem z tradycją.

Namawiam do wysiania groszku przy domu – smakiem nie dorówna mu żaden sklepowy kolega. U mnie zielone strączki rzadko udaje się w ogóle donieść do kuchni!

Jakie groszki?


Zainteresujcie się zwłaszcza groszkiem cukrowym. W katalogach nasiona znajdziemy pod skromną nazwą „groch siewny”. Francuzi mówią o nim „mange tout”, co znaczy „zjadaj wszystko”. Polecam odmianę ‘Bajka’ – strąki ma miękkie, bez twardawej pergaminowej wyściółki, a więc zjadamy je w całości, prosto z grządki. Zbiory zaczynamy, gdy nasiona w strączkach są młodziutkie. Jeśli chodzi o groszek zielony, nazywany też łuskanym, wybierzcie wczesne odmiany ‘Cud Kelvedonu’ oraz ‘Boogie’.

reklama

Co lubi roślina?

Groszek możemy uprawiać nawet w skrzyniach na balkonie. Aby jak najdłużej cieszyć się świeżym, zaczynamy wysiewać go do gruntu już w marcu i powtarzamy regularnie aż do końca lipca. Nasionka na zagonach siejemy w pasach szerokości około 25-30 cm (co 5 cm), a nie w rzędach.

Od razu podlewamy, ale później, jeśli nie ma suszy, staramy się tego nie robić, aż pokażą się pierwsze kwiaty. Gdy w tym momencie obficie podlejemy zagony, groszek przetrwa najbardziej nawet suche lato. Chociaż rośliny mają wąsy, którymi przyczepiają się gdzie popadnie, dajmy im też podpórki. Świetnie nadają się do tego gałązki brzozy powbijane do ziemi już w czasie siania. Strączki zbieramy delikatnie, żeby nie powyrywać krzaków.

Uwaga na szkodniki

Zielone kulki mają wielu fanów, chociażby myszy. Regularnie sprawdzajcie, czy nie rozkopują grządek – w razie potrzeby ustawiajcie między kiełkującymi krzaczkami pułapki. Pachówka strąkóweczka też jest naszym konkurentem, jej gąsienice wchodzą do strąków.

Aby uniknąć problemu, stosujemy płodozmian i wczesny wysiew w marcu, a następny dopiero w połowie maja. Larwy strąkowca grochowego wygryzają dziurki w liściach i nasionach. Żeby z nim walczyć, po zbiorach niszczymy niepotrzebne rośliny. Późnym latem groszek może atakować rdza lub mączniak, trzeba też uważać na mszyce.

Weranda Country nr 5/2013