Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button


Sielska chata w chabrowej dolinie

Sielska chata w chabrowej dolinie fot. Celestyna Król  
 
 

U Maryli kolory przeplatają się jak w hafcie kaszubskim: chabrowy od tafli jezior, żółty od łanów pszenicy, czarny jak żyzna ziemia i czerwony jak temperament gorących Kaszubów.

Szwajcaria kaszubska: jeziora i doliny
 

Wzniesienia i doliny pełne wąskich jezior. Wszędzie zielono, bo lasy są tu naprawdę bujne. Nic dziwnego, że tę część Polski nazywa się Szwajcarią Kaszubską. Maryla długo szukała tu własnego miejsca, ale zadecydował przypadek.

– Spacerowałam po okolicy i raptem zza drzew wyłonił mi się ten sielski obrazek: szesnaście kaszubskich domków krytych strzechą, wszystkie z niebieskimi okiennicami – wspomina. To miejsce to Danielowa Dolina we wsi Nowe Czaple, tuż nad Jeziorem Ostrzyckim. Choć chaty przypominają tradycyjne domy szachulcowe, to zbudowano je całkiem niedawno.

– Ale nie chciałam rustykalnych wnętrz – opowiada Maryla. Za oknem jest wystarczająco sielsko, w środku miało być nowocześnie.

reklama

Projekt sielskiej chaty
 

O pomoc w urządzeniu poprosiła projektantkę Joannę Kiryłowicz, bo sama na to nie ma czasu – prowadzi dużą firmę spożywczą. Zgodziły się, że chcą odskoczni od skandynawskich bieli

i szarości. Stąd pomysł na energetyczny miks mocnych błękitów, czerwieni, żółci i czerni. Przypadkiem wyszło zupełnie jak w kaszubskim hafcie.

Z wystroju zaproponowanego przez dewelopera zostały jedynie belki stropowe. To drewno z rozbiórki ponadstuletniego dworca w Tczewie. Zniknęła większość ścian działowych – prawie cały dół to otwarta, gościnna przestrzeń. Bo Marylę często odwiedzają tu przyjaciele. Organizuje też mniej formalne spotkania biznesowe.

– Jak jest dużo gości, dzień zaczynamy od długiego śniadania, a kończymy seansem w sali kinowej, którą urządziłam w piwnicy – dodaje.

Stylowe wnętrze, etniczne wzory
 

Projektantce dała wolną rękę. – Ucieszyłam się, że w takim wiejskim wnętrzu mogę zrobić coś innego – opowiada Joanna. Nie zabrakło jej ulubionych wzorów. Na parterze marokańskie kafle zestawiła z motywami roślinnymi i perskim dywanem, a w sypialni klasyczną kratkę z etnicznym chodnikiem. Kontrasty podkreśliła też w zestawieniu kolorów. Mimo że to odważne połączenia i nie wszędzie się sprawdzają, tu prosty domek zmieniły w stylowe wnętrze.

– Przyroda na wyciągnięcie ręki, a w środku miejski szyk. Wszystko, co kocham, w jednym miejscu – uśmiecha się Maryla.

Tekst: Magdalena Burkiewicz  
Zdjęcia: Celestyna Król  
Stylizacja: Magdalena Rzeszot
Więcej informacji: danielowadolina.pl

Weranda Country nr 11/2016