Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Leczymy się sami

Mleko z miodem i czosnkiem leczy katar i kaszel. Zdjęcia: Stockfood/Free, Shutterstock  
 
 

Jak to jest z uzdrawiającym rosołkiem i mlekiem z miodem? Czy ziemniak może usunąć ból gardła? Oto 10 domowych patentów na katar i kaszel, które NAPRAWDĘ działają.

Nasze babcie przeziębienia leczyły po swojemu. Już przy pierwszym kichnięciu podawały sok malinowy i pakowały chorego delikwenta do łóżka, by się wygrzał i wypocił gorączkę. Miały rację. Wszystko to skutecznie obniża temperaturę i zapobiega zaleganiu wydzieliny w oskrzelach i nosie. Są na to naukowe dowody. Teraz też  z byle katarem nie chodzimy do lekarza, ale za to biegniemy do apteki po cudowne tabletki.

Z różnych raportów wynika, że samodzielnie leczy się tak nawet do 80 procent Polaków. Żyjemy w przeświadczeniu, że jeśli lek można kupić bez recepty, to jest on niegroźny. A to nieprawda. Nadużywamy nie tylko antybiotyków – prawie 10 tysięcy Polaków trafia do szpitali z powodu niewłaściwego stosowania leków przeciwbólowych. Dlatego przynajmniej część tabletek warto zastąpić domowymi, sprawdzonymi i działającymi sposobami, które złagodzą objawy choroby i wspomogą organizm. Bo przy przeziębieniu tego potrzebuje on najbardziej. Pomocy w regeneracji. Co powinno nas zaniepokoić? Utrzymujący się przez tydzień kaszel, ból w klatce piersiowej lub trwająca trzy dni wysoka gorączka. To sygnały, że dopadło nas coś bardziej zjadliwego. Wtedy warto natychmiast zapisać się na wizytę u lekarza.

Czarny bez – młot na grypę
W czasach starożytnych krzak czarnego bzu rósł w niemal każdym ogrodzie i nazywany był dumnie drzewem życia. Dziś wiemy, że drzewem zdrowia jest na pewno! Izraelscy wirusolodzy odkryli bowiem, że czarny bez okazał się bezwzględny wobec wirusa grypy. Nie dość, że napar z kwiatów bzu – okazał się najskuteczniejszy w leczeniu – działał napotnie i zmniejszał gorączkę, to jeszcze hamował namnażanie się wirusa i skracał czas choroby. Przy okazji warto obalić jeszcze jeden mit – napar z kwiatów bzu przy przeziębieniach działa dużo skuteczniej niż napar z lipy!

Sok z malin działa jak aspiryna
Prawda! Okazuje się, że malina zawiera dokładnie tę samą substancję co aspiryna, czyli przeciwgorączkowy kwas salicylowy. Sok dodany do herbaty lub ciepłej wody działa tak samo, choć oczywiście łagodniej. Rozgrzewa, obniża gorączkę, pomaga w walce z wirusami i bakteriami. Zmniejsza również kaszel. Podczas zimowych mroźnych dni sok malinowy warto pić także profilaktycznie, gdyż wzmacnia układ odpornościowy. Ważne jest tylko, by był prawdziwy, zrobiony samodzielnie lub kupiony w zielarni czy sklepie ze zdrową żywnością. Te z supermarketów są jedynie syropami o smaku malinowym.

Mleko z miodem i czosnkiem leczy katar i kaszel
Częściowo to mit, częściowo prawda! Klasyczny napój przyrządzony według przepisu babć to rozgniecione 2 ząbki czosnku i zalane szklanką gorącego mleka z dodatkiem łyżeczki miodu. Czosnek dzięki zawartości allicyny rzeczywiście gromi bakterie i wirusy, podobnie jak miód. Ale dodatek ciepłego mleka niweczy te właściwości. Po pierwsze, możesz być wśród 70 proc., którzy nie trawią kazeiny z mleka. Po drugie, mleko jest idealną pożywką dla drobnoustrojów. Po trzecie, jego wysoka temperatura zabija wszystko, co dobre w miodzie. Dlatego czosnek lepiej jeść na kanapkach, a miód rozpuszczony w ciepłej (do 40°C) wodzie. Przy kaszlu, pod warunkiem że nie mamy alergii, najlepiej sprawdzi się akacjowy lub wielokwiatowy; spadziowy jest ostry w smaku i może jeszcze bardziej podrażnić gardło.

