Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Ile twarzy ma święty Mikołaj?

Święty Mikołaj
 
 

Mikołajki


Nie, w tym dniu nie chodzi o wielkiego rumianego tłuściocha w czapce z pomponem wymyślonego na początku XX wieku przez producenta napojów gazowanych... 6 grudnia to dzień świętego biskupa Miry (IV wiek), cudotwórcy i wspomożyciela ubogich, patrona panien na wydaniu, rozbitków, więźniów, literatów, piwowarów.

W Polsce dopisano mu jeszcze opiekę nad zwierzętami gospodarskimi. Latem chronił je przed wilkami, zimą – przed mrozem i głodem. W dzień jego święta gospodarze przestrzegali surowego postu, a dodatkowo obdarowywali Mikołaja wieńcami z konopi i lnu oraz świeżymi jajkami. Na ołtarz świętego trafiały także kury, owce i cielęta albo oprawione już mięso. Ofiary? Ze zwierząt? Czy to nie trąci pogańszczyzną? A i owszem, ale to jeszcze nie koniec. W wielu regionach wierzono, że to właśnie święty Mikołaj „zawiaduje” wilkami, nakazując im nękać stada grzeszników, a omijać zwierzęta należące do tych, którzy przykładnie złożyli ofiarę na jego ołtarzach.

reklama

Stąd wniosek, że poczciwy biskup Miry wskoczył w buty jakiegoś starszego, przedchrześcijańskiego bóstwa i przejął związany z nim kult. 6 grudnia nie od dziś jest okazją do przebieranek. Tyle że współczesny tata/wujek w czerwonej kapocie i z nierealistyczną brodą nie może się równać z tradycyjnymi, ludowymi przebierańcami. Na przykład małopolskich gospodarzy odwiedzał tego dnia święty Mikołaj w papierowym ornacie z infułą biskupią na głowie i pastorałem w ręku. Jako świtę prowadzał ze sobą dwójkę aniołów oraz dziada z diabłem na łańcuchu. Na Śląsku Cieszyńskim po dziś dzień od domu do domu chodzą dwie grupy mikołajów – „biali” i „czarni”. Grupa „białych” składa się ze świętego Mikołaja, biskupa, ministrantów, aniołów, doktora i innych pozytywnych postaci. Śpiewa nabożne pieśni i prawi serdeczności. Za to kiedy do chałupy wpadną „czarni” (diabły, Cyganie, niedźwiedzie), pobożną atmosferę szlag trafia i zaczyna się skakanie, wrzaski, ganianie dziewcząt oraz wciąganie domowników do korowodu.

Fotografie: Be&W, East News, Forum, Medium
 

Weranda Country nr 1/2011