Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Deszczówka

Deszczówka Najprostszym rozwiązaniem na zbieranie deszczówki jest zamontowanie w rynnach zbieraczy, które odprowadzą wodę do pojemników (beczki, betonowej kadzi).
 
 


Podobno marcowy deszcz przywraca młodość, a majowy sprawia, że włosy szybciej rosną i nie boli głowa. Nawet jeśli to nie do końca prawda, szkoda, żeby woda, która spada nam z nieba, się marnowała.

Niech nam się nie wydaje, że brak wody to problem wyłącznie pustynnych krajów. Podczas letnich upałów w wielu polskich miejscowościach wprowadzano już zakazy podlewania ogródków i mycia samochodów, żeby nie zabrakło wody w kranach. Dlatego trzeba oszczędzać. Tymczasem marnują się setki litrów deszczówki. A przecież można ją wykorzystać, choćby właśnie do podlewania ogrodu, mycia samochodu oraz innych prac porządkowych wokół domu. Nadaje się do tego znakomicie, bo jest miękka, niechlorowana i ma lekko kwaśny odczyn, co zapobiega rozwojowi bakterii. Do podlewania roślin, zwłaszcza tych lubiących kwaśną glebę, np. różaneczników i azalii, jest znacznie lepsza niż kranówka.

Umytego nią samochodu nie trzeba wycierać, bo miękka woda nie zostawia zacieków. Jest czysta – większość zanieczyszczeń pochodzi z powierzchni, po której spływa, dlatego najlepiej zbierać ją z dachu pokrytego dachówką albo blachą. Papa i azbest powodują skażenie wody, więc nie nadaje się, niestety, do wykorzystania.

reklama

Choćby i beczka

Aby podlewać deszczówką ogród, nie potrzeba skomplikowanych instalacji – najprostszym rozwiązaniem będzie zamontowanie w rynnach zbieraczy, które zamiast do ziemi odprowadzą wodę do pojemników (beczki, betonowej kadzi albo specjalnego zbiornika ze sztucznego tworzywa). Są nawet takie, które, aby nie szpecić ogrodu, wyglądem przypominają wielkie głazy. Żebyśmy nie musieli biegać z konewką, przyda się pompa zanurzeniowa lub z pływającym ujęciem. – Nawet prosty system warto zaopatrzyć w filtr, który wyłapie przynajmniej grubsze zanieczyszczenia – podpowiada Jerzy Mikulski z firmy Polska Woda Deszczowa. – Polecam niedrogie urządzenia, które montuje się na rurze spustowej. Odzyskują ponad 90 procent wody, a dodatkowo zabezpieczają przed przelaniem. Kiedy deszczówka wypełni zbiornik, nadmiar po prostu spłynie na ziemię lub do kanalizacji.

Ci, którzy chcieliby zrobić zapas deszczówki na okres letniej suszy, powinni jednak pomyśleć o bardziej zaawansowanej instalacji. Magazynowanie wody w otwartym zbiorniku nie jest wygodne ani higieniczne, bo z czasem rozwijają się w nim glony i bakterie. – Dlatego najlepszy będzie podziemny. Kosztuje więcej, bo musi być bardziej wytrzymały, ale mamy pewność, że nie zakwitnie w nim woda – przekonuje Jerzy Mikulski.
 

Weranda Country nr 4/2010