Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Zanim ogród zaśnie

Ogród Nie dopuśćmy do tego, by mróz pożarł nam dumę ogrodu: dynie, jabłka, pomidory, owoce dzikiej róży czy rokitnika.
 
 


Zakwitł już liliowy dywan wrzosów, w trawie połyskują jasnofioletowe mrozy i ciemniejsze marcinki. Złociste astry zapraszają do ogrodu leniwe promienie słońca, owocuje ognista nasturcja. Przyroda powoli zapada w drzemkę - bo do zimowego snu jeszcze daleko...

Pomóżmy jej przygotować się do chłodów,  podziwiając  jesienne kolory i marząc o wiośnie. Dzięki tym pracom nawet wrażliwe gatunki roślin przetrwają mrozy, a w przyszłym roku  wszystko rozkwitnie bujniej i urodzi smaczniejsze owoce.

Tulipany za astrami i wśród krokusów

Jeśli chcemy mieć wiosną pod oknami tulipany, narcyzy, krokusy, hiacynty, lilie, śnieżyce, czosnki ozdobne czy cebulice – zasadźmy je jesienią. Najwcześniej w sierpniu, najpóźniej w październiku. Pamiętajmy, aby odchwaścić i zasilić glebę kompostem. Rośliny te lubią miejsca nasłonecznione, żyzną i przepuszczalną ziemię. Możemy część cebul posadzić w pojemnikach, które potem zakopiemy, żeby nie przemarzły, a dla pewności przykryć je gałązkami iglaków. Tulipany i narcyzy sadźmy w drugim rzędzie za późniejszymi roślinami, bo gdy przekwitną, nie wyglądają malowniczo. Wtedy rośliny z pierwszego rzędu zasłonią ich więdnące liście . Wzorem Holendrów sadźmy późne odmiany wysokich tulipanów pomiędzy paprociami lub, tak jak Anglicy, narcyzy grupami na trawniku. Niskie i najwcześniejsze tulipany warto pomieszać z krokusami. Zimy nie przetrwają niektóre kwiaty, zwłaszcza te pochodzące z ciepłych krajów – dalie czy kanny. Trzeba je wykopać przed pierwszym przymrozkiem w suchy, słoneczny dzień. Przedtem ścinamy ich pędy do 15 cm,  a po wykopaniu bulwy i cebule oczyszczamy z ziemi i suszymy (oprócz dalii – te wymagają wilgoci).

reklama

Zbieramy pomidory, sadzimy czosnek i szalotkę

Nie dopuśćmy do tego, by mróz pożarł nam dumę ogrodu: pomidory, dynie, winogrona, owoce dzikiej róży czy rokitnika. Zerwijmy owoce i warzywa wcześniej i zróbmy przetwory. Niektóre z nich – kapustę ozdobną, brukselkę, jarmuż, pory, skorzonerę czy pietruszkę naciową możemy zostawić w ogrodzie; są odporne na niskie temperatury.

Oczywiście jesienią nie tylko zbieramy. To również czas siania. Wybieramy odmiany wytrzymałe na mrozy, które zaczynają rosnąć wczesną wiosną (czyli na siew ozimy). Szykujemy im grządki w ciepłym i słonecznym miejscu, z glebą przepuszczalną, przekopaną i wyrównaną, wzmocnioną kompostem. Oprócz warzyw możemy wysiać niektóre nasiona bylin. Żeby wykiełkowały, wymagają okresu przechłodzenia. Cebulę, dymkę i szalotkę sadzimy na głębokości około 5 cm, żeby nie przemarzły i nie wypuściły za wcześnie liści. Jeszcze głębiej, 5–8 cm, sadzimy zimową odmianę czosnku.

Chochoły wokół róż, sznurowane iglaki

Na koniec najmniej wdzięczne prace – grabienie, związywanie, owijanie, robienie chochołów. Śnieg jest niebezpieczny, gdy osiada na zimozielonych drzewach i krzewach, bo łamie im gałęzie. Warto więc zawiązać sznurem lub cienkim drutem iglaki, podobnie jak magnolie czy tulipanowce. Sznurowanie ma jeszcze jedną zaletę – podczas mrozów, kiedy świeci słońce, związane rośliny mniej parują i nie grozi im zasuszenie. Młode drzewka, krzewy, pnące róże, klony palmowe przykryjmy słomianymi chochołami albo otoczmy siatką, a do środka wsypmy suche liście. Żeby rośliny się nie przegrzały, ciepłe ubranka załóżmy, jeśli przez co najmniej 3 dni temperatura spada poniżej 5°C. Starajmy się opatulić rośliny starannie – zimą fantazyjne, oprószone śniegiem chochoły mogą okazać się niebanalną ozdobą ogrodu. Pamiętajmy o ptakach – gdy będą najedzone, odwdzięczą się pięknym śpiewem o poranku. Zróbmy im karmniki – na budowanie ptasich stołówek świetnie nadają się chłodne jesienne wieczory. Jeszcze tylko grabienie liści i ogród może iść spać. My – z czystym sumieniem – też.
 

Weranda Country nr 4/2008