Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Wczesne przebudzenie

Ciemierniki
 
 


Gdy w ogrodach spod śniegu wychylają się ku słońcu ciemierniki, przebiśniegi i krokusy, to najlepszy moment, by przygotować się na wybuch wiosny.

Czas powycinać, co zbędne, wygrabić, posprzątać i ochronić, bo przednówkowe słońce potrafi narobić niezłego zamieszania.

Bielimy drzewa by chronić pnie przed... ciepłem
Kiedy zimą w dzień świeci mocno słońce, a nocą temperatura gwałtownie spada, na pniach i konarach mogą pojawić się podłużne spękania, tzw. listwy mrozowe. Uszkodzenia powstają najczęściej od strony południowej oraz południowo-zachodniej. Dzieje się tak z powodu dużej różnicy temperatur. Pień nagrzewa się przez cały dzień, a po zachodzie kora kurczy się i w końcu pęka od mrozu. Jeśli na dodatek do rany wnikną grzyby, może powstać zgorzel i drzewo umiera.

Jak temu zapobiec? Najpopularniejszym sposobem jest bielenie pni i konarów – biały kolor odbija promienie słońca i nie dopuszcza do nadmiernego nagrzania drzewa. Gotowe wapno do bielenia kosztuje 5–7 zł. Proszek rozprowadza się wodą i maluje korę szerokim pędzlem.

reklama

Można użyć też wapna gaszonego, budowlanego, rozpuszczonego w wodzie (na każdy kilogram bierzemy 5 litrów). Preparat powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Wapno dodatkowo niszczy zimujące pod korą szkodniki drzew. Kiedyś wapno do wiosennego bielenia drzew w sadach mieszano z gnojówką, żeby skuteczniej tępić szkodniki. Amoniak robił swoje. Można też przywiązać do pnia od strony południowej deskę, słomianą czy trzcinową matę, które będą izolacją przeciwsłoneczną. Na powstanie listew mrozowych narażone są pnie drzew z cienką korą: magnolie, buki, dęby, jesiony, orzechy oraz drzewa owocowe. Pamiętajcie, że ciemna kora nagrzewa się mocniej niż jasna.

Coś dla saren i zajęcy, które obgryzają nasze drzewa
Zimą, kiedy śnieg zasypie ogrody i lasy, jedynym pożywieniem zajęcy i saren jest kora młodych drzew i krzewów. Ochronimy ją plastikowymi osłonkami. Pomagajmy jednak głodnym zwierzętom – zostawiajmy dla nich wiązki gałązek ściętych z innych drzew, surowe warzywa, siano i jabłka.

Tniemy, co się da – rośliny tego potrzebują
Po co właściwie przycinać rośliny? Przede wszystkim, żeby im zapewnić zdrowie, ograniczyć nadmierne rozrastanie oraz wywołać obfite kwitnienie. Początek roku to świetna pora do regulowania sylwetek drzew i krzewów. Cięcia są najważniejsze dla młodych roślin i potrzebne gatunkom liściastym przynajmniej raz na dwa lata. Wtedy drzewa zachowają w przyszłości piękny kształt. Nie jest to tak trudny zabieg, jak sobie wyobrażacie. Przygotujcie ostrą piłkę lub sekator (rany nie mogą być szarpane). Najodważniej tnijcie drzewa i krzewy, których liście opadają zimą, delikatniej – pnącza, najostrożniej zaś rośliny iglaste i o zimozielonych liściach.

Cięcie sanitarne – likwidujemy chore, suche i przemrożone pędy.
Cięcie pielęgnacyjne – z korony usuwamy cienkie i krzyżujące się gałązki.
Cięcie formujące – nadajemy kształt koronie młodego drzewka.

Zaczynamy od przycinania pędów. Najwcześniej, bo już w styczniu, zanim rozwiną się pączki, tniemy winorośl, brzozę i klon. Gałązki cięte późną wiosną będą silnie „płakać”, czyli tracić soki. Dopiero gdy liście się rozwiną, soki słabiej krążą i płacz ustaje. Blizny winorośli i tak warto posmarować maścią ogrodniczą. Kluczowym zabiegiem jest tak zwane prześwietlanie, czyli przerzedzanie zbyt gęstej korony. Wycinamy pędy chore, martwe lub uszkodzone, a następnie wszystkie krzyżujące się i, według nas, nadmiernie zagęszczające krzew lub drzewo. Tylko się za bardzo nie rozpędzajcie!

Po prześwietleniu powinna zostać co najmniej połowa gałęzi. Przy okazji możecie skrócić pędy o 1/3 i poprawić kształt rośliny. Czynności tej nie musicie jednak powtarzać każdego roku. Na gałązkach niektórych roślin – na przykład forsycji, lilaka, hortensji, glicynii czy migdałka – już zimą widać grube pąki kwiatowe. Nie tnijcie ich do czerwca, żeby nacieszyć się kwiatami. Inne kwitnące drzewa i krzewy – budleję, tawuły, pięciorniki czy róże – tnijcie solidnie, wtedy wydadzą spore przyrosty, kwitnące jeszcze tego lata. Bardzo ważne jest wycinanie dzikich odrostów, jakie pojawiają się wokół szlachetnych, szczepionych odmian. Pędy takie należy koniecznie likwidować tuż przy ziemi, a nawet u nasady (odgarniając ściółkę), gdyż nie tylko szpecą krzew lub drzewo, ale go osłabiają i hamują wzrost. Zróbcie spacer po ogrodzie, wytnijcie przy okazji wszystkie zostawione na zimę pędy bylin i wyrzućcie je na kompost.
 

Weranda Country nr 2/2009