Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Cuda z drewna

Dom Darii i Jarka Zdjęcia: Rafał Lipski, Stylizacja: Michalina Kaczmarkiewicz  
 
 


Mała chatynka na Podhalu, urządzona tym, co akurat znalazło się pod ręką i co dostało nowe życie. Daria i Jarek mają takie wyczucie smaku, że nikt nie podejrzewa, skąd wszystkie te cudne rzeczy naprawdę się wzięły.

Białym Dunajcem trzeba jechać spory kawałek, minąć kilka zakrętów i krzyżówek.

Gdy zima szczodrze posypie świat bielą, można to miejsce przegapić albo po prostu nie dojechać. Podobnie, gdy mróz zacznie puszczać – rozmokła ziemia trzyma z wielką siłą. Dlatego Daria i Jarek rzadko ruszają się ze swojego domku. Wszystko, czego im potrzeba, mają na miejscu – drewno do „dłubania” czarownych przedmiotów i... siebie.

reklama

Nigdy nie chcieli żyć w mieście, więc najpierw kupili dom pod Opolem, a i tak wszystkim opowiadali: kiedyś będziemy mieszkać w górach. Znajomi tylko pukali się w głowę. I chyba to pukanie przyspieszyło całą sprawę. Wynajęli dom w jednej z podhalańskich wiosek. Przeprowadzka była błyskawiczna – połowę dobytku wyrzucili, resztę rozdali – bo nie chcieli ciągnąć za sobą przeszłości i niepotrzebnych rzeczy. Oboje zakochani są w nadwerężonych przedmiotach.

Jeśli już muszą mieć coś ze świata cywilizacji, to wyłącznie z historią: stary telefon, stary komputer, stary samochód i… stare – tradycyjne – narzędzia do drewna. Dlatego osobiste rzeczy spakowali w kilka pudełek. Za to mieli cały kontener staroci, zbieranych przez lata, bo wiedzieli, że dadzą tym przedmiotom nowe życie. Wieźli ze sobą nawet ulubione patyki swoich psów. Opolski dom wystawili na sprzedaż i zniknęli w lesie. Bez pracy, pieniędzy, analizowania i planowania.

Weranda Country nr 2/2013

Zobacz również: