Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

Suszenie prania na mrozie – sposób naszych babć

Suszenie prania na mrozie – sposób naszych babci W cieple rozwijają się bakterie - wystawiajmy pościel na mróz!
 
 

Słupek rtęci spadł poniżej zera, słońce świeci – korzystaj! Im większy mróz, tym lepiej wymrozisz wszelkie zarazki i alergeny ukryte w domowym ciepełku. Co warto przemrozić?

Płaszcze i futra rozwieś na balkonie lub sznurze między drzewami. A jak walczysz z molami, to najlepiej wyrzuć do ogródka całą zawartość szafy co najmniej na kilka godzin. Minusowe temperatury poradzą sobie z tymi małymi szkodnikami lepiej niż cała chemia z supermarketu.

Pościel, poduchy, fotele wystaw najlepiej na cały dzień. Przy ok. –15ºC po kilku godzinach zginie ponad połowa roztoczy. A jak się potem śpi!

Zabawki, a zwłaszcza te małego alergika – pluszaki, kocyki, koniki na biegunach. Póki jest zimno, można im urządzać taki mroźny piknik nawet co tydzień.



A wy najlepiej do nich dołączcie. Z dziećmi! Hartowanie maluchów to stary norweski zwyczaj, a i nam piekący mróz wyjdzie na zdrowie.

I jeszcze jedno! Kiedyś, gdy nie było suszarek, w mroźne, słoneczne dni przed każdym domem suszyło się pranie. Wróćmy do tego zwyczaju! Taka bielizna nie dość, że jest potem sterylnie czysta, to jeszcze wspaniale pachnie świeżością, jakiej nie da żaden płyn do płukania.

reklama


Teksty: Eliza Otto, Joanna Zaguła 
Zdjęcia: Getty Images, Shutterstock

Weranda Country nr 2/2017

Zobacz również: