Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Jak żyć prosto, powoli i w stylu wabi-sabi?

Coraz częściej szukamy antidotum na stres i szybkie tempo życia. Próbujemy zwolnić, być bardziej świadomi, obecni tu i teraz. Jak to osiągnąć?

Z pomocą przychodzą liczne poradniki. Wybraliśmy trzy pozycje, na które warto zwrócić uwagę i wracać do nich, gdy czujemy się przytłoczeni. A z nich po jednym prostym kroku w stronę życia w rytmie slow.

Naucz się prostych, codziennych rytuałów


Brooke McAlary opowiada o tym, jak uprościła i „zwolniła” swoją codzienność. W książce „Prostota. Siła codziennych rytuałów” opisuje 7 metod, które poprawiły jakość jej życia. Zdaniem autorki już wdrożenie jednego z nich wpływa pozytywnie na codzienność. Pokazuje też, że te łatwe działania możesz dostosować do siebie i swoich potrzeb. Codzienne rytuały pomogą robić mniej i żyć bardziej świadomie. 



Jedną z taktyk upraszczania życia jest wyjątkowo ważny w dzisiejszych czasach rytuał odłączania się. Codziennie (najlepiej zawsze o tej samej porze) zaplanuj czas 15-30 minut bez komputera, tabletu, smartfona i telewizji. Aby to się udało wybierz taką porę dnia, kiedy masz pewność, że nikt nie będzie Cię pilnie potrzebował. Proste zadanie, prawda? Teraz spróbuj stosować tę zasadę codziennie. Warto, bo będziesz mniej nerwowy i poprawi się jakoś Twojego snu.

 





Brooke McAlary, Prostota. Siła codziennych rytuałów
tłum. Bożena Kosowska
Wydawnictwo Literackie, wydawnictwoliterackie.pl

 

Uporządkuj przestrzeń wokół siebie
 

Druga książka tej autorki „Powoli. Jak żyć we własnym rytmie” to lekko napisany poradnik. Tym razem Brooke McAlary wskazuje drogę do odkrycia własnego rytmu oraz rzeczy, o które warto się w życiu troczyć, i tych, które można sobie odpuścić. W poradniku znajdziesz wiele inspiracji, praktycznych wskazówek oraz metod dla zmęczonych i wypalonych zawodowo, którzy chcą odzyskać radość życia. Autorka na własnym przykładzie pokazuje, że droga do odnalezienia własnego rytmu jest pełna prób i błędów, ale na pewno nie warto z niej rezygnować.

reklama


Niech jednym z pierwszych kroków w stronę slow life będzie uporządkowanie przestrzeni wokół siebie. Pozbądź się rzeczy, które zgromadziły się przez lata, bo „mogą się kiedyś przydać”. Ale jeśli uprzątnięcie piwnicy czy garażu za bardzo przytłacza, to zgodnie z zasadą małych kroczków zacznij stopniowo pozbywać się rzeczy. Niech to będzie jedna szuflada posprzątana jednego dnia, a tydzień jedna półka albo jeden schowek.

Autorka radzi, by podzielić większe zadanie na drobne elementy, dzięki temu ograniczysz podejmowanie trudnych decyzji, znikną stres i poczucie przytłoczenia, w końcu może okazać się, że zostało zrobione więcej niż było planowane. „Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo przytłaczają mnie rzeczy, dopóki się ich nie pozbyłam (…) Rupiecie to odłożone decyzje. Fizyczny objaw prokrastynacji. Nadmiar zobowiązań w materialnej postaci” – napisała Brooke McAlary. Uporządkowane wnętrze daje poczucie spokoju, lekkości i energię do dalszych zmian.

 

 





Brooke McAlary, Powoli. Jak żyć we własnym rytmie
tłum. Dorota Malina
Wydawnictwo Literackie, wydawnictwoliterackie.pl


Bądź bliżej rodziny i przyjaciół

Julie Pointer Adams, autorka książki „Żyj wabi-sabi”, radzi jak stosować tę filozofię na co dzień. To świetny poradnik dla tych, którzy tak jak ona chcą żyć w prosty, mniej stresujący sposób i być bliżej ludzi. Otwórz swój dom na innych – to właśnie najważniejsza rada, jaką daje autorka. W ten sposób zadbasz o ważne relacje oraz poczucie bliskości i przynależności, dzięki którym odczujesz, że jesteś bezpieczny i ważny.

Ale co zrobić, żeby przyjmowanie gości nie było tak męczące i stresujące? Robić to zgodnie z duchem wabi-sabi. Co właściwie znaczy ten zakorzeniony w japońskiej kulturze termin? Trudno jest jednoznacznie określić. Powstał z połączenia dwóch pojęć: wabi oznaczającego prostotę, skromność, pokorę i życie w zgodzie z naturą oraz sabi oznaczającego piękno wynikające z upływu czasu, przemijalności, starzenia się i naturalnego zużycia.

Zgodnie z duchem wabi-sabi celebruj w życiu „doskonałą niedoskonałość”. Regularnie zapraszaj do siebie bliskich i skupiaj się nie na tym, żeby im zaimponować, lecz na rzeczach, które Cię szczerze cieszą. Julie Pointer Adams udowadnia, że chodzi przede wszystkim o bycie razem – aby być dobrym gospodarzem, wystarczy czasem wypić z gośćmi herbatę na werandzie i porozmawiać twarzą w twarz.

Stylu życia warto się uczyć jednak nie tylko od Japończyków. Autorka zaprasza nas do Dani, Kalifornii, Francji i Włoch, aby pokazać, że wabi-sabi może mieć różne odcienie. Być może nie odważysz się serwować posiłków na podłodze, ale może wraz z gośćmi docenisz piękno popękanej, starej ceramiki, urodę własnoręcznego bukietu ułożonego z polnych kwiatów lub z suszonych ziół albo swobodę pikniku na świeżym powietrzu.

 

 

 

Julie Pointer Adams, Żyj Wabi-Sabi
tłum. Malina Drasek-Kańska
Znak Literanova, znak.com.pl

 

Tekst: Agata Baca
Fot. materiały prasowe, Shutterstock

 
 

Zobacz również: