[ x ]

Nowe zasady dotyczące cookies:

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Tutaj dowiesz się, jak to zrobić. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Delikatna zielononóżka

Delikatna zielononóżka
 
 


Te kury to przebój ostatnich lat. Jajka od zielononóżki uważane są za najzdrowsze, mięso smaczne, wiele więc osób myśli o hodowli. O tym, żeby mieć choćby kilka takich kurek dla siebie. Jak się do tego zabrać?

Zielononóżki są delikatne i wymagające. Nie nadają się do dużych hodowli nastawionych na produkcję masową. Doskonale za to chowają się w małych stadach. Potrzebują świeżej trawy i dużego terenu, po którym swobodnie mogą się poruszać. Ta rasa kur najlepiej ze wszystkich potrafi korzystać z pastwiska. W dzień oddalają się nawet o kilometr od kurnika, do którego bezbłędnie trafiają na noc. Samodzielnie zdobywają pokarm – chętniej same szukają pożywienia, niż korzystają z paszy.

Kurnik z wyposażeniem
Taki dla dziesięciu kur powinien mieć przynajmniej dwa metry kwadratowe powierzchni. Możemy go zbudować z cegły lub drewna, ważne jest, by dobrze go zaizolować i założyć wentylację. Powinien być na tyle wysoki, byśmy mogli do niego swobodnie wejść, i dobrze oświetlony – najlepiej światłem dziennym. Kiedy już postawimy ciepły zaciszny kurnik, w którym nie będzie zbyt wilgotno i gorąco, trzeba go odpowiednio wyposażyć w drewniane grzędy. UWAGA: jedna kura potrzebuje dla siebie co najmniej 18 cm. Ponadto, by kurki się dobrze niosły, muszą mieć gniazda. Zielo- nonóżki same ich nie wiją, zatem musimy je im przygotować – najlepiej z drewnianych skrzynek wysłanych słomą lub plecionych koszy. Jedno gniazdo jest przewidziane dla siedmiu niosek. Słomy użyjmy również do wyścielenia podłoża kurnika. Nie zapomnijmy o wstawieniu do wnętrza poidła oraz karmidełka.

reklama

Wybieg jest niezbędny
Po wyposażeniu kurnika zadbajmy o odpowiednie warunki na zewnątrz, bo zgodnie ze swoją naturą zielononóżki przez cały rok muszą korzystać z pastwisk i wybiegów. UWAGA: jedna kura potrzebuje dla siebie czterech metrów kwadratowych wolnej przestrzeni, a ponieważ jest ptakiem płochliwym, powinna móc się schronić pod krzakiem lub drzewem, nie tylko zresztą przed ewentualnym zagrożeniem, ale i przed palącym słońcem czy deszczem. Na wybiegu również ustawmy pojemniki z wodą i karmą, bo chociaż kurki same znajdują pożywienie, to nie pogardzą dobrym ziarnem. W takich warunkach zielononóżki będą się pięknie niosły.

Trochę historii
Zielononóżka kuropatwiana to stara polska rasa. W czasie zaborów kury te były w Galicji synonimem polskości. Gospodarz hodujący je w swojej zagrodzie, wyrażał w ten sposób patriotyzm. Po odzyskaniu niepodległości rasa urosła do rangi „kultowej”, stając się polskim znakiem firmowym. Do lat 60. XX wieku zielononóżki można było spotkać w całej Polsce. Gdy zaczęto zakładać przedsiębiorstwa produkcyjne, okazało się, że zielononóżki nie nadają się do chowu klatkowego i nie chcą się rozmnażać w zagęszczonych kurnikach. Ich hodowlę więc porzucono. Pozostało prawie 1000 sztuk w tzw. hodowlach zachowawczych.

Samo zdrowie
Dziś powoli rasa się odradza. I dobrze, bo jajko zielononóżki to prawdziwy skarb. Jest źródłem wartości odżywczych, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, witamin i związków mineralnych. Dwa jajka pokrywają dzienne zapotrzebowanie na witaminę B12, dostarczają dużej dawki witaminy E i spore ilości A. Są smaczne i mają nawet o 30% mniejszą zawartość cholesterolu niż jaja innych kur. W zielononóżkowych jajkach jest też lecytyna (zapobiega starzeniu się komórek), co wyróżnia tę rasę. Znajdziemy tu też lizozym (naturalny antybiotyk), przeciwzapalną i antynowotworową cystatynę, stymulującą odporność immunoglobulinę Y oraz hamującą proces utleniania foswitynę. Kury dojrzałość płciową osiągają w wieku sześciu miesięcy. Znoszą do 180 jaj rocznie. Są troskliwymi matkami o silnym instynkcie macierzyńskim. Pisklęta zaraz po wykluciu przypominają małe kuropatwy, są brązowe w delikatne beżowe paski.


Tekst: Patrycja Sapiełkin
Fotografie: Jacek Chodzyński/ www.kuryzielononozki.pl, Biosphoto/ East News, shutterstock.com

Weranda Country nr 6/2011

Zobacz również: