Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Ciasto czekoladowe, nalewka i rolmopsy z borówkami – przepisy z Borówkowej Doliny

 
 
Zamiast jechać w Tatry na jagody, odwiedźcie Borówkową Dolinę Wieśka i Rafała. Są tu piękne widoki i borówki słodkie jak marzenie. Nie trzeba się nawet po nie schylać. Można kupić łubiankę owoców, sok albo pyszny dżem.
 

Borówkowa Dolina w Przytkowicach

 

Do Borówkowej Doliny należy kilka pól, w tym największe w Nidku. Obaj wspólnicy zamieszkali w pięknych starych domach na wsi. W ich sąsiedztwie też zasadzili ukochane owoce. Widzę, że panowie bardzo zabiegani, nawet po zbiorach – stwierdzam. Rafał Powoźnik i Wiesław Kuśmierz, hodowcy borówek amerykańskich, odpowiadają, że chociaż owoce są już zebrane, przez cały dzień jest co robić. Pielenie, przycinanie. Wyobrażam sobie krzaczki podobne do leśnych jagód, jakie zbierałam w dzieciństwie. Przycinanie takiego maleństwa to musi być żmudna praca. – To żadne maleństwa – śmieją się Rafał i Wiesiek.

Jak się uprawia borówkę amerykańską?


Krzaczki, a właściwie krzaki borówki amerykańskiej, dorastają do dwóch metrów wysokości i są szerokie na metr. Pracy jest przy nich sporo. Żeby dobrze rosły, muszą się czuć jak w lesie, swoim naturalnym środowisku. Podsypuje się je korą iglaków i sadzi w odpowiednio przygotowanej ziemi. Nigdzie w Polsce nie ma takiej, która by im odpowiadała, torf przyjeżdża z Ukrainy i Białorusi. Na 27 hektarach ich pól borówki mają naprawdę luksusowe warunki i odwdzięczają się pysznymi, słodkimi owocami, których panowie zjadają po kilka kilo dziennie. – To samo zdrowie! – przekonują. Borówki to nie tylko słodycz, ale też młodość w czystej postaci. Pomagają na wzrok i trawienie, obniżają cholesterol. Są zdrowe dla mózgu i upiększają cerę. 

Najbardziej lubią słodką, chrupką wczesną odmianę ‘Duke’ i ‘Brygidę’. Jak na prawdziwych koneserów przystało, mają nawet ulubiony sposób podania. Radzą, że należy je lekko schłodzić, bo dopiero wtedy oddają całą pełnię swojego smaku – słodycz i lekką kwasowość. Nie skreślają nawet borówek z supermarketu. – Kiedy wchodzę do sklepu, od razu szukam w nim borówek – przyznaje Wiesiek. Na szczęście potrafią zaraz ocenić, czy będą dobre. Czasami widać, że są „zmęczone” – znak, że były długo przechowywane w chłodni. Wtedy się marszczą i miękną. Gdy kończą się świeże owoce, chętnie zajadają dżemy (najlepiej z naleśnikami albo w jogurcie!) i piją borówkowe soki. Te przetwory można kupić w sklepiku przy ich plantacji, a przy okazji przyjrzeć się, jak wygląda na niej życie. Bo to żadne tam łyse pole, ale prawdziwy bogaty ekosystem, w którym każdy ma swoją rolę do spełnienia. 

reklama

Między krzakami mieszkają zające, które trzeba na zimę stąd wyganiać, bo ogryzają korę roślin, ale dopóki nie dają się we znaki, mają tu wspaniałą kryjówkę. Na polu spotkać można też lisy, które gospodarze lubią, bo pomagają im walczyć z nornicami podgryzającymi korzenie. Nocami słychać, jak pohukują sowy, a z werandy u Rafała (nieopodal jednego z pól) można obserwować borsuki i jelenie. Najwięcej problemów jest jednak ze szpakami. To ptaki znane z upodobania do słodkich owoców, potrafią zniszczyć dużą część zbiorów, jeśli się ich nie pilnuje. – Kiedyś płaciliśmy pracownikom, którzy jeździli na rowerze wzdłuż pól i robili hałas, uderzając o siebie pokrywkami od garnków, żeby je odstraszyć – wspominają właściciele. Ale to sprytne bestie. Kiedy owocowi strażnicy byli na jednym końcu pola, one już szykowały desant na przeciwległym krańcu.

Teraz ochrona owoców jest lepsza. Rafał i Wiesiek wynajęli sokolnika. Codziennie pojawia się na polach z kilkoma drapieżnymi podopiecznymi. Sokoły krążą nad krzakami i wzbudzają respekt w mniejszych szpakach, które rezygnują z ataku na borówki. Niestety sokoły nie ochronią przed gradem i ulewnym deszczem – a to kolejne zmartwienie plantatorów. Ale chociaż biznes jest ciężki – w sezonie dzień roboczy trwa od 4 rano do północy – to Wiesiek i Rafał bardzo go lubią. – Właśnie rozmawialiśmy o tym, że znamy się już ponad 30 lat – wspominają. Połączyła ich miłość do gór, razem chodzili po szlakach, jeździli na nartach, przez chwilę nawet byli współlokatorami. A po latach, gdy Rafał pracował we Włoszech, a Wiesiek na giełdzie, postanowili zaryzykować i zostać też wspólnikami. Nie ucierpiała na tym przyjaźń. 20 lat temu uprawa borówki wysokiej była świetnym pomysłem na biznes. Nazywa się ją amerykańską, bo właśnie w Stanach rośnie dziko. Kiedy zaczynali, była mało popularna, chociaż do Polski trafiła już w latach 60. Potem jednak zrobiła karierę, taka jest pyszna. 
 
Od kilku lat pierwszego lipca obchodzony jest u nas Dzień Polskiej Borówki. Wspólnicy z pracownikami biesiadują wtedy w Karczmie Kocierz. Tamtejsi kucharze wyczarowują z borówek najróżniejsze pyszności, a plantatorzy dostarczają pierwsze w sezonie owoce do potraw i degustacji.
 

Przepisy z Borówkowej Doliny

Autorką przepisów na ciasto, chleb i nalewkę jest żona Wieśka, Marzena, która swoje dania także pięknie podaje. 

Przepis na chleb na zakwasie
 
Weź: •2 łyżki zakwasu żytniego •3 szklanki letniej wody  •płaską łyżkę soli •3 łyżki płatków owsianych •3 łyżki otrąb •4 łyżki słonecznika •3 łyżki siemienia lnianego •szklankę mąki żytniej razowej •pół szklanki mąki żytniej chlebowej •szklankę mąki orkiszowej •2 szklanki mąki pszennej

Wymieszaj płatki owsiane, otręby i nasiona z wodą i solą. Dodaj zakwas oraz mąkę. Wyrabiaj ok. 15 minut, włóż do natłuszczonej brytfanki. Odstaw w ciepłe miejsce na 10-12 godzin (latem krócej). Wstaw do zimnego piekarnika, nastaw na 200°C. Piecz przez godzinę.
 
Rolmopsy z borówkami
 
Weź: •10 filetów śledziowych •2 spore cebule •4 garście borówek •2 średnie jabłka •3 marchewki •3 pietruszki •selera •olej do smażenia •pół szklanki koncentratu pomidorowego
 
Cebulę pokrój i podsmaż na oleju, dodaj marchewki i pietruszki pokrojone w słupki oraz koncentrat. Duś 10 minut. Dorzuć borówki i zostaw na 3 minuty na ogniu. Ostudź, dodaj starte jabłko. Nakładaj do zwiniętych śledzików.
 
 
Ciasto czekoladowe z barówkami
 
Weź: •pół kostki masła •szklankę cukru •5 łyżek kakao lub tabliczkę gorzkiej czekolady •¾ szklanki mąki •8 białek •garść świeżych borówek •ewentualnie polewę czekoladową
 
Miękkie masło utrzyj z cukrem. Zmiksuj z kakao (lub z rozpuszczoną czekoladą) i mąką. Ciasto będzie suche, ale nie zniechęcaj się. Białka ubij na sztywną pianę i delikatnie wmieszaj do masy kakaowej. Wlej ciasto do natłuszczonej formy o średnicy 20 cm i dodaj borówki. Piecz pół godziny w 180°C. Ostudzone polej polewą.
 
Przepis na Nalewkę borówkową
 
Weź: •0,9 l borówki amerykańskiej pierwszego gatunku •4 łyżki stołowe cukru •alkohol 80%
 
Borówki wymieszaj z cukrem i zalej alkoholem. Zakręć słoik. Przechowuj w ciemnej i chłodnej piwnicy pół roku. 
 
Kontakt do właścicieli: borowkowa-dolina.pl
Weranda Country nr 10/2018