Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button


Pomysł na weekend w Polsce: Zalipie

Pomysł na weekend w Polsce: Zalipie Zalipie leży 30 km na północ od Tarnowa.
 
 

A w Zalipiu zawsze maj! Wszystko dzięki ludowym artystkom, które od ponad stu lat malują swoją wieś. Zalipie to doskonały pomysł na weekend w Polsce.
 

Zalipie całe w kwiatach
 

Zalipie to najbardziej kolorowa wieś w Polsce. Barwne malowidła „zakwitają” tam na chałupach, kapliczkach, cembrowinach, psich budach i ulach. Malowaniem zajmują się wyłącznie kobiety. Ponad sto lat temu uznały, że szaroburym, okopconym wnętrzom ich domostw przydałoby się trochę koloru. Zaczęły wyprawiać się do pobliskiej Dąbrowy po farby w proszku, a potem rozrabiały je w mleku lub pokoście. Kiedy nie starczało na pędzle, brały namoczony patyczek i rozbijały jego końcówkę, aż przypominał coś na kształt włosia…

reklama

Sława Felicji Curyłowej
 

W tym samym czasie co tradycja malowania chałup urodziła się także Felicja Curyłowa – najsłynniejsza mieszkanka Zalipia (1904-1974). Do malowania ciągnęło ją od dziecka, ale dopiero po ślubie dała upust swej pasji. Na początku lat 30. wybudowała wraz z mężem dom, oborę i stodołę. Wreszcie miała coś własnego – białe ściany, które mogła ozdabiać, jak tylko chciała. W ciągu kilkunastu lat doszła do takiej wprawy, że wygrywała niemal każdy, organizowany od 1948 roku, konkurs „Malowana Chata”. Felicja zamalowywała wszystko: meble, kafelki, naczynia, belki sufitowe, papierowe „dywany” naklejane potem nad łóżkiem… Robiła też ozdoby z bibuły (najczęściej kwiaty, rzecz jasna) i wycinanki. Do zagrody pani Curyłowej zaczęli zjeżdżać etnografowie, znawcy sztuki ludowej, artyści i turyści.
 

Muzeum Sztuki Zalipia
 

Dom pani Curyłowej stał się żywym muzeum sztuki Zalipia, a sława Felicji przekroczyła granice województwa. Mieszczuchy nie posiadały się z zachwytu. Skromną zalipiankę zaproszono nawet do ozdobienia jadalni statku Batory i wnętrz krakowskiej restauracji Wierzynek. Kwietne motywy z jej malowideł zawędrowały na ceramikę fabryki Włocławka. Po śmierci artystki jej gospodarstwo kupiła Cepelia, a potem przekazała Muzeum Okręgowemu w Tarnowie. Można je zwiedzać.



Więcej na: muzeum.tarnow.pl
Tekst: Weronika Kowalkowska/wer. red. KM
Zdjęcia: Adam Brzoza/Fotonova, Shutterstock, Wikimedia

Weranda Country nr 5/2015

Zobacz również: