Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Czarny bez

Czarny bez
Czarny bez Fot. Shutterstock

Chociaż oficjalnie nie zalicza się go do drzew czy krzewów owocowych, to warto mieć go w sadzie. Bo trudno o cenniejszy nabytek. Z właściwości leczniczych słyną wszystkie części czarnego bzu: pączki, liście, kwiaty, kora, korzeń i owoce. Stąd dawne ludowe nazwy – bez lekarski lub bez apteczny.

Jak sadzić? Zwykle prędzej czy później rozsiewa się sam, a to za sprawą ptaków, które są wielkimi smakoszami czarnobzowych jagód. Jedyne, czego młodym sadzonkom potrzeba, to przesadzenie na właściwe stanowisko.
Kiedy zbierać? Zakwita w drugiej połowie maja, a owoce dojrzewają we wrześniu. Przetwory z nich przygotowane są niezastąpione przy przeziębieniach i rozmaitych dolegliwościach związanych z trawieniem. Zanim jednak będą gotowe do zbioru, cieszmy się kwiatostanami czarnego bzu, które przypominają parasole utkane z tysięcy małych gwiazdeczek. Można z nich przyrządzić pyszne napoje i syropy.
Jak pielęgnować? W uprawie jest wyjątkowo niewybrednym gatunkiem, co zresztą widać, bo można go spotkać wszędzie. Większość chorób i szkodników omija
go szerokim łukiem, a jedynym utrapieniem mogą być czarne mszyce – zwalczaj je jednak metodami biologicznymi, aby móc potem skorzystać z plonów bzu.
Zostawiony sam sobie, rośnie najczęściej jako gęsty krzew, który rzuca dużo cienia. Jeśli zdecydujemy się dodać go do kolekcji owocowych drzewek, to nic nie stoi na przeszkodzie, by i jemu nadać formę poprzez wycinanie pędów wyrastających z głównego pnia. Uzyska wtedy malowniczą, gęstą koronę.
To ciekawe! W pełni lata, kiedy jego główną ozdobą są liście, można je wykorzystać jako antidotum na poparzenia pokrzywą – wystarczy rozetrzeć je w moździerzu
i uzyskaną pulpą obłożyć obolałe miejsce.

reklama
Weranda Country nr 5/2016