Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Słoneczne ABC

Słoneczne ABC
 
 


Tak miło w ciepłe dni wystawić twarz do słońca. Gdy działa na naszą skórę, niekoniecznie czujemy jak bladość zmienia się w złotą opaleniznę. Potem może się okazać, że jest już za późno...

Po pół roku słonecznego postu zachłannie łapiemy każdy jego promyk. Łatwo wtedy o przesadę. Słońce bywa zdradliwe, a odwykła od niego skóra wyjątkowo wrażliwa.  Co robić, jeśli po pierwszym opalaniu cera, zamiast nabrać brzoskwiniowego koloru, przypomina raczej twarz Indianina w barwach wojennych?

Zaczerwienienia na nosie, środku czoła i kościach policzkowych to nic innego, jak oparzenia. Najwidoczniej opalałaś się zbyt intensywnie. Trzeba zatem ukoić podrażnienia, a następnym razem – bardziej uważać.

Kojący aloes

Aloes doskonale łagodzi podrażnienia i nawilża skórę, więc warto mieć choć jeden w doniczce jako kosmetyczne SOS. Okład z soczystego miąższu aloesu natychmiast przyniesie ulgę poparzonej skórze. Zerwij kilka dorodnych liści, usuń skórkę, a miąższ przyłóż na zaczerwienione miejsca. Potrzymaj przynajmniej kwadrans, a zdejmując kompres, przetrzyj aloesem całą twarz i nie spłukuj.

***

reklama

Ziołowa maseczka na podrażnienia

Zmieszaj po łyżeczce kwiatów nagietka i rumianku, ziela skrzypu. Zioła zalej kilkoma łyżkami wrzątku i zostaw na 15 minut pod przykryciem. Potem dodaj łyżkę mąki ziemniaczanej i wymieszaj. Papkę nałóż na twarz, a po 15 minutach dokładnie zmyj letnią wodą. Maseczka łagodzi zaczerwienienia i inne podrażnienia, przyspiesza gojenie i delikatnie ściąga skórę, dając efekt lekkiego liftingu.

***

Maseczka marchewkowo-jogurtowa

Nawilża, odżywia i tonizuje podrażnienia, a przy okazji wyrównuje koloryt nierówno opalonej buzi. 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z marchwi zmieszaj z 2 łyżkami jogurtu naturalnego, dodaj po łyżeczce miodu i oleju z pestek winogron. Nałóż na twarz, po 10 minutach zmyj letnią wodą. Marchewka to sprawdzony domowy „samoopalacz”, trzeba ją jednak stosować ostrożnie, żeby zamiast upragnionej opalenizny nie nabawić się pomarańczowożółtych plam na twarzy. Skóra każdej z nas reaguje inaczej, dlatego jeśli robisz marchewkową maseczkę pierwszy raz, nie trzymaj jej dłużej niż 5 minut. Lepiej zabieg powtórzyć kilka razy w dwudniowych odstępach, niż raz przedobrzyć. Gdyby jednak tak się stało, plamy wybielisz, przecierając plasterkiem cytryny albo wywarem ze świeżego szczawiu (garść szczawiu zalej pół szklanki wrzątku, gdy przestygnie, odcedź i przemywaj twarz 3 razy dziennie).

***

Marchwiowo-jabłkowa maseczka do cery tłustej

Utrzyj na papkę pół jabłka i małą marchew. Wymieszaj z łyżeczką miodu i łyżką mąki ziemniaczanej. Nałóż na twarz, po 10 minutach zmyj. Ta maseczka to nawilżanie, piling enzymatyczny i samoopalacz w jednym.

***

Tonik brązujący

Innym domowym sposobem na ukrycie zimowej bladości jest wywar z łupin cebuli – taki sam, jakim farbujemy pisanki. Należy go odcedzić i przemywać twarz 2 razy dziennie. Stopniowo cera będzie coraz bardziej „opalona”. Tonik można przechowywać przez kilka dni w lodówce.
 

Weranda Country nr 4/2011