Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Oszczędzamy energię

Ekologiczny dom Na dachu tradycyjnego, drewnianego domu warto zamontować solary.
 
 


Rachunki za prąd, gaz i ogrzewanie mogą mocno bić po kieszeni. Warto pomyśleć, jak je zmniejszyć. Najprościej wpuścić do domu słońce i zachęcić je, by zostało jak najdłużej.

Ekologia zrobiła się modna. Na ludzi, którzy oszczędzają prąd czy wodę, nie patrzymy już jak na nieszkodliwych wariatów. We własnym domu wyraźnie widzimy, ile wydajemy i na co. I nie ma znaczenia, czy wybudowaliśmy nowy od podstaw, czy wyremontowaliśmy starą wiejską chałupkę (a tak przy okazji – dawniej cieśle doskonale wiedzieli, jak i gdzie stawiać domy, żeby nagrzewały się i kumulowały ciepło słońca latem, a oddawały je zimą).
Jadwiga Łopata, pierwsza polska laureatka nagrody Goldmanów, zwanej ekologicznym Noblem, mieszka w wiosce Stryszów koło Wadowic. Ma tradycyjny, drewniano-kamienny stary dom, otacza go jednak sporo interesujących nowinek. Na dachu – solary. – Dzięki nim przez siedem miesięcy w roku mamy ciepłą wodę za darmo – mówi. W dachu zamontowała świetliki tunelowe, żeby w zacienionych pomieszczeniach, w których ciągle trzeba by zapalać lampy, jak najlepiej wykorzystać darmową energię słońca. Mała siłownia wiatrowa napędza lampy ogrodowe. Pożytek mają i gospodarze, i przyroda.

reklama

Rzut oka na dach
A my – czy dostatecznie doceniamy słońce? Podczas wakacji pewnie tak – wygrzewamy się i opalamy, ba, niektórzy pięknej pogody na urlop szukają po świecie. Ale tak na co dzień? Dostatek światła dziennego poprawia nam humor. Również dlatego, że dzięki niemu oszczędzamy energię. Okna do poddaszy zapewniają naturalne światło przez znacząco dłuższą część dnia niż pionowe. A promienie słoneczne to przecież nie tylko darmowe oświetlenie, ale i ciepło, które wykorzystamy na ogrzanie domu, wody do mycia albo w basenie. Jak to zrobić? Można zainwestować w kolektory słoneczne i jak najlepsze doświetlenie domu, a więc okna do poddaszy. Wybierając je, należy spojrzeć na dom z perspektywy słońca. Zamontowane od południa gwarantują najwięcej światła dziennego. Aby zapewnić maksymalny zysk energetyczny, a także doświetlenie, warto rozważyć użycie jednokomorowej szyby energooszczędnej od południa, a od północy – dwukomorowej szyby superenergooszczędnej.

Jeśli mamy piękną obszerną kuchnię albo pokój dzienny (garderobę czy łazienkę), których wadą jest niedostatek dziennego światła, zastosujmy świetlik tunelowy i wykorzystajmy energię słońca. Natomiast w pomieszczeniach pod płaskim dachem sięgnijmy po specjalne okna, które doświetlą wnętrze. Do tego kolektory słoneczne, dzięki którym możemy zaoszczędzić nawet 70 procent energii niezbędnej do ogrzewania ciepłej wody. Mogą być używane przez cały rok (jeśli podgrzeją wodę tylko o 3 stopnie Celsjusza, ich stosowanie jest opłacalne). Największe zyski przynoszą jednak od kwietnia do września. Energooszczędne szyby, świetliki oraz kolektory proponuje wiele firm, m.in. duński Velux, który zainicjował ostatnio akcję „Otwórz się na pozytywną energię”. Skandynawscy fachowcy radzą też, żeby dodatkowo wyposażyć okna w rolety zewnętrzne, które nie tylko chronią, ale i tłumią hałas, latem obniżają temperaturę wewnątrz nawet o 7 stopni, a zimą pomagają zmniejszyć straty ciepła o 30 procent.
 

Weranda Country nr 4/2010