Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Dbamy o meble ogrodowe

Leżak Daisy z kolekcji Georgia Garden od Sika-Design, 4590 zł, www.willowhouse.pl
 
 

Bez choćby jednej ławeczki ogród byłby jak salon bez wygodnej kanapy. Jak dbać o meble, by po sezonie na świeżym powietrzu nie straciły blasku?

Zatem do dzieła! Przecież ogród bez choćby jednego fotela czy romantycznej ławeczki jest jak salon bez wygodnej kanapy.

PLECIONE
Te z wikliny i rattanu są niezbyt odporne zwłaszcza na deszcz, więc lepiej im będzie w altanie lub na zadaszonym tarasie. Pokryte wodoodpornym lakierem myjemy wodą z mydłem i co kilka lat lakierujemy. Niepolakierowane przecieramy wodą z sokiem z cytryny – nie będą wtedy szarzeć i matowieć. Jeśli zamiast naturalnej plecionki wybraliśmy np. technorattan, problem mamy z głowy – nie szkodzi mu nawet mróz. Bardzo łatwo się go czyści zwykłą wodą z mydłem.

reklama

DREWNIANE
Meble z drewna egzotycznego (np. teku) są bardziej wytrzymałe na psikusy pogody, szkodniki i grzyby. By nie straciły koloru, warto zabezpieczyć je specjalnym olejem. Te z gatunków krajowych co kilka sezonów koniecznie pokrywamy impregnatem, olejem lub lakierem. Jesienią myjemy, dokładnie suszymy i przenosimy do chłodnego pomieszczenia. Wiosną ewentualne uszkodzenia szlifujemy i malujemy.

METALOWE
Przeważnie są już zabezpieczone – chromowane lub oksydowane, dlatego na zewnątrz mogą spędzić nawet całą zimę. Zabrudzenia myjemy wodą ręcznie lub myjką ciśnieniową, uszkodzenia malujemy farbą do metalu. Meble żeliwne koniecznie trzeba co jakiś czas oczyścić drucianą szczotką i pomalować specjalną farbą antykorozyjną (najwygodniejsza w spreju). Aluminiowe przecieramy wilgotną ściereczką albo myjemy wodą z detergentem i gotowe!


Tekst i opracowanie: Katarzyna Sosnowicz  
Zdjęcia: Serwisy Prasowe Firm

Weranda Country nr 3/2014