Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Bezcenne bezpieczeństwo

Fot. Shutterstock

Alarm w domu skutecznie zniechęci złodziei. Pod warunkiem, że nie przykryje się czujki czapką.

Tak niestety zrobił mój znajomy. Kilka lat temu wybudował dom pod lasem i kupił psa. Moris jest bardzo ruchliwy, a jedna z czujek systemu alarmowego, zamontowana na tarasie, była chyba wadliwa albo źle ustawiona, bo ilekroć pies pojawiał się w jej zasięgu, włączał się jazgotliwy dźwięk alarmu. Znajomy reklamował urządzenie, ale gdy po kolejnej interwencji „fachowców” okazało się, że czujka znów zareagowała na Morisa, po prostu nakrył ją czapką. Wełnianka wisiała miesiącami, z czasem wszyscy do niej przywykli. Sęk w tym, że czapkę na urządzeniu zauważyli też złodzieje. Kiedy znajomy wyjechał z rodziną na zakupy, weszli przez okno do salonu i zabrali wszystko, co stało w zasięgu ręki: kosztowny sprzęt grający, komputer i telewizor. Alarm się nie włączył, bo włamywacze buszowali tylko w zasięgu przykrytej czapką czujki. Po powrocie lament był równie głośny jak czujka, która zawiodła.

Skuteczny jazgot

Niestety wiele osób nie radzi sobie z obsługą alarmu i wyłącza go, żeby nie hałasował. Tymczasem z wywiadów przeprowadzonych wśród włamywaczy, odbywających kary w amerykańskich więzieniach, wynika, że aż 60 proc. z nich rezygnowało z włamania, gdy w obserwowanym przez nich domu był zamontowany system alarmowy. Żeby alarm był skuteczny, musi zostać odpowiednio dobrany do wielkości domu. Powinien też zostać zainstalowany przez fachowców. Tylko wtedy nie zacznie wyć, gdy zmieni się temperatura w pomieszczeniu czy przebiegnie pies.


To nie takie proste urządzenie.

System składa się z kilkudziesięciu elementów: centrali alarmowej, czujek i detektorów, sygnalizatorów, manipulatorów. Wszystkie trzeba ze sobą odpowiednio połączyć. Najczęściej za pomocą przewodów, które muszą przechodzić przez każde z chronionych pomieszczeń. Najlepiej więc montować taki system przy okazji generalnego remontu, żeby mało estetyczne kable ukryć pod tynkiem. Są również systemy bezprzewodowe, w których urządzenia komunikują się ze sobą drogą radiową. Mają one jednak wadę: ich działanie stosunkowo łatwo zakłócić, zwłaszcza tych tanich. Najnowocześniejsze modele są niestety drogie. Cena alarmu zależy od wielu rzeczy i może wahać się od 2,5 tysiąca do nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Najlepiej z detektorem

Uruchomienie alarmu następuje wtedy, gdy czujki wykryją coś niepokojącego w polu swojego działania. Może to być ruch, hałas lub zmiana temperatury.
Najprostsze rozwiązanie to czujki ruchu. Bardziej precyzyjne są czujki dualne, które dodatkowo zawierają detektor mikrofalowy pozwalający wyeliminować fał-
szywe alarmy spowodowane zmianami temperatury.
To szczególnie przydatna funkcja w pomieszczeniach z klimatyzatorami, piecami czy kominkami. Na zewnątrz budynku należy stosować czujki odporne na warunki atmosferyczne. Planując zabezpieczenie domu, warto też pamiętać, że grozi nam nie tylko włamanie, ale również zalanie, pożar czy zaczadzenie. Dlatego warto zamontować czujki przeciwpożarowe czy wykrywające zwiększone stężenie tlenku węgla. Dobrze też mieć przycisk, którym w każdej chwili możemy włączyć alarm, gdy poczujemy się zagrożeni (np. gdy ktoś kręci się pod domem).


Mózgiem systemu jest centrala.

To ona odbiera sygnały z czujek czy detektorów, przetwarza je, sygnalizuje ich stan i ewentualnie uruchamia sygnał alarmowy. Bardziej zaawansowane modele central mają dodatkowe funkcje, np. obsługę i programowanie za pomocą komputera albo komórki, powiadamianie przez telefon o włączeniu się alarmu czy tzw. autodiagnostykę. Ta ostatnia funkcja umożliwia szybkie wykrycie usterek systemu.

Technologia na straży

Nowoczesne alarmy bardzo często mają centrale wyposażone w moduł ETHM, który pozwala sterować zabezpieczeniami domu z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy tylko dostęp do internetu. Bardziej wymagające osoby mogą sobie zainstalować program GUARD do nadzoru i administrowania centralą alarmu. Dzięki niemu przez komputer można sprawdzać, co się dzieje w domu, gdy nas nie ma. Alarmem można też sterować przez komórkę. Wystarczy tylko ściągnąć odpowiednią aplikację zsynchronizowaną z naszym telefonem. Apli-
kacja pozwala na uzbrojenie alarmu bezpośrednio przez telefon, a nawet odłączenie lub podłączenie do systemu poszczególnych urządzeń albo pomieszczeń. n

Ile to kosztuje?
•Czujki dualne, 400-1500 zł

•Czujki magnetyczne, 10-200 zł

•Czujnik zbicia szyby, 60-150 zł

•Czujka dymu, 40-500 zł

•Czujka czadu, 50-300 zł

•Koszt centrali to zwykle 500-1000 zł

•Monitorowanie terenu posesji przez agencję ochrony kosztuje miesięcznie od 60 do 150 zł

•System do monitoringu (4 kamery i rejestrator) to wydatek rzędu co najmniej 800 zł


Tekst: Mirosław Wesołowski, Atelier Wnętrz i Architektury 

reklama
Weranda Country nr 6/2016