Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button


Włoski dom z meblami z odzysku

Włoski dom z XV w. Legenda głosi, że plany jego budowy rysował sam Leonardo da Vinci. Zdjęcia: Raul Candales/Photofoyer  
 
 

Katrin Arens jest jak poszukiwaczką skarbów. Nie przejdzie spokojnie obok opuszczonej fabryki czy gospodarstwa, porzuconych desek, zwalonego pnia, patyka, góry kamieni. Wszystko, co stare i naturalne, przyciąga ją jak magnes

Upcykling, który stał się sztuką
Kilkanaście lat temu trafiła do północnych Włoch nad rzekę Addę. Było pięknie, a i owszem, ale nie okoliczności przyrody najbardziej ją tu zachwyciły, lecz niewielkie warsztaty rzemieślnicze, w których prawdziwe cuda powstały z tego, co podarowała natura. Na takie piękno ona, artystyczna dusza po akademii sztuk pięknych, obojętna być nie mogła. Nauka przyszła jej bez większych problemów i Katrin szybko dorównała włoskim mistrzom. Już niejeden dom urządziła swoimi meblami i ozdobami – z odzysku, z drewna, kamieni, lnu, płótna, filcu.

reklama


Meble z odzysku
Ze spacerów nigdy nie wraca z pustymi rękami. Każdy zwalony pień drzewa (idealny na stołek), wystawione przed dom stare drzwi (to będzie wieko skrzyni), połamane żerdzie płotu (zrobi z nich poręcz schodów) czy zużyte garnki (w sam raz na skrzydła anioła) są materiałem, z których coś ciekawego da się wyczarować. Szlifuje, przycina, maluje i ustawia. Kilka zbitych desek i kasztanowy kijek (taki, jakiego używa się w winnicach) zamiastklamek i komoda gotowa. Dwie wielkie dechy ze starej stodoły – i już ma wezgłowie łóżka albo frontyszafek w kuchni. Miska z otoczakami wystąpi w roli świecznika, fantazyjnie wygięty patyk – zaraz powstanie z niego oryginalny wieszak.

Stary dom w północnych Włoszech
Proste w formie, wręcz ascetyczne meble i drobiazgi świetnie pasują do jej XV-wiecznego domu. I to nie byle jakiego, bo miejscowa legenda mówi, że zbudowano go według planów Leonarda da Vinci. Najpierw działał tu młyn, potem budynek został zamieniony na klasztor. Teraz urządziła się tu Katrin. Na parterze ma swoje atelier, na górze mieszka z dwiema córkami. To z nimi wiąże się jej druga pasja: szycie ubranek dla dzieci. Oczywiście też z tkanin odzyskanych, czyli niepotrzebnych już ciuchów dla dorosłych.

– Fascynuje mnie to, jak materiał wędruje przez pokolenia i jak zmienia się moda – opowiada Katrin. Właśnie zaprojektowała następną kolekcję – można ją obejrzeć w internecie na www.katrinarens.it. I nie tylko ją.


Tekst: Alicja Trusiewicz, Monika Utnik-Strugała
Fotografie: Raul Candales/Photofoyer
Kontakt do projektantki www.katrinarens.it

Weranda Country nr 4/2012

Zobacz również: