Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Wielkie poruszenie wśród ptaków

Wielkie poruszenie wśród ptaków
 
 


Pierwsze pojawiają się rozmaite polne świergotki. Potem tańce zaczynają majestatyczne żurawie. Wreszcie bociany zmiatają skrzydłami resztki śniegu. W ślad za nimi nadchodzi wiosna.

Ludzie zachęcali ptaki do osiedlania się przy zagrodach. Na powitanie tych powracających z ciepłych krajów gospodynie piekły zabawne bułeczki w kształcie bocianich łap, a gospodarze wkładali gościńca do gniazd. Zakładali drewniane koła na drzewach i słupach, żeby ułatwić bocianom budowę domu. Jeśli dziś chcecie zaprosić boćka do siebie – zróbcie podobnie. Najlepiej zawiadomcie pogotowie energetyczne – przyjedzie ekipa, która założy na słupie specjalny podest. Gniazda na dachu raczej nie polecamy – to duże ptaki, więc gdy urządzą sobie toaletę nad waszymi głowami, będziecie mieć nie lada problem. Boćki zapewniały dobrobyt domowi, który wybrały. A ten, kto pierwszy zobaczył przylatującego olbrzyma, miał szczęście przez cały rok. Wypatrywano zresztą i innych skrzydlatych zwiastunów słonecznej pory.

Bocian wcale nie jest pierwszym powracającym wędrowcem. Już w lutym przylatują z Afryki i Półwyspu Iberyjskiego żurawie (jeśli zima jest ciepła, wystarcza im wycieczka na zachodniosłowiańskie ziemie, czyli Pojezierze Meklemburskie). Im wcześniej wracają – tym cieplejsza ma być wiosna. Ich klucze widać na niebie, słychać też na kilka kilometrów gardłowe okrzyki przypominające trąbienie. Majestatyczne, kawowe, większe od bocianów ptaki z ciemnymi pióropuszami na kuprach, pasą się na polach oziminy przyprószonych jeszcze śniegiem. W nocy ich charakterystyczne krzyki zwane klangorem zapowiadają nadejście świtu.

reklama

Za nimi ciągną dzikie gęsi. Odpoczywają u nas w drodze z Syberii do centralnej Europy. Niespodziewanie pojawiają się skowronki – ot, któregoś słonecznego dnia na spacerze zauważycie małego, niepozornego, ziemistego ptaszka zawieszonego nad polem, łąką lub pastwiskiem, śpiewającego głosem perlistym, srebrzystym jak dzwonek. Szpaki najpierw wysyłają zwiadowców; sprawdzają, czy z ziemi da się już wygrzebać robaki. Za nimi nadciągną hałaśliwe rodziny ciemnych ptaków z piórkami w cętki jak perełki. Z upodobaniem naśladują głosy rozlicznych kuzynów, na przykład bociani klekot. Biada wam, jeśli zainteresują się czereśniami, wiśniami czy śliwkami w sadzie. W owocach porobią pełno dziurek, wypiją sok, a objedzone resztki zostawią dla was. Uwaga, nie boją się strachów na wróble.

W lutym, jeśli będzie wam sprzyjało szczęście, może podpatrzycie zakochane kruki. Mają zaloty i bawią się w parach. Łączą się na całe życie (absolutni rekordziści, nawet na kilkadziesiąt lat!), a kochają wyjątkowo romantycznie – gruchają do siebie, czyszczą sobie nawzajem połyskliwe czarne piórka i przepięknie tańczą na wietrze. Na bagnach Biebrzy w marcu tokują bataliony – zazwyczaj niepozorne, wiosną stroszą purpurowe, niebieskie, pomarańczowe pióra na kołnierzach i popisują się przed samiczkami. Ich upierzenie godowe jest równie niepowtarzalne, jak nasze linie papilarne.

TE ODLATUJĄ
– w kierunku Dalekiej Północy już w lutym zaczynają odlatywać śnieguły, łabędzie krzykliwe, kaczki lodówki oraz gęsi – bernikle obroźne i białolice. W marcu opuszczają nas kaczki morskie.

TE PRZYLATUJĄ – raniuszki i sikory zimujące w Niemczech albo Holandii, także pierwsze jaskółki możemy przywitać w połowie marca. Do końca kwietnia wracają prawie wszystkie ptaki lęgowe. Najwcześniej skowronki, świergotki łąkowe, szpaki, pliszki, czajki. Ostatnie są strumieniówki, wracające z Indii dziwonie oraz wilgi i jerzyki, które docierają do Polski z tropików dopiero w maju.


Tekst: Joanna Halena
Fotografie: Agencja Gazeta, Marcin Józefowicz/Reporter, Medium, Anna Słomczyńska, Be&W, Stockfood/Free

Weranda Country nr 2/2009

Zobacz również: