Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Malowanie drewna

Malowanie drewna Aby ułatwić sobie pracę można kupić lakierobejcę impregnującą.
 
 


Wiosna to najlepszy czas na przegląd, naprawę i odświeżanie drewnianych mebli, płotów, altan i pergoli. Zróbmy to, gdy będzie naprawdę sucho i ciepło, bo nawet nocna rosa może popsuć naszą pracę.

Pamiętacie dawne działki z altanami i parkanami wymalowanymi zużytym olejem silnikowym? Ten sprytny „domowy” sposób miał zabezpieczać drewno, ale chronił je jedynie przed wodą, a i to tylko do pewnego stopnia. Z czasem olej wypłukiwany przez deszcz spływał do ziemi i zanieczyszczał środowisko. Rozgrzane słońcem, nasączone olejem deski pachniały ropą, brudziły, gdy nieopatrznie się ich dotknęło, no i nie wyglądały zbyt efektownie.

Na szczęście czasy się zmieniły i nie trzeba już polegać na chałupniczych rozwiązaniach. Współczesne preparaty zapewniają znacznie lepszą, bo kompleksową ochronę: przed wodą, pleśniami, glonami, szkodnikami drewna oraz światłem. Do tego naprawdę zdobią. I nie musimy się już ograniczać do jednego „ropopochodnego” koloru. Przeglądy drewnianych elementów architektury i sprzętów okołodomowych i ogrodowych powinniśmy robić dwa razy do roku – jesienią, by uchronić je przed działaniem wilgoci, i właśnie teraz, żeby naprawić ewentualne pozimowe zniszczenia.

reklama

Najwięcej uwagi wymaga drewno cały czas narażone na działanie słońca i deszczu – szybciej niszczeje i częściej trzeba je konserwować. Jak często? – To zależy, gdzie się znajduje. Trwałość zabezpieczenia podbitki dachowej może przekroczyć nawet 10 lat, ale nieosłoniętą balustradę trzeba będzie odnowić już po kilku latach – mówi Marcin Stankiewicz z Akzo Nobel, produkującej m.in. Sadolin i Dulux. Im lepiej preparat chroni drewno przed promieniowaniem UV (jest kryjący, w ciemnym kolorze), tym trwalsze i lepsze jest zabezpieczenie. Poza tym lakiery czy lakierobejce (środki tworzące trwałą powłokę) ochronią drewno na dłużej niż impregnaty lub oleje.

Na początek sprawdźmy stopień pozimowych zniszczeń. Łuszczącą się powłokę wyszlifujmy, pęknięcia i ubytki drewna zaszpachlujmy, zainfekowane przez grzyby i glony elementy wyczyśćmy dokładnie papierem ściernym lub wymieńmy na nowe (by nie roznieść grzybni), usuńmy brud, który utrudnia spływanie wody (może też się z nią wiązać i tworzyć szkodliwe związki chemiczne, osłabiające działanie preparatów ochronnych).
 

Weranda Country nr 3/2010

Zobacz również: