Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Zdrowy brąz

Zdrowy brąz

Nie musimy godzinami wylegiwac sie na słońcu, by nabrać apetycznego wyglądu.

Opalone ciało jest niemodne od paru sezonów, a jednak wciąż kusi. Może dlatego, że zdaniem naukowców brązowożółte zabarwienie skóry może świadczyć o zdrowiu i płodności. Podobnie u ptaków żółte dzioby
i intensywnie wybarwione pióra przyciągają samca.

A przecież ptaki nie wylegują się na słońcu. My też nie musimy, by nabrać apetycznego wyglądu. I u nich, i u nas odpowiadają za to karotenoidy, czyli substancje pochodzenia roślinnego (największą karierę spośród nich zrobił beta-karoten). Jeśli już teraz tak zmienimy dietę, by dostarczać ich sobie pod dostatkiem, w środku lata będziemy powabne, nawet jeśli pogoda nie dopisze. A jeśli dopisze, opalimy się szybciej.

reklama

Najwięcej karotenoidów zawiera marchew oraz inne pomarańczowe i żółte warzywa czy owoce: morele, brzoskwinie, nektarynki, gruszki, dynie, papryka, pomidory (te ostatnie są też bogate w likopen, który neutralizuje szkodliwy wpływ promieni słonecznych). Ale i zielone warzywa liściaste – pietruszka, seler, szpinak, brokuły czy sałata – też mają ich sporo. Nie rezygnujmy z nich, nawet gdy uznamy, że wyglądamy już dostatecznie zdrowo i pociągająco, bo karotenoidy pomogą odbudować nadwerężony opalaniem naskórek.

Mamy też dobrą wiadomość dla tych, którzy nie czują pokrewieństwa z królikami. Ryby, wątróbka czy jajka – a konkretnie zawarte w nich witaminy A i E – również pomogą nam wyleczyć podrażnioną słońcem skórę. Nie musimy wszystkiego jeść, możemy też coś wklepać – świeżo wyciśniętego soku z marchwi używajmy jak toniku albo dwa razy w tygodniu nakładajmy na 10 minut maseczkę z tartej marchwi. Najlepiej zmieszać ją z łyżeczką jogurtu, by cera nie nabrała zbyt zdrowego rumieńca.

Weranda Country nr 4/2014