Kapustą w anginę
Okłady z rozbitych liści kapusty najczęściej przykładają sobie na piersi matki karmiące. Ale taki kompres łagodzi również ból gardła, opuchnięte migdałki w anginie i uspokaja zmęczone od kaszlu oskrzela. A wszystko dlatego, że w kapuście ukryte są związki siarki oraz sól potasowa, które łagodzą stany zapalne. Aby skorzystać z tej właściwości, liście należy jedynie zanurzyć na chwilę w gorącej wodzie, rozbić tłuczkiem, obłożyć nimi szyję i owinąć szalikiem na 20 minut.

Cebula na kaszel
W internecie krąży taka oto historia. Pewna fryzjerka z Arizony, zasmucona, że co roku jej pracownicy i klienci chorowali na grypę, rozłożyła w zakładzie kilka misek z cebulą. Od tej pory żaden z jej współpracowników nawet nie kichnął! Prawda to czy nie, cebula naprawdę jest niezwykle pomocna przy przeziębieniach. Dzięki zawartości allicyny działa jak antybiotyk. I to tak skuteczne, że żucie surowej przez trzy minuty całkowicie zabija bakterie w jamie ustnej. Cebulowe olejki eteryczne rozrzedzają też wydzielinę z oskrzeli, co ułatwia odkrztuszanie. Dlatego syrop cebulowy warto zacząć pić zaraz po tym, jak zacznie nas drapać w gardle.

Rosół to niemal antybiotyk
W Ameryce, dokąd przywieźli go europejscy emigranci, nazywany jest żydowską penicyliną. Tam też poddano go badaniom. Dr Stephen Rennard podawał podziębionym ochotnikom rosół z kurczaka ugotowany według przepisu własnej babci pochodzącej z Litwy. Nakarmieni zupą chorzy zdrowieli szybciej i czuli się lepiej niż ci, którzy obeszli się smakiem. Okazało się, że podczas gotowania z mięsa kury uwalnia się do wywaru cysteina, która przyspiesza odkrztuszanie zalegającej w oskrzelach i płucach wydzieliny. Więcej, wdychanie oparów z rosołu działa niczym inhalacje na zatkany nos, a popijanie klarownego, chudego bulionu nawilża gardło i koi żołądek. Jeśli jednak będzie za tłusty, organizm, zamiast się regenerować, będzie poświęcał wszystkie siły na jego trawienie.

Ziemniaczany kompres koi bóle gardła
Już przy pierwszych oznakach kaszlu intuicyjnie owijamy szyję szalikiem. I słusznie, bo ciepło okładu wspomaga przepływ krwi, wzmacniając organizm i system odpornościowy. Ale przy porządnym kaszlu szal może nie wystarczyć. Wtedy sprawdza się kompres z ciepłych, rozgotowanych i rozgniecionych ziemniaków, które – jak potwierdzają naukowcy – wyjątkowo długo utrzymują ciepło i nieprzerwanie je wydzielają.

Syrop z szyszek oczyszcza nos i zwalcza chrypę
Dziś nie jest bardzo popularny, ale w apteczkach naszych prababek był pozycją obowiązkową. Warto sobie o nim przypomnieć, bo dzięki olejkom eterycznym rewelacyjnie udrożnia drogi oddechowe. Działa wykrztuśnie i bakteriobójczo. A witamina C, węglowodany i sole mineralne wspomagają układ odpornościowy całego organizmu.

Tarty chrzan odtyka zatoki
Pamiętamy o nim zazwyczaj w okolicach Wielkanocy, ale przydaje się również zimą. Nasze babki leczyły nim kaszel i katar, a nawet zatkane zatoki. Ba, we Francji, Szwajcarii oraz Holandii jego korzeń oficjalnie jest uznawany za lek. Chrzan zawiera bowiem naturalne substancje
bakteriobójcze, a witaminy C ma cztery, pięć razy więcej niż cytryny! Pokrojony cienko i przesypany cukrem, a potem odstawiony na kilka godzin wytworzy mocny – i w smaku, i w działaniu – syrop na kaszel i zatoki.

Gorczyca – koło ratunkowe na początku przeziębienia
W leczeniu kaszlu i kataru Rosjanie od lat wykorzystują gorczycę. W zielarniach kupują papier nasączony proszkiem ze zmielonych ziaren, moczą go i nakładają na plecy lub stopy. Ponieważ gorczyca zawiera rozgrzewający olejek, powoduje miejscowe zaczerwienienie i rozszerzenie naczyń – jak przy nakładaniu baniek. Równie skuteczne są kąpiele stóp ze sproszkowaną gorczycą (1-2 łyżki na 5 l wody). Można też garść mielonych nasion nasypać na dwa kawałki bawełnianej tkaniny i obłożyć nimi stopy, włożyć skarpety i pozostawić na 2 godziny.

Tekst: Karolina Zawadzka
Zdjęcia: Stockfood/Free, Shutterstock

reklama

Zobacz również: