Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Dlaczego warto zostać wegetarianinem?

 Czasy, gdy zwierzęta wolno pasły się na łąkach i codziennie oglądały słońce, mijają bezpowrotnie...
Czasy, gdy zwierzęta wolno pasły się na łąkach i codziennie oglądały słońce, mijają bezpowrotnie...

Czy wiesz, że jedząc mięso, przyczyniasz się do wielkiego cierpienia zwierząt, a także do zanieczyszczania naszej planety? 

 

Wyniki badań są jednoznaczne: różnorodna dieta wegetariańska jest zdrowa! Dobrze skomponowana, dostarcza ludzkiemu organizmowi wszystkiego, czego mu potrzeba. Co więcej, znaczące ograniczenie lub całkowite wyeliminowanie mięsa z jadłospisu zmniejsza ryzyko zachorowania na serce, miażdżycę, udary, raka, cukrzycę, zakażenia bakteryjne i pasożytnicze. Podobno też wegetarianie żyją dłużej niż zjadacze mięsa...

Nasze zdrowie jest i powinno być naszym priorytetem, ale nie tylko o to chodzi w wegetarianiźmie. Spożywając mięso i produkty pochodzące od zwierząt, akceptujemy wielkie okrucieństwo, z jakim się je traktuje.

Czasy, gdy zwierzęta wolno pasły się na łąkach i codziennie oglądały słońce, mijają bezpowrotnie. W zakładach chowu przemysłowego, stanowiących dziś zdecydowaną większość hodowli, krowy, świnie i kury (szczególnie te ostatnie) mieszkają w ciasnych klatkach (bywają tak małe, że nie da się w nich obrócić czy położyć!), o tzw. wolnym wybiegu w większości nawet nie słyszały, a to, czym się je karmi, można by pewnie nazwać mieszanką chemiczno-farmaceutyczną.

reklama


O budowaniu hierarchii w stadzie czy założeniu rodziny, co powinno być przecież naturalnym i niezbywalnym prawem każdego stworzenia, zwierzęta hodowlane nie mogą nawet marzyć. 

Zwierzęta nie idą do nieba (bo nie mają duszy - tak przynajmniej głosi Kościół...), ale piekło dobrze znają - mają je za życia! 

Warunki, w których żyją, są tak okropne, że śmierć wydaje się dla nich wyzwoleniem. Tylko że zanim ona nastąpi, zwierzęta często przechodzą przez piekło: długi i niekomfortowy, a więc bardzo stresujący transport do ubojni, nieskuteczne ogłuszanie lub znieczulanie, a w konsekwencji zdzieranie żywcem skóry lub wrzucanie świadomego zwierzęcia do wrzątku... Tak, to się niestety zdarza, i to często!

Jesz mięso - nie dbasz o planetę...

Jest też cała masa argumentów związanych z równowagą ekologiczną, którą przemysłowy chów zakłóca. Zwierzęta z dużych hodowli produkują tak dużo odchodów (mogą się w nich znajdować patogeny, np. E. coli), że nie ma co z nimi robić. Bywa, że trafiają one do rzek, dostają się też do wód gruntowych! Ponadto chów przemysłowy znacząco przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych (emituje ich więcej niż transport samochodowy, lotniczy i morski razem wzięte!!).

Duża liczba zwierząt hodowlanych ma ogromny wpływ na rolnictwo. Uprawa zbóż rośnie, wraz z nią rośnie liczba używanych na roli pestycydów, które pozostają w żywności i w glebie, zanieczyszczają też wody gruntowe!

Mimo że światowa produkcja zbóż potroiła się w przeciągu ostatnich 40 lat, głód na naszym globie jest wciąż powszechny. Szacuje się, że gdyby ilość zbóż wykorzystywanych na paszę na całym świecie (670 milionów ton) zmniejszyć o 10%, otrzymano by ilość zbóż, która pozwoliłaby wykarmić 225 milionów ludzi przez następne trzy lata.*

Nie morzesz rzucić mięsa? Ogranicz jego ilość w menu!

Są ludzie, którym wyeliminowanie mięsa z diety nie spawia trydności, bo jego jedzenie nie przynosiło im przyjemności. Ale są i tacy, którzy nie wyobrażają sobie obiadu bez kotleta lub kanapki bez szynki...

Dobrym rozwiązaniem jest ograniczenie ilości jedzonego mięsa! Gdybyśmy wszyscy kupowali choćby o jedną pątą mniej mięsa, oszczędzilibyśmy życie tysiącom, jeśli nie milionom zwierząt! Emisja gazów cieplarnianych również znacząco by spadła, a nasze zdrowie na pewno by nie ucierpiało. Szczególnie jeśli w miejscu szynki i kotleta pojawiłaby się np. pasta z awokado i nadziewany kaszą bakłażan! ;) 

KN
fot. pixabay.com

* cytat za: www.zostanwege.pl/dlaczego-warto/srodowisko/ 

Zobacz również